Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Tu i tam... » 242 lata niepodległości i 100 lat razem…
242 lata niepodległości i 100 lat razem… czwartek, 28 Czerwiec 2018, godz. 21:28

0013W środę, 27 czerwca, z okazji 242. rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych Ameryki oraz „100. lat razem”, Ambasador Stanów Zjednoczonych A.P. – Paul W. Jones oraz Konsul Generalny – Walter M. Braunohler, zorganizowali – jak w każdy kolejny rok – przyjęcie w Fortach Kleparz, przy ul. Kamiennej w Krakowie.
W tym roku miało ono szczególną oprawę, bowiem obok kolejnej rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych Ameryki, wspólnie obchodziliśmy 100. rocznicę odzyskania
– przy udziale Polonii oraz samych Amerykanów – przez Polskę niepodległości.

W krótkim wystąpieniu Ambasador Paul W. Jones, położył nacisk na wagę nawiązywania do wspólnej historii, z kolei kończący swoją misję w Krakowie Konsul Walter M. Braunohler podziękował za czas spędzony w Polsce.
0010Nadto w prywatnej rozmowie zapewnił nas /Zygmunta Krausa oraz  mnie/, że będzie pamiętał…
My również…

Po części oficjalnej zebranych częstowano tortem, tradycyjnie odzwierciedlającym swoim wyglądem flagę amerykańską.
Później, przy dźwiękach amerykańskiej muzyki znane restauracje sieciowe zza oceanu serwowały posiłki oraz trunki.
Pięknie prezentowały się też dwa zabytkowe samochody amerykańskie z epoki bliskiej Woodrowowi Wilsonowi i Ignacemu Paderewskiemu, którzy wspólnie – 100 lat temu – wypracowali niepodległość dla Polski po 123. latach zaborów.
Tym razem przyjęcia nie zakończył pokaz ogni sztucznych, ale pięknie skomponowany z muzyką pokaz laserów.
. . .
0003 0008 0011 0012
………………………………………………………………………………………………………………………………………..

I na tym tę relację mógłbym zakończyć, gdyby nie fakt, że w zaproszeniu Gospodarze zwracali uwagę na obowiązujący strój – co prawda swobodny, ale… biznesowy.

0001aDlatego, pomijając już szczyt hipokryzji oraz zakłamania oszusta, którego łupem padły Wadowice, a zarazem kogoś, dla kogo oryginalne zbiory w Muzeum Przyjaźni Polsko-Amerykańskiej „Hell’s Angel” w Wadowicach, to… „złom i makulatura”, dodam tylko, że kiedy go na tym przyjęciu dostrzegłem, pomyślałem: „kloszard” spod Mostu Grunwaldzkiego?
Oczywiście tak satyryczny był mój odbiór…

Ale już nic z satyry nie będzie miała teza, że ubiór tego człowieka mówił wszystko o… szacunku dla Gospodarzy przyjęcia.
A nas, ot tak po ludzku, było po postu wstyd za włodarza naszej gminy…

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT