Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Historia czynu niepodległościowego » 11 listopada. Święto dwóch Narodów…
11 listopada. Święto dwóch Narodów… sobota, 10 Listopad 2012, godz. 12:53

Jutro, 11 listopada, obchodzić będziemy święto dwóch Narodów…
Dla polskiego – Dzień Niepodległości, dla amerykańskiego – Dzień Weteranów…

Nasi ratuszowi „wodzowie” po raz kolejny spotkają się pod pomnikiem Żołnierzy 12. Pułku Piechoty, który dzięki garstce patriotów wrócił pod pułkowe koszary, żeby wysłuchać od lat powtarzanej przez „etatowego histeryka ratusza”, Michała nazwisk dwojga, pułkowej historii…

Tylko, że droga do naszej polskiej niepodległości ani nie zaczęła się na 12. Pułku Piechoty, ani na nim nie zakończyła! I to nawet pomimo takich tragedii jaka wydarzyła się w 1919 roku, w Stonawie…

Kto dzisiaj pamięta początki, które stanowiły podwaliny do tej polskiej niepodległości? I pominę odległe czasy Kościuszki oraz Pułaskiego… Podejrzewam, że niewielu oprócz Zygmunta Krausa – który wszystko to wielokrotnie pokazywał na wystawach organizowanych m.in. w szkołach, gminnych ośrodkach kultury i byłym wadowickim muzeum – i jeszcze paru osób w tej gminie.

Bo ilu z Was wie, że te podwaliny położyła m.in. przyjaźń Ignacego Paderewskiego z Thomasem Woodrowem Wilsonem – dwudziestym ósmym prezydentem USA (1913-1921)?
Absolwentem Uniwersytetu Princeton oraz Wydziału Prawa na uniwersytecie w Wirginii, który zrobił doktorat na Johns Hopkins University i tam rozpoczął swoją karierę naukową.
Jako ciekawostkę podam, że był pierwszym amerykańskim politologiem.

Bardzo szybko piął się w górę i w roku 1902 został rektorem Uniwersytetu Princeton. W 1910 roku został gubernatorem stanu New Jersey, a już w 1912 roku demokraci nominowali go na prezydenta. Co prawda w wyborach prezydenckich w 1913 roku, zdobył tylko 42% głosów obywateli, jednak o zwycięstwie zadecydowała miażdżąca przewaga głosów elektorskich. Jeszcze tego samego roku wziął udział w pierwszej oficjalnej prezydenckiej konferencji prasowej w historii Stanów Zjednoczonych i jako pierwszy z amerykańskich prezydentów kontakty z prasą traktował jako środek do zdobycia poparcia dla swego programu. I pomimo, że 4 sierpnia 1914 roku ogłosił neutralność USA w I wojnie światowej, 2 kwietnia 1917 roku poprosił Kongres o wypowiedzenie wojny Niemcom, co w ocenie historyków przeważyło losy wojny na korzyść aliantów. W styczniu 1918 prezydent Wilson przedstawił przed Kongresem cele, które USA chcą osiągnąć w tej wojnie. Są one znane jako 14 punktów Wilsona, określających Jego program pokojowy, który przedstawił 8 stycznia 1918 roku w orędziu do Kongresu amerykańskiego. Tym właśnie programem prezydent Thomas Woodrow Wilson określał warunki zawarcia pokoju po zakończeniu I wojny światowej. Dla Polski najważniejszy był punkt 13., uzgodniony przez Prezydenta z Ignacym Paderewskim, którym Wilson mówił o utworzeniu niepodległego państwa polskiego z dostępem do morza na terenach zamieszkanych w większości przez ludność polską.

1. Porozumienia pokojowe będą jawnie zawierane, nie będzie już porozumień tajnych. Dyplomacja ma działać jawnie i publicznie.
2. Całkowita wolność żeglugi na morzach, poza wodami terytorialnymi, zarówno w czasie pokoju, jak i w czasie wojny, poza przypadkami, kiedy morza te będą zamknięte całkowicie lub częściowo przez działania międzynarodowe, mające na celu wykonanie międzynarodowych porozumień.
3. Zniesienie barier gospodarczych i ustalenie warunków handlu równych dla wszystkich narodów akceptujących pokój i stowarzyszonych dla jego utrzymania.
4. Wzajemna wymiana wystarczających gwarancji, tak aby zbrojenia narodowe zostały zredukowane do minimum.
5. Rozstrzygnięcie sporów kolonialnych w atmosferze swobodnej, otwartej i całkowicie bezstronnej, ale przestrzegając zasady, że interesy ludności zainteresowanej mają równą wagę co interesy Rządów.
6. Ewakuacja wszystkich rosyjskich terytoriów i uregulowanie stosunków z Rosją, Rosja ma prawo do samookreślenia swojego ustroju politycznego.
7. Belgia musi być ewakuowana i stać się w pełni suwerennym krajem.
8. Terytorium francuskie zostanie uwolnione i odbudowane. Alzacja i Lotaryngia mają powrócić do Francji.
9. Korekta granicy włoskiej, wzdłuż linii narodowościowej.
10. Stworzenie możliwości autonomicznego rozwoju narodom Austro-Węgier.
11. Rumunia, Serbia i Czarnogóra odzyskają utracone w czasie wojny terytoria, Serbii zostanie przyznany wolny dostęp do morza, stosunki między różnymi państwami bałkańskimi muszą być oparte na przyjacielskich porozumieniach, uwzględniających linie podziału wspólnot i narodowości.
12. Ludności tureckiej Imperium Osmańskiego zapewniona zostanie suwerenność i bezpieczeństwo, innym narodom zamieszkującym Imperium przysługuje prawo do bezpieczeństwa i rozwoju, oraz autonomia. Dardanele zostaną otwarte dla okrętów i statków handlowych, zabezpieczone gwarancją międzynarodową.
13. Stworzenie niepodległego państwa polskiego na terytoriach zamieszkanych przez ludność bezsprzecznie polską, z wolnym dostępem do morza, niepodległością polityczną, gospodarczą, integralność terytoriów tego państwa ma być zagwarantowana przez konwencję międzynarodową.
14. Stworzenie Ligi Narodów, której celem będzie zapewnienie gwarancji niepodległości politycznej oraz integralności terytorialnej wszystkich państw.

Droga do niepodległości, to też – w sposób dla mnie niezrozumiały przemilczana podczas tych podobno patriotyczno-niepodległościowych uroczystości wadowickich włodarzy – osoba Karola Durskiego-Trzaski (1849–1935), generała, pierwszego Komendanta Legionów Polskich (od września 1914 roku do lutego 1916 roku), odznaczonego orderem Virtuti Militari oraz orderem Polonia Restituta 3 klasy.
 Urodził się 6 września 1849 roku w Spas, powiat Stary Sambor. Był marszałkiem polnym armii austriackiej w stanie spoczynku. W chwili wybuchu wojny zgłosił się do czynnej służby. Od 23 września 1914 do grudnia 1915 roku był komendantem Legionów Polskich z ramienia Austrii. 16 marca 1916 powrócił w stan spoczynku. Od marca 1919 pełnił w Wojsku Polskim kolejno następujące funkcje: dowódca Okręgu Generalnego Warszawa, członka Rady Wojennej, Inspektora Instytucji Oficerskich, przewodniczącego Komisji Weryfikacyjnej. W dniu 1 czerwca 1919 roku otrzymał awans do stopnia generała broni. Od lipca 1922 roku ponownie w stanie spoczynku.
I co dla nas najważniejsze, osiedlił się na stałe w Wadowicach, gdzie zmarł 15 sierpnia 1935 roku. Jego doczesne szczątki spoczywają w zaniedbanej mogile, przy głównej alei cmentarza parafialnego.
„… Słońce nad Wadowicami, gorące i jasne, przynosi odpoczynek i zapomnienie”. Zacytowane tu słowa pochodzą z obszernego wywiadu generała broni Karola Durskiego-Trzaski – dowódcy II Brygady Legionów Polskich, udzielonego w roku 1936 anonimowemu (j.k) dziennikarzowi krakowskiemu.
Materiał poświęcony historii II Brygady, dziennikarz ten zamyka krótką informacją dotyczącą prywatnych sfer życia Generała: „… Na cmentarzu w Wadowicach pochował przed trzema laty żonę. Obok jej grobu przeznaczył miejsce dla siebie. Kazał sporządzić trumnę dębową i z żołnierską gotowością oczekuje raportu niebieskiego”, po czym zadaje pytanie: „- A skąd panu generałowi przyszło na myśl osiedlić się w Wadowicach?”. W odpowiedzi usłyszał: „- To rzecz sentymentu. Szukałem miejscowości zacisznej, pozbawionej wielkomiejskiego hałasu. Tu jest pięknie. Poza tem mam słabość do Wadowic. Z tych okolic rekrutowało się dużo legunów. Stąd powstało jądro ochotników moich. Jest tu cmentarz legionistów. A do cmentarza przylega przeznaczona dla mnie kwatera (…). Jest tu dużo inteligencji…”.
Warto dodać, że pod komendą gen. Karola Durskiego-Trzaski, w obronie Ojczyzny stanęły osobistości zajmujące później czołowe stanowiska w życiu publicznym Niepodległej Polski – m.in. generałowie, ministrowie, posłowie…
Ale to już historia, dla wielu niewygodna, wręcz uciążliwa. Dziś, jak przewidział to przed 76. laty krakowski dziennikarz, słońce nad Wadowicami przynosi generałowi Karolowi Durskiemu-Trzasce wieczny odpoczynek w głębi wadowickiej ziemi i, co przykre, Jego zapomnienie…
Świadczy o tym opuszczona, zaniedbana mogiła przy głównej alei cmentarza parafialnego, kryjąca doczesne szczątki Generała (który miał słabość do naszego miasta i za którego czasów dominowała w Wadowicach inteligencja) i Jego małżonki.

Przypomnienia wymaga tu również, że 14 listopada 1920 roku, w czasie pierwszych uroczystości Święta Niepodległości, Naczelnik Państwa i Naczelny Wódz – Józef Piłsudski, odebrał od wojska na Placu Zamkowym w Warszawie buławę marszałkowską.
Na tę okazję ulice stolicy zostały odświętnie udekorowane, a wzdłuż drogi z Belwederu do Zamku Królewskiego ustawiono szpaler żołnierzy. Na Placu Zamkowym Piłsudskiego witały wiwatujące tłumy. Po mszy odprawionej przez biskupa polowego Stanisława Galla, buławę marszałkowską poświęcił kardynał Aleksander Kakowski. Następnie przemówienie wygłosił właśnie gen. Karol Durski-Trzaska, najstarszy wiekiem wśród generalicji, który w imieniu Wojska Polskiego zwrócił się do Piłsudskiego z prośbą o przyjęcie buławy.
 Buławę, wśród salw artyleryjskich, wręczył Piłsudskiemu szeregowiec Jan Wężyk z 41. Pułku Piechoty, najmłodszy kawaler orderu Virtuti Militari (według części źródeł był nim Jan Żywek z 5. Pułku Piechoty).
Całą uroczystość zakończyła defilada.

Ale Dzień Niepodległości dla wadowiczan, którzy jako jedyni w Rzeczpospolitej mogą pochwalić się prywatnym Muzeum Przyjaźni Polsko-Amerykańskiej, to także Dzień Weteranów, obchodzony w Stanach Zjednoczonych 11 listopada, dla uhonorowania weteranów służących w amerykańskich siłach zbrojnych, w rocznicę zawarcia rozejmu po I wojnie światowej… W ten sam właśnie dzień co polskie Święto Niepodległości i Dzień Pamięci w innych krajach.
Dzień ten poświęcony jest pamięci wszystkich weteranów, żywych i zmarłych. Jednak jego podstawowym celem jest uczczenie przede wszystkim żyjących żołnierzy i wyrażenie podziękowania za ich służbę krajowi… Pamięci zmarłych poświęcone jest święto, Memorial Day, obchodzone w maju.
Święto zostało ustanowione 11 listopada 1919 roku, również przez tego bliskiego Polakom prezydenta Stanów Zjednoczonych Woodrowa Wilsona, pod nazwą Armistice Day (pol. dzień rozejmu), aby uczcić rocznicę zakończenia działań wojennych podczas I wojny światowej. Natomiast prezydent Dwight Eisenhower, ustanowił ten dzień świętem narodowym pod nazwą Dzień Weteranów proklamacją z dnia 1 czerwca 1954 roku.

Dlatego mówiąc o polskiej drodze do niepodległości nie możemy zapominać o żołnierzach walczących podczas II wojny światowej z hitlerowskim okupantem… O żołnierzach września 1939 roku, żołnierzach Błękitnej Armii generała Hallera, I i II Armii Wojska Polskiego, żołnierzach Armii Czerwonej oraz pozostałych, niezliczonych organizacji zbrojnych, dających odpór niemieckiej nawałnicy…
Nie możemy również zapomnieć ofiar brutalnej zbrodni katyńskiej popełnionej przez najwyższe władze Związku Radzieckiego na polskich oficerach i polskiej inteligencji, a także ofiar powstańczych zrywów w żydowskich gettach, na ulicach Warszawy oraz innych polskich miast…

No i  o żołnierzach amerykańskich, a zwłaszcza lotnikach tego kraju, którzy bezinteresownie przyszli Polsce i Polakom z pomocą, wielokrotnie oddając nam to, co mieli najcenniejsze – własne życie… Najczęściej bardzo młode życie… Czego jednym z licznych przykładów jest sześciu lotników, z jedenastoosobowej załogi amerykańskiego bombowca zestrzelonego nad Zygodowicami, których w pamięci oraz swoich prywatnych zbiorach zachował Zygmunt Kraus.

Podobnie jak zachował w pamięci oraz w ekspozycjach swojego Muzeum lotników polskich, żołnierzy 12. Pułku Piechoty, ofiary zbrodni katyńskiej, Holocaustu i przyjaciół malarzy Karola Wojtyły, których wielu również walczyło z okupantem i wielu oddało swoje młode życie…

To im wszystkim poświęcone będzie spotkanie w prywatnym Muzeum Przyjaźni Polsko-Amerykańskiej „Hell’s Angel”, w dniu 11 listopada 2012 roku, w godzinach od 10:00 do 14:00, kiedy wadowickie Muzeum przy ul. Konstytucji 3 Maja 23 A, po raz ostatni otworzy się w tym sezonie dla zwiedzających.

Uważam, że nie tylko spotkanie pod pomnikiem 12. Pułku Piechoty, gdzie niezależnie od poglądów politycznych, przekonań i sporów o dobro Wadowickiej Ziemi, wspólnie złożymy kwiaty, ale przede wszystkim wizyta w Muzeum Zygmunta Krausa, gdzie poszczególnymi ekspozycjami oddaje On hołd wszystkim, którzy kiedykolwiek w historii stanęli na polskiej drodze do niepodległości, będzie sprawdzianem naszego lokalnego patriotyzmu!

Patriotyzmu okazanego sercem i pamięcią, a nie obłudą trzymanego na pokaz drzewca parafialnego baldachimu i wieloletnim kłamstwem o nieistniejącym muzeum czynu niepodległościowego przy ul. Mickiewicza 14, osobistego „histeryka” lokalnej sitwy…

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT