Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Bajka życiem pisana…
Bajka życiem pisana… poniedziałek, 18 Wrzesień 2017, godz. 23:55

11053441_779588418805786_5094836347768698370_nBo jak każdą bajkę, tą też napisało życie…
Gdzieś w przycupniętym u stóp Beskidu miasteczku fuchę u gminnego włodarza dostał krasnal, kiedyś klechom usługujący…
I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że to co włodarz miał „za uszami” nie usługujący klechom kronikarz opisywał.
I nagle okazało się, że te dwa typki znalazły posłuch u trzeciego…
Tym razem… kurdupla!
Ale nie miejscowego, tylko spoza lasów i rzek…

A, że było to również na rękę miejscowemu inkwizytorowi, który na stronach lokalnej kroniki nie rzadziej od włodarza gościł, dzięki fałszywym oskarżeniom kurdupla i równych kurduplowym zeznaniom krasnala, inkwizytor nie mniej fałszywy akt oskarżenia, wręcz na miarę siebie samego… „uszył”.

I to też nie byłoby dziwne, bo zdarza się lokalnemu inkwizytorowi nader często, gdyby całej trójce /jeżeli nawet nie czwórce/, przed Temidą nie zaczęło się walić…
Niczym ten przysłowiowy „domek z kart”

14666129_1147168688707615_8810586114153994030_nJednak kurdupel niezrażony swoim łajdactwem pomimo, że strachem już bardziej podszyty od tej podszytej wiatrem wiejskiej strzechy na kurnej chacie wymyślił, że przed fałszywymi oskarżeniami będzie bronił się… kolejnymi!
I wymyślił zarzut tak debilny, że aż łzy śmiechu wyciskający…

Ale od razu zastrzegł, że nie będzie podawał nazwisk świadków…
Jak wcześniej podał… krasnala!
Który już tylną część ciała ma ufajdaną od kłamstwa, a jęzor brązowy, od lizania tylnych części ciała włodarza i kurdupla…
Bo jak stwierdził, „winny” był UB-ekiem i świadkowie, choć rzekomo pokrzywdzeni jak sam kurdupel, zeznawać nie będą z obawy przed… „ubecką zemstą”!

I znowu…
To też nie byłoby dziwne, bo nie od dzisiaj wiadomo, że tonący brzytwy się chwyta!
Tylko, że tu brzytwa „pochlasta” zarówno kurdupla jak i jego… krasnala!
Bowiem ten rzekomo „winny”, „krzywdzący” anonimowych i strachliwych, kiedy dowiedział się, że był UB-ekiem, zaczął grzebać…
Coby owe rewelacje kurdupla potwierdzić…

I tak sobie grzebał, grzebał i grzebał, aż się dogrzebał…
Do swojej „ubeckiej” teczki…

Ale z archiwów wynika, że UB-ekiem nie był!
A tylko kandydatem na…
. . .
W zasobach archiwum - 01 300dpi
………………………………………………………………………………………………

Co to oznacza?
Może słowami całkiem sympatycznej Pani urzędniczki z miejsca archiwizowania wszelkich teczek…
Że albo nasz „sprawca” dysponował wiedzą, która miała pomóc UB-ecji w pracy operacyjnej, jednak nie zdążyli mu zaproponować konkurowania z tajnymi „informatorami”, albo…
„Kapucha” z bliskiego grona kandydata doniosła do UB-ecji coś, czym UB-ecja miała kandydata szantażować…
Ale też albo nie zdążyła, albo wiedziała, że kandydat UB-ecji niezbyt przychylny i szantaż będzie miał w miejscu, na którym zazwyczaj siada…

A to oznacza również, że kandydat ma prawo do wglądu do swojej teczki…

Więc złożył już odpowiedni wniosek, coby się dowiedzieć…
Czy to tylko operacyjna praca UB-eków, czy… bliscy „koledzy”?
Ot, ci podobni, jakby „w pysk strzelił”… kurduplowi i krasnalowi!
A, że jak napisałem wyżej, życie bajkę pisze, dlatego morał będzie…
Ale dopiero w drugiej jej części!
Kiedy już Temida ustali, że informacja kurdupla miała tę Temidę wprowadzić w błąd, a kandydata przed tą Temidą oczernić celem ratowania… kurduplo-krasnalowych zadków!

16640837_1835468796693269_6491742667257102440_nA, że nie mam wątpliwości, iż nie tylko krasnal z kurduplem odnajdą samych siebie w treści tej bajki, ale nawet włodarz z inkwizytorem też, dlatego tym pierwszym już polecam morał bajki w jej kolejnej części…
A  temu ostatniemu?
Też dowie się z drugiej części bajki…
Chyba, że wcześniej wyjaśni mu to i dodam, że już nie pierwszy raz… Temida.

Na koniec wrócę do…
Nie, nie do kurdupla, bo on na więcej w tej części bajki nie zasługuje…
Jak zresztą każdy dureń…
Ale do krasnala!
Bo kroniki mówią, że do „winnego” piękną emisariuszkę wysyłał…
Niestety…
Nie wyszło…
Ani po prośbie, ani po groźbie…
Bo „winny” sumienie ma czyste…
Wszak to nie on swoim mocodawcom… rację przedstawiał!
I nie on w plebańskiej komży z drewnianym „ptokiem” za babami ganiał…

17553910_268579350248866_5180008106703560844_nZapytacie, czy śmiechu było co niemiara?
Odpowiem…
No, tego Wam nie powiem…
Ale powiem, co wiem…
Że dopiero będzie…
I ma to krasnal pewne, nie tylko jak w banku…
Ale dosłownie tak, jak tego drewnianego „ptoka” za… koloratką!
Bo tylko na tyle można wycenić… pocałunek Judasza!
Złożony przez krasnala na licu wspaniałej niewiasty…

Foto: znaleziono w sieci.

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT