Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » Aby nie marnować cennego czasu… Bo i tak… umorzą!
Aby nie marnować cennego czasu… Bo i tak… umorzą! środa, 28 marzec 2012, godz. 22:28

Kilkanaście dni temu okazało się, że dla wadowickich organów ścigania stwierdzenie funkcjonariusza publicznego, na dodatek burmistrza: „… wyrażam zgodę na wycięcie wnioskowanych drzew” – to nie czyn określony art. 231 kk, czyli mówiąc wprost, nie przekroczenie przez onego uprawnień. I to nawet wtedy, kiedy tenże burmistrz, zamiast wystąpić o zgodę na wycinkę drzew do Starosty Powiatowego, w sposób niczym nie uprawniony „włazi w buty” tego Starosty i wysyła „na wizję” desant z ratusza, który mógł sobie – co najwyżej – zajrzeć w wizjer drzwi swojego mieszkania w… Andrychowie!
Jednak najzabawniejsze w onym postanowieniu o odmowie wszczęcia śledztwa było to, że prokurator odmawiał mi nawet wszczęcia śledztwa w sprawie przestępstwa, o którym… nie zawiadamiałem!
Prawda, że dobre…
No i nadszedł dzień, że znowu zostałem „zaproszony” do KPP w Wadowicach…
Żeby złożyć zeznania…
Tym razem w sprawie ustawionego, oczywiście też w sposób przestępczy, przez niejakiego Stradomskiego, jeszcze burmistrza Kalwarii, konkursu na „kierownika od zdrowia”, o czym na sześć dni przed otwarciem kopert z ofertami, publicznie poinformował syn radnej Tokarskiej, dokładnie wskazując zwycięzcę…
I już miałem iść, ale… zrezygnowałem.
Bo i po co miałem się fatygować…
Więc tylko bardzo uprzejmie odpowiedziałem na zaproszenie…
„… W odpowiedzi na wezwanie mnie do złożenia kolejnych zeznań w sprawie przestępstw popełnionych m.in. przez burmistrza Kalwarii Zebrzydowskiej – Zbigniewa Stradomskiego, skutecznie chronionych przez wadowicką Prokuraturę oświadczam, że:
– moje wyjaśnienia w każdej z tych spraw są bezcelowe, bowiem doświadczenie potwierdzone dowodami wskazuje, że nie nastąpi wszczęcie śledztwa, wszak jak każda z poprzednich spraw, ta również będzie zmierzała do… umorzenia! – jak w materiale, który załączam!
 – już w treści zażalenia z dnia 12 maca 2012 roku, – które pozwalam sobie załączyć do niniejszego oświadczenia – wykazałem, że Prokuratura Rejonowa w Wadowicach, z uwagi na jednoznaczny konflikt interesów, winna była z urzędu wyłączyć się od prowadzenia tych spraw. Niestety, taką decyzją mógłby ucierpieć istotny dla jednego z prokuratorów pracodawca, a tym samym interes prywatny tego prokuratora…
– trudno oczekiwać rzetelności postępowania od Prokuratury w sprawie przestępstw popełnionych przez burmistrza, który w jednym ze swoich referatów zatrudnia żonę jednego z prokuratorów tej właśnie prokuratury – jako dowód, załączam wydruk ze strony BIP UM Kalwaria Zebrzydowska. Czy to przesłanka nie jednoznaczna do… wyłączenia się z urzędu?
– ja nie mam wątpliwości, że uzyskana przeze mnie od syna jednej z kalwaryjskich radnych (Tokarska), na sześć dni przed otwarciem kopert, informacja o zwycięzcy konkursu na kierownika ośrodka zdrowia w Kalwarii Zebrzydowskiej potwierdza, iż sam konkurs był propagandową fikcją, mającą tworzyć pozory rzetelności dla przestępstwa popełnionego poprzez ustalenie wyników tego konkursu (na długo przed jego rozstrzygnięciem), przez samego burmistrza Zbigniewa Stradomskiego.
A, że nie bawi mnie fikcja… prawa, polegająca na jego wybiórczym wykorzystaniu przez wadowicką Prokuraturę w praktyce, uważam, że szkoda naszego wspólnego czasu na to, aby Prokurator Rejonowy w Wadowicach, nie mogąc odnaleźć na swoim biurku kodeksu karnego, kolejny raz musiał zmieniać zawód, z prokuratorskiego na adwokacki, czyniąc się z urzędu „adwokatem mafii” samorządowych – o czym publicznie poinformowałem (w załączeniu), jednak… bez odzewu ze strony samego zainteresowanego!
Po prostu przestało mnie to bawić, kiedy zauważyłem, że w Lubartowie (fragment informacji w załączeniu) i w innych miejscach w kraju, z urzędu prowadzone są sprawy, w których w Wadowicach prokurator Utrata jest adwokatem pp. Stradomskiego, Filipiakowej, Cholewki, Szczura i wielu innych! No ale tam pewnie nie zgubili, bądź nikt nie ukradł im kodeksu karnego?”.

I to chyba wszystko, szczególnie, że przestępstwo w sprawie którego miałem złożyć wyjaśnienia opisałem ze szczegółami, a prokurator, który powziął wiedzę o jego popełnieniu, winien ścigać sprawcę z urzędu!
Podobnie jak z urzędu powinna wyłączyć się Prokuratura, kiedy w sprawie – jak każdej dla Prokuratury wadowickiej, dotyczącej pozaprawnych czynów burmistrza Stradomskiego – zachodzi… konflikt interesów!
Familijnych…

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT