Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » SSLW RP O/KRAKOWSKI » Abyśmy nigdy nie zapomnieli…
Abyśmy nigdy nie zapomnieli… sobota, 15 Grudzień 2018, godz. 15:25

0001Noc z 16/17 sierpnia 1944 roku, najstarsi mieszkańcy krakowskiego Podgórza pamiętają do dnia dzisiejszego.
To właśnie wtedy obudziły ich odgłosy rozpadającego się w powietrzu samolotu Liberator B-24, o numerze KG-933 „P”, ze 178. Dywizjonu Bombowego RAF, którego załogę stanowili lotnicy Królewskich Sił Powietrznych Wielkiej Brytanii oraz Australii.
Załoga wracała po wykonaniu zrzutu dla żołnierzy Armii Krajowej na placówkę „Nida 504”, we wsi Górale niedaleko Piotrkowa Trybunalskiego.
W drodze powrotnej, w okolicach Kazimierzy Wielkiej, maszyna została zaatakowana i trafiona przez hitlerowskiego myśliwca.
Jednak kapitan – brytyjski pilot William D. Wright, kontynuował lot, aby samolot nie wpadł w korkociąg i załoga mogła ratować się opuszczeniem samolotu na spadochronach.
Niestety, to udało się tylko trzem członkom załogi, z których dwóch: sierżanci: Blount i Helme zaginęli.
Przeżył tylko Austalijczyk, kpt. Allan Hammet.
Po udanym skoku trafił do oddziału AK, co pozwoliło mu przeżyć wojnę i wrócić w rodzinne strony.
Później ożenił się z Polką, z którą mieli dwóch synów.
Kapitan Allan Hammet zmarł w roku 1981, w Australii.

Pozostali członkowie załogi, Australijczyk John P. Liversidge oraz Brytyjczycy: William D. Wright (dowódca) i strzelec pokładowy John D. Clarke, zginęli na krakowski Zabłociu.

Od kilkunastu lat, z inicjatywy dr Krzysztofa Wielgusa, w rocznicę tego wydarzenia z Pl. Bohaterów Getta, spod Apteki pod Orłem, wyrusza spacer pamięci, w którym obok młodzieży uczestniczą również świadkowie tamtej pamiętnej sierpniowej nocy 1944 roku .
Podczas tych spacerów seniorzy często mają ze sobą pamiątki – drobne elementy zestrzelonego 74 lata temu Liberatora B-24, takie jak śrubki czy fragmenty jego poszycia, aby pamięć po Bohaterach tamtych czasów ciągle żyła w naszych wspomnieniach.
Wszyscy uczestnicy tych spacerów zawsze są zgodni, że najważniejsze w tej historii jest właśnie upamiętnienie lotników Królewskich Sił Powietrznych…

0002I te ich oczekiwania skutecznie się realizują…
Najpierw fragmentowi wiślanego bulwaru na Zabłociu, miejscu lotniczej tragedii, Rada Miejska Krakowa, z inicjatywy środowisk lotniczych nadała nazwę Bulwaru Lotników Alianckich…

A w dniu wczorajszym, 14 grudnia 2018 roku, u zbiegu0003 ulicy Przemysłowej odsłonięto Obelisk upamiętniający załogę samolotu Liberator B-24, o numerze KG-933 „P”, ze 178. Dywizjonu Bombowego RAF, jaki powstał z inicjatywy Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP – Oddział Kraków.
Obelisk odsłonili Bogusław Kośmider, zastępca prezydenta Krakowa, oraz Stanisław Wojdyła, prezes Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP – Oddział Kraków, a poświęcił kapelan lotników i harcerzy – o. Dominik Orczykowski, pasjonat lotnictwa, uczestnik wielu fascynujących lotów…
W uroczystości, obok przedstawicieli środowisk lotniczych oraz przedstawicieli władz miejskich  Krakowa,  wzięli także udział uczniowie i nauczyciele ze szkół związanych z lotnictwem oraz mieszkańcy Małopolski.
. . .
DSC_8876 DSC_8910 DSC_8932 DSC_8941 DSC_8947 DSC_8949 DSC_8951 DSC_8964 DSC_8998 — kopia DSC_9002 DSC_9024 DSC_9039
……………………………………………………………………………………………………………….

Na koniec warto przypomnieć, że upamiętnienie załogi alianckiego samolotu zrodziło się już w 1986 roku, z inicjatywy Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa, kiedy na budynku dawnej Fabryki Schindlera przy ul. Lipowej, umieszczono tablicę pamiątkową „poświęconą pamięci bohaterskich lotników niosących pomoc walczącej stolicy”.
Była ona wówczas jeszcze niepełna, bowiem na tamten trudny dla tej historii czas, znano tylko nazwiska trzech członków załogi.
Tablica na odsłoniętym w dniu wczorajszym Obelisku upamiętnia już całą załogę maszyny, najpierw trafionej przez hitlerowskiego myśliwca w okolicach Kazimierzy Wielkiej, a później  brutalnie zestrzelonej przez artylerię przeciwlotniczą wroga nad Krakowem.

Jednak na tym nie kończą się prace upamiętniające lotników alianckich na krakowskim Zabłociu, bowiem plany zagospodarowania tego miejsca są bardzo ambitne i zmierzają do połączenia miejsca pamięci z nowoczesnym miejscem wypoczynku Krakowian i turystów.

Pełną relację z uroczystości odsłonięcia Obelisku możecie Państwo obejrzeć poniżej…
. . .

……………………………………………………………………………………………………………….

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT