Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Alimenty o zapachu kopru, czyli…
Alimenty o zapachu kopru, czyli… sobota, 8 Sierpień 2015, godz. 10:01

Koperkowa2… jak „ na koperka” wyruchać wierzycieli?

Kiedy pierwszy raz usłyszałem tą historię, wydawała mi się tak niewiarygodna, że aż śmieszna…
I może dlatego u mnie w zasadzie tylko na poziomie satyry pozostała, bowiem…

Jak informują nieoficjalnie moje sądowe źródła, a wadowicka ulica zaczyna mówić już o sprawie głośno, jakiś czas temu /nawet nie wiem, czy nie zaraz po mianowaniu vickiem w wiejskiej śmieciarni/, połowica od stołu i łoża onego „koperkowego kombatanta”, wystąpiła o… alimenty!

Od razu gdy to usłyszałem, naszło mnie pytanie… czy to aby kolejny „wałek” /nie, znowu nie „na wnuczka”, bo tego podobno już „zawarły” policjanty „do cienia”, tylko…/ „na koperka”?

Jednak zanim usiadłem do klawiatury komputera, przez dwa dni zasięgałem języka o „problemach” w „koperkowo kombatanckiej” rodzinie…
I nie uwierzycie!
Ale podobno nie ma żadnych?

„… Zgodne”, „… cudowne”, „… wręcz wzorcowe małżeństwo!” – brzmią jednoznacznie wszystkie opinie i to nie tylko te zasłyszane gdzieś zza trzeciej „miedzy”, te zaraz „zza płota” też!
Ktoś nawet „… nauki świętego Jana Pawła II” przywołał, obrazując jakże cenne społecznie morale tego związku…

Więc co jest grane? – myślę…
No… jak to co, Edek?
Toć to bardziej proste od… kilograma gwoździ!
Tym sposobem chciano wyruchać wierzycieli, którym „koperkowy kombatant” nie płacił należności, żyjąc z długów dostatnio!

Więc pani żona wystąpiła do sądu o zasądzenie od pana męża, „koperkowym kombatantem” pozostającego… alimentów – bo sądowy kwit potrzebny onemu zwłaszcza, żeby wierzycielom ślepia wytrzeć, że nie ma z czego swoich długów spłacać!
Czy tak?

Bo jeżeli, w małżeństwie jest wręcz jak wedle świętej Ewangelii i nawet nie tylko po bożemu, ale też i „koperkowy kombatant” od stołu oraz łoża nie został przez połowicę swoją odstawiony, to mam prawo do domniemania, iż jest to kolejna próba… wyłudzenia!
Tym razem wspólnie i w porozumieniu „koperka kombatanta” z tą małżeńskim węzłem połączoną połowicą, na szkodę… wierzycieli!

I jeżeli sąd taki układ byłby „zaklepał”, nie mając dowodów na jakikolwiek „uszczerbek” w pożyciu małżeńskim „koperkowego kombatanta”, to oznaczałoby, że owo wyłudzenie byłoby legitymizowane też w sposób pozaprawny przez tenże sąd właśnie, który jeszcze przed wydaniem decyzji o przyznaniu połowicy „koperkowego kombatanta” alimentów z jego wynagrodzenia „za ciężką pracę”, powinien w sposób nie pozostawiający żadnych wątpliwości sprawdzić rzeczywiste podstawy, zarówno te faktyczne jak i te prawne, do jej wydania?
Ale sąd nabrać się chyba nie dał i zaczął pewnie od tzw. wywiadu środowiskowego, który – w co nie wątpię – obalił prawdopodobnie wszystkie mity o… potrzebie alimentacyjnej?

Bo jeżeli wszystkie podważył mój dwudniowy, nieoficjalny rekonesans…

Dlatego jestem przekonany, że Sąd… nie babcia i „na koperka” nie dał się oszukać!

Co jednak nie oznacza, że już za sam zamiar działania – na szkodę wierzycieli i sądu – chyba Prokuraturze Okręgowej szykuje się nowe postępowanie, któremu na pewno nie jest wstanie podołać prokurator gdzieś… utracony?

Emotikon

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT