Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » „Bandtyzm” po… białorusku, chińsku, czy…
„Bandtyzm” po… białorusku, chińsku, czy… piątek, 22 czerwiec 2012, godz. 09:33

W jakim my kraju żyjemy…
Czy aby na pewno w Rzeczypospolitej?
A może na Białorusi? W Chinach? Czy w Korei? Północnej!

No bo w demokratycznym państwie prawa jakoś nie widzę konwojentów firmy ochroniarskiej, którzy zamiast zająć się konwojowaną gotówką z utargów sklepowych, zajeżdżają na prywatną posesję, szukają młodzieńca, wzywają Policję i twierdzą, że tenże… prowadził samochód po pijaku, bo widzieli, jak… wrzucał butelkę po wódce do kosza na śmieci?
I ani nie badali go alkomatem, ani nie widzieli, że pił przed powrotem do domu, „nie widzieli” też, że butelkę podniósł z drogi, aby wyrzucić ją gdzie winno być jej miejsce, ale widzieli… że prowadził!

Potem było niczym nieuprawnione zatrzymanie młodzieńca w jego mieszkaniu i wywiezienie na „dołek”, dalej prawie trzy miesiące przekomarzania się policjantów i wadowickiego „prokuratora” z „podejrzanym”, trzy miesiące zastraszania, bo dowodów na popełnienie czynu karalnego żadnych i kategoryczne żądanie poddania się karze! Bo jak nie, to „podejrzany” zapłaci „… bardzo wysokie koszty”… opinii toksykologicznej?
Ale to jeszcze „małe piwko” – jak śpiewa Zamachowski…

Podczas rozprawy młodzieniec chce złożyć sądowi odpowiedź na fałszywy w treści akt oskarżenia oraz równie fałszywy w treści wniosek wadowickiego „prokuratora” i…

Sąd wniosku od „podejrzanego” nie przyjmuje, tylko nie wiadomo na jakiej podstawie prawnej zezwala onemu „prokuratorowi” na rozmowę z „podejrzanym”, na… korytarzu sądu?
Gdzie
– jak wydaje się prokuratorowi oraz sądowi – nie będzie świadków tej rozmowy…

Bo tam kolejne zastraszanie…
„… Jak złożysz ten wniosek, to zabiorę ci prawo jazdy na cztery lata” i przywalę taką grzywną, że się nie pozbierasz!

Chłopak wymięka…
A ten pseudo prokurator triumfuje…
Bo nie mając żadnych dowodów winy „podejrzanego”, uzyskuje wyrok skazujący na podstawie wymuszonego wcześniej groźbami i szantażem poddania się karze!

Uważam, że to sprawa nie tylko dla Prokuratora Generalnego i dla CBŚ, dla Strasburga – również!

Zastanawia mnie jakie dowody winy „podejrzanego” pseudo prokurator byłby wstanie pokazać w tej sprawie, oprócz podpisu, który w protokole przesłuchania… został wymuszony na „podejrzanym” właśnie groźbą i szantażem?!

Zwłaszcza, że tego podobno „prokuratora” w ogóle nie interesowało nie tylko to, czy któryś z konwojentów firmy ochroniarskiej nie miał z młodzieńcem wcześniej jakiegoś zatargu, ale przede wszystkim sposób w jaki ci z nazwy tylko „konwojenci”, wykonywali swoją pracę? Sposób, który tych konwojentów kwalifikuje do wywalenia z roboty na zbity pysk!

Bo gdyby mój majątek tak konwojowali i chronili, tylko tyle bym z nimi zrobił!

Dlatego, bo sprawę znam od samego jej początku, będę namawiał nie tylko samego „podejrzanego”, ale również jego najbliższych, aby nie cofali się przed podjęciem wszelkich kroków prawnych, które ten „bandytyzm” prokuratorski obnażą… Jeżeli będzie trzeba, nawet przed Trybunałem Praw Człowieka!

Ale to tylko jeden przypadek pospolitego „bandytyzmu”…
Drugi, to akt oskarżenia przeciwko jednemu sprawcy naruszenia ciszy wyborczej podczas referendum w Kalwarii… Bo współsprawca, dla zmylenia obserwatorów chyba charakteryzowany „na Husajna”, robił temu pierwszemu tylko… za szofera?

No to ja mam w dupie takie prawo, takie organy ścigania i taką… sprawiedliwość!


I już dzisiaj oświadczam, że jeżeli ktoś z Państwa planuje napad na bank, to i ja chętnie popracuję, ale tylko za… szofera! Co prawda nie mam srebrnego Fiata Punto, o numerze rejestracyjnym KWA 28KU, ale do „fiestki” też trochę „towaru” wejdzie!

Zwłaszcza, że tzw. „precedens po wołkowicku”…  już mamy!
Jak jesteś tylko szoferem, to nie jesteś przestępcą i możesz bandytom szoferować bezkarnie!
Nawet kiedy w trackie obowiązywania ciszy wyborczej, w sposób karalny… zapierdalałeś z ulotkami od słupa do słupa!

P.S. Przepraszam panie: Annę i Marię… Za ostrość języka… Ale ileż można?

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT