Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Z kart historii » Anonimowemu „histolitykowi”, życząc… wiedzy!
Anonimowemu „histolitykowi”, życząc… wiedzy! środa, 26 Czerwiec 2013, godz. 11:50

Już nie jeden raz pisałem o tym, jak wiele radości przynoszą mi komentarze, których twórcom wydaje się, że… „błysnęli”, bo dokopali Wyrobie… I z reguły, tak jak nie siadam z usmarkanymi do stołu, tak z idiotami nie polemizuję…

Zresztą i tu nie będę wdawał się w polemikę…

Wykażę tylko, jakim błaznem jest autor komentarza, który ukazał się pod jednym z materiałów na www.wadowiceonline.pl, po mojej informacji o nowych faktach dotyczących obrony Kazimierza Pułaskiego w kościele parafialnym w Kalwarii Zebrzydowskiej, a nie jak dotąd przypuszczano… na zamku w Lanckoronie.

Co prawda podałem tam, że szczegóły przedstawi Zygmunt Kraus, podczas dorocznych uroczystości w dniu 13 września, w swoim Prywatnym Muzeum Przyjaźni Polsko-Amerykańskiej „Hell’s Angel” i tego Mu nie odbiorę, ale błaznowi od komentarza publikowanego obok przywołam bardzo krótki fragment z materiału źródłowego, który w całości potwierdza ustalenia właśnie – co napisałem na swoim blogu – Zygmunta Krausa…

A więc materiał ten, dodam, że nie będący w zbiorach żadnego polskiego muzeum, mówi, iż w Kalwarii Zebrzydowskiej, „… w 1905 roku w Rynku został zbudowany kościół, pod wezwaniem św. Józefa, patrona stolarzy, który od 1942 roku stał się kościołem parafialnym.”.

Jednak w tym przypadku najważniejszy jest dalszy ciąg tego opisu…
„… Poprzedni, zbudowany ok. 1660 r., zniszczony został w czasie konfederacji barskiej, kiedy bronił się w nim Kazimierz Pułaski, ledwie uchodząc z życiem.”.

Tak więc z bożej łaski histeryczny „histolityku”, to nie Kudłaty mocno wchodzi w „kulturę” i nie zmienia historii napisanej 250 lat temu. Nie narodził się też kolejny „historyk” z „polityka”…

A tylko rodzimi histerycy, tworzący dotychczas historię Konfederacji Barskiej, chyba zbyt słabo przyłożyli się do zapoznania z materiałami źródłowymi… Może nawet zrobili to celowo, bo akurat te w pełni udokumentowane fakty… nie były im tak bardzo na rękę, jak ich własne bajki o obronie Kazimierza Pułaskiego w lanckorońskim zamku?
Zresztą nie tylko te fakty…
Wszak m.in. te o twórcy Rajdu Szlakiem Konfederatów Barskich… również!

Ale o tem potem szerzej opowie Zygmunt Kraus.
Już… 13 września!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT