Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Historia czynu niepodległościowego » 100 lat polskiej niepodległości…
100 lat polskiej niepodległości… piątek, 16 Listopad 2018, godz. 16:58

0002 - Trzeci traktat rozbiorowyAle czy… na pewno?
Co prawda, pod takim hasłem polskie władze, w tym lokalne obchodzą…
Jednak należy zapytać – co?
Bo jeżeli 100 lat polskiej niepodległości, to wprost – zwłaszcza w świadomości ludzi młodych – zakłamują historię!
Wręcz piszą ją na nowo!
Wszak na pewno jest to 100 lat, ale od powrotu Polski na mapy Europy po 123. latach zaborów, ale na pewno nie 100 lat polskiej niepodległości…
Bo ile lat w minionym stuleciu byliśmy niepodlegli?
20?
Nie, 21!
W latach 1918-1939!
0005 - Ignacy Jan PaderewskiI w zasadzie dzięki ogromnej pracy dwóch ludzi – 28.0015 - Prezydent_Woodrow Wilson Prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej Wodroow’a Wilsona oraz Ignacego Jana Paderewskiego…
A cała reszta, to okres nawet nieporównywalny do okresu z minionych 123. lat rozbiorowych…
Bowiem nie możemy zarzucić, że np. cesarz Franciszek Józef I dbał o rozwój części Polski pozostającej pod jego zaborem.
Czego najlepszym dowodem są… Wadowice!
A dalej?

Najpierw zdrada sojuszników: Anglii i Francji, czego skutkiem… okupacja hitlerowska, podczas której ramię w ramię z armiami sojuszniczymi, tymi z Zachodu i ze Wschodu, polski Żołnierz na wszystkich frontach Europy walczył o wolność naszej Ojczyzny!
I gdzie nie spojrzeć, tam ten polski Żołnierz walczył za wolność nie tylko naszą!
Potem była Jałta i zdrada Polski przez sojuszników zachodnich, którzy wprost sprzedali na pół wieku Polskę Stalinowi!
Jednak nadszedł dzień, że dzięki prawie 10. milionom ludzi skupionych wokół Lech Wałęsy i „Solidarności” zabłysła „gwiazdka nadziei”, na kolejne lata wolności…
Ale jak szybko zabłysła, tak szybko… zgasła!
Bo wolności nie traci się tylko dzięki ingerencji okupanta z zewnątrz…
Wszak bez takiej ingerencji, przez mijające 30 lat wolność odbierają nam kolejne ekipy rządzące tą Rzeczy… jakże pospolitą.
Odbierają Polakom m.in. suwerenność, majątek narodowy, godność, prawa!
Prawa ludzi wolnych!

I jak w lustrze tę właśnie historię naszej Ojczyzny odzwierciedlają kolejne ekspozycje w Prywatnym Muzeum Przyjaźni Polsko-Amerykańskiej „Hell’s Angel” oraz życie jego Właściciela.
Muzeum oryginalnymi eksponatami z 1000 letniej historii Polski, od Czecha, Rusa i Lecha do… Andrzeja /Duda/.
Zaś życie Zygmunta Krausa dokumentami, które poza wszelkimi sporami pozostawiają, że ten Wielki Człowiek, za ogrom swojej pracy, jaką włożył w Pamięć o Przeszłości oraz promocję miasta, przez cały okres tej tzw. „wolnej Polski” był przez włodarzy gminy i ich sługusów niszczony, zarówno psychicznie jak i… finansowo!
A największym bandytyzmem tych działań nie był – jak ktoś mógłby pomyśleć – brak nawet najmniejszego dofinansowania do Jego pracy, do funkcjonowania Muzeum, ale… najpierw obniżenie grupy zaszeregowania pracowniczego!
Co już w świetle prawa pracowniczego, z uwagi na status prawny kol. Zygmunta Krausa, było po prostu… rażącym naruszeniem prawa, a w świetle obowiązujących przepisów… przestępstwem popełnionym przez osobę, która takiego obniżenia grupy pracowniczej dokonała /kol. Zygmunt przebywał już wówczas na świadczeniu rentowym z tytułu choroby zawodowej, a więc z prawem do świadczenia rentowego w pełnej wysokości z okresu zatrudnienia/!
Jednak idźmy dalej, bo kiedy to nie skłoniło kol. Zygmunta do odejścia /z miejsca, które tak naprawdę było jego osobistym „dzieckiem”/, zwolnienie dyscyplinarne z muzeum miejskiego /którego powstanie właśnie Zygmunt zainicjował w pomieszczeniach zajmowanych wcześniej przez Jego Rodzinę/, aby do dzisiaj… nie zwrócić kol. Zygmuntowi kosztów delegacji służbowej do USA, w którą wysłały go władze naszego miasta i tego pseudo muzeum przy ul. Kościelnej 4.
. . .
Delegacja 01 300dpi
. . .
Delegacja 02 300dpi
………………………………………………………………………………………………………………

I tu już nawet bez polemizowania z kimkolwiek mam prawo postawić osobom odpowiedzialnym za ten stan zarzut popełnienia przestępstwa na szkodę kol. Zygmunta Krausa, przestępstwa pracowniczego oraz karno-skarbowego, włącznie z grabieżą, a więc… pospolitym złodziejstwem!

Czy władze gminy kiedykolwiek nie tylko naprawią te wyrządzone szkody, a organy ścigania i te skarbowe, rozliczą sprawców tych czynów?

I pytam, bo takie właśnie drobne dla gminy sprawy, a dla pokrzywdzonego ogromne, pozwalają postawić tezę, iż wystawa w Prywatnym Muzeum Zygmunta Krausa, objęta Patronatem Narodowym przez Prezydenta RP, nie była i nadal nie jest wystawą obrazującą 100 lat polskiej niepodległości, której w ostatnim stuleciu mieliśmy zaledwie 21 lat, ale wystawą… „DROGI DO NIEPODLEGŁOŚCI”!
DROGI…, których mieliśmy w polskiej historii tyle, ile w tych minionych stu latach ludzkich losów…
A tu, przy ul. Konstytucji 3 Maja w Wadowicach, „DROGI…” Zygmunta Krausa!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT