Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Bez tytułu…
Bez tytułu… czwartek, 11 Sierpień 2016, godz. 18:56

000002Ponieważ niektórzy przedstawiciele Prokuratury Rejonowej w Wadowicach, którzy powinni podejmować kroki prawne w sprawach, gdzie przedstawiciele lokalnej władzy realizują się „na „ścieżce” kryminogennej, już dawno zamienili togi prokuratorskie na adwokackie, postanowiłem dzisiaj pokusić się o przynajmniej częściową analizę tych działań, które do postawienia takiej tezy uprawniają i tylko w oparciu o prawa konstytucyjne…
Zarówno to, które daje nam możliwość swobodnej oceny i krytyki, a już na pewno poczynań osób publicznych i organów państwa, jak i prawo, które mówi o zasadności interesu publicznego, z którego wynika prawo obywateli do wiedzy, do informacji…

Rozpocznę jednak od słów kierowanych bezpośrednio do p.f. Prokuratora Rejonowego w Wadowicach – Sebastiana Kicińskiego, który nie dalej jak w miniony wtorek kategorycznie stwierdził, że nie mam prawa złożyć zawiadomienia o przestępstwie w formie telefonicznej, bo on…
Może słów, które wypowiedział nie przywołam, chociaż już na początku nie tylko przedstawiłem się, ale też  poinformowałem swojego rozmówcę, że prowadzoną z nim rozmowę rejestruję.

Dlatego po kolei, panie „p.f.” Kiciński…
Art. 304. kpk mówi, że:
„… § 1. Każdy, dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję.
2. Instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, są obowiązane niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub Policję oraz przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa.
§ 3. Zawiadomienie o przestępstwie lub własne dane świadczące o popełnieniu takiego przestępstwa, co do którego obowiązkowe jest prowadzenie śledztwa przez prokuratora, Policja przekazuje wraz z zebranym materiałem niezwłocznie prokuratorowi.”.

I w żadnym z tych paragrafów nie ma, że ten „… każdy” musi to zrobić tylko na piśmie bądź bezpośrednio do protokołu, czyli w formach podstawowych i ogólnie przyjętych normami prawnymi…

Bo panie „p.f.” Kiciński, obok przywołanych wyżej sposobów informowania o przestępstwie /na piśmie, do protokołu/, istnieje również tzw. anonim…
Nie wie Pan co to takiego?
Więc może zapodam, że to informacja o przestępstwie, której autor nie jest znany i – prawdopodobnie – w takim charakterze chce pozostać.
Forma złożenia anonimu też może być różna: telefoniczna informacja bez podania danych osobowych, pisemna informacja – bez podpisu, z podaniem nieprawdziwych danych personalnych lub też celowe nieczytelne podpisanie się.
Co prawda taki tryb postępowania w niektórych przypadkach opóźni reakcję organów ścigania, gdyż będą musiały one poświęcić więcej czasu na ustalenia, które mogłyby szybko uzyskać bezpośrednio od osoby zawiadamiającej, ale to nie zwania ani Policji ani Prokuratury od prawnego obowiązku przyjęcia takiego zawiadomienia!

Więc myślę, że poinformowanie Pana o rejestrowaniu naszej rozmowy było całkowicie zasadne, bowiem jej treść obrazuje Pańską… „rzetelność”!
To tyle na początek…

Teraz mogę zająć się już tą… „adwokacką” togą.
…………………………………………………………………………………………………………………………….
000001
…………………………………………………………………………………………………………………………….

No bo czymże innym, jak nie prokuratorskim „adwokatowaniem” jest np. umorzenie postępowania bądź stwierdzenie braku znamion przestępstwa w takich sprawach i dodam, że dostatecznie potwierdzonych materiałem dowodowym, jak m.in. fałszowanie dokumentu o znaczeniu prawnym, czy wymuszenie na radnych, wnioskiem burmistrza do radnych – złożonym, w formie, jakiej żadna ustawa, w tym i ta o samorządzie gminnym nie przewiduje – o uchylenie uchwały Rady Miejskiej w Wadowicach, którą burmistrz Wadowic miał prawny obowiązek tylko… wykonać?!
A czym jest celowe przewlekanie postępowania w sprawie w pełni udowodnionej próby wyłudzenia z gminnego budżetu kwoty 3,7 mln złotych?
Czymże innym, jak również nie wyłącznie prokuratorskim „adwokatowaniem”, jest ochrona potwierdzonych decyzjami /bo nie jedną/ kilku samowoli budowlanych?
Nie inaczej jest ze świadomym i jakże skutecznym uszczuplaniem budżetu Gminy Wadowice i nie tylko fobiami burmistrza, ale również odstąpieniem przez burmistrza od egzekwowania podatków od… „pracodawcy”!

I mogę tak dalej i jeszcze bardzo dużo, ale już nie tutaj, tylko przed tymi, którzy wiedzą, że „chodzą” w prokuratorskich togach…

A na koniec perełka, która nie tylko powinna trafić do annałów wydziałów prawa na wszystkich polskich uczelniach, ale która powoduje, że co by o wadowickiej Prokuraturze i Policji dzisiaj nie pisać, wszystko kwalifikuje się wyłącznie do rubryki satyrycznej, tak jak satyrą prawa są działania tych wadowickich… organów!

Oczywiście parafrazując, jednak w oparciu o potwierdzone dowodami fakty, ale…
Pewnie nie wiecie, iż całkowicie bezkarnie możecie u „p.f.” Kicińskiego zgłosić, że np. komendant Powiatowy Policji przywłaszczył sobie powierzoną mu przez Was rzecz ruchomą, np. samochód, którym jeździ on sam albo ktoś z jego najbliższych i… zapewniam Was, że „p.f.” Kiciński nawet palcem nie kiwnie, aby sprawdzić, czy Wasze zgłoszenie ma jakiekolwiek podstawy prawne, tylko wyda postanowienie o żądaniu wydania przez Komendanta Powiatowego Policji tego samochodu, a ten będzie musiał posłać trzech z „dochodzeniówki”, żeby to postanowienie wykonali…
Byłbym zapomniał…
Jak do samochodu Komendant będzie miał akurat podpiętą przyczepę, a na niej tonę cementu, to chociaż one nie będą objęte postanowieniem, zabiorą mu i tę przyczepę i ten cement…

Śmieszne?
Z jednej strony bardzo…
Z drugiej równie straszne…
Bo może to spotkać każdego z Was, kiedy np. wkurwicie jakiegoś palanta, a jego groźby nie zrobią na Was żadnego wrażenia…

Nadto zapamiętajcie, że dla „p.f.” Kicińskiego nie ma znaczenia, że już samo takie zawiadomienie dowodzi, iż ten, który zawiadomił tak naprawdę sam dopuścił się czynu kryminogennego…
I nawet nie tym, że zawiadomił o przestępstwie, którego nie popełniliście!
Ale… karno-skarbowego.

Tylko, że o tym nieco szerzej już niebawem…
Bo sprawa którą tu parafrazuję, staje się coraz bardziej rozwojowa…

Na razie „podejrzany” czeka na dowody i to tylko na te, które tak naprawdę mogły stanowić podstawę prawną do wydania przez „p.f.” Kicińskiego postanowienia o żądaniu wydania rzeczy i przeszukaniu…

Tu dodam, że tylko na jeden z tych dowodów czeka on już od 11 lipca 2016 roku, ale do dzisiaj… „nima”!
Jednak czy „podejrzany” może się dziwić, kiedy tak naprawdę Prokuratora Rejonowego w Wadowicach… „tyż nima”!
Bo jest tylko… „p.f.”!
…………………………………………………………………………………………………………………………….
000000
…………………………………………………………………………………………………………………………….

 

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT