Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Po wołkowicku » Wadowicka lewica się… kompromituje!
Wadowicka lewica się… kompromituje! sobota, 4 Luty 2012, godz. 23:27

Wszedłem na dający się jeszcze w Wadowicach czytać portal internetowy i w „zestawie” ostatnio opublikowanych materiałów przeczytałem: „Wadowicka lewica się integruje”…
Myślę sobie… no, nareszcie!
Klikam, czekam chwilkę na otwarcie i widzę, że… wadowicka lewica się kompromituje!
Co prawda materiał rzetelnie opisuje tradycyjne już noworoczne spotkanie wadowickiego SLD, ale rzetelnie tylko dla osoby nie znającej rzeczywistości, dlatego nie można mieć pretensji do Autora…
Ponieważ „urzekły” mnie fotografie, którymi materiał ubogacono, zwłaszcza ta, którą tu „reprodukuję”, postanowiłem zatelefonować do kilku osób z wadowickiego Sojuszu z pytaniem: co jest powodem, że zamiast budować partię wiarygodną, zasobną w ludzi oddanych ideałom lewicy, zwłaszcza młodych, „sztandarowym” jej wadowickim reprezentantem są… była posłanka i jej siostra (na fotce: od lewej strony), a więc dwie baby, które przed prokuratorem i krakowskim sądem łgały jak przysłowiowe „bure suki”! Co prawomocnym wyrokiem (cały poniżej!) potwierdził Sąd Okręgowy, Wydział IV Odwoławczy, nie dając wiary zeznaniom żadnej z nich?
I okazało się, że nikt nie zna takiego powodu, chociaż wszyscy są zdania, że „… jej już dawno w SLD być nie powinno”!
Zadaję więc kolejne pytanie: to skąd się tam, na tym spotkaniu wzięły?
„Ano, wiesz, egzekutywa głosowała, kogo mają zaprosić.”.
Więc nie tylko do mnie dotarło, ale i do innych – zwłaszcza z tych jednoczących się z SLD ugrupowań – powinno dotrzeć, że…
Nie zostali na to spotkanie zaproszeni z entuzjazmem, z dobrej woli, z zamiarem rzeczywistego zjednoczenia wadowickiej lewicy, a tylko przez głupi przypadek – dostali wymaganą przez lokalne władze SLD liczbę głosów i byli mile widziani przez… byłą posłankę!
No cóż, pewnie są bardzo potrzebni wadowickiemu Sojuszowi do budowania autorytetu i opinii lewicy, które on sam – w swoich strukturach – degraduje do poziomu rynsztoka!
I może tylko dlatego nasi lokalni działacze uśmiechają się do profesor Joanny Senyszyn, bo odnoszę wrażenie, że większości z nich sercem bliżej chyba do Leszka Millera, człowieka bez honoru, ale z… ambicjami, jakże bliskiego byłej – i jak sam Miller – skompromitowanej oraz kompromitującej małopolskie SLD posłance!
Może więc zamiast integrować, lepiej „…kończ Waszmość, wstydu oszczędź”!
A wyrok wraz z uzasadnieniem, który zaraz po otrzymaniu doręczyłem władzom powiatowym SLD, polecam… wytrwałym!
Polecam też uwadze inicjatorom kalwaryjskiego referendum, stojącym pod zarzutem obrazy Stradomskiego… „majestatu”!

 

 

 

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT