Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » "... Łajdacka polityka" » Brudna kampania…
Brudna kampania… niedziela, 3 sierpień 2014, godz. 23:23

Zanany użytkownikom facebooka z jakże cennych informacji i analiz bloger – Jarek Kefir, napisał kolejny swój materiał… Tym razem o nienazwanej wprost… zbrodni wojennej, której dopuściła się Rzeczypospolita pospołu z USA…

Jednak, kiedy czyta się ten materiał przed oczami staje nasze lokalne „podwórko”. Z cynicznymi – pożal się boże – politykami, tym całym ich politycznym kłamstwem, a zarazem całym łajdactwem, które sobą reprezentują.
I stają też przed oczami rozbuchane i już nawet nie ukrywane układy, które
– jak u Jarka koncernom farmaceutycznym – tu mają przynieść określone korzyści poszczególnym jednostkom… Tyle, że u nas są to układy z… organami ścigania oraz wymiarem sprawiedliwości! I jak się możemy tylko domyślać, obydwu stronom „znoszące złote jaja”?

Tylko, że ja pisałem o tym już wielokrotnie…
Z jakim skutkiem?
Dokładnie takim, o jakim pisze w swoim materiale Jarek!
Dlatego nie ukrywam, że co raz częściej wraca do mnie pytanie – Edek, i po co ci to wszystko?
Po co wcześniej byłeś w „Solidarności”, a kiedy – jak to ślepe kocię – przejrzałeś na oczy, od 1993 roku paprałeś się w tym wadowickim szambie samorządowego zakłamania, budżetowego złodziejstwa, politycznego łajna?

Żeby przez lokalną ciemnotę zostać okrzykniętym pieniaczem i oszołomem, a przez rodzących się w obecnej rzeczywistości cwaniaków politycznych, zostać wykorzystanym wyłącznie dla ich prywaty?
Do tego przy kompletnym zakłamaniu, a w najlepszym przypadku przemilczeniu… przeszłości!
Bo tak naprawdę tylko do tego sprowadza się to wszystko, co do tej pory robiłem wyłącznie dla miasta, gminy i mieszkańców, narażając nie tylko siebie, ale również Rodzinę!

I nie piszę tego, aby narzekać, bo nigdy tego przez ponad 30 lat nie robiłem i robić nie zamierzam… Wszak opiniami ciemnoty, czy politycznych cwaniaków nigdy się nie przejmowałem, tak jak nigdy, pomimo licznych procesów sądowych, w których wyroki zostały wydane już wtedy, kiedy jeszcze akty oskarżenia leżały na biurku prokuratora, nie ugiąłem się przed budżetowymi złodziejami!

Zwłaszcza przez tymi, którzy z „wiernością do Wojtyły” na szmacie i „miłością do bliźniego” na ustach, domagali się od prokuratora i sędziego więcej…, więcej… i jeszcze więcej…
Bo jak skończyli – wiemy!
Czy aby nie we wrześniu 2012 roku podjęli uchwałę, którą zobowiązali Filipiakową do wynajęcia kancelarii prawnej i ścigania Wyroby w celu ochrony „… dobrego imienia”?
Ile to już czasu minęło?
Więc co się stało, że tej sprawy jeszcze nie było?
W żadnej szafie, w żadnej szufladzie magistratu dobrego imienia nie znaleźli?
Jak mam to rozumieć?
Ukradli im?

Nie…
Nie ukradli, bo nie było co kraść…
A odpowiedź jest bardziej banalna…
Po prostu…
Po takiej sprawie, która musiałby odbyć się w obecności mediów, kamer i jupiterów, mogłoby się to źle skończyć…
Tyle, że dzisiaj to już na pewno nie dla Wyroby!
Bo Wyroba na to ich „dobre imię” teraz ma dowody, których nie miał wtedy, kiedy Kotarba w ciągu pięciodniowego tygodnia pracy składał w krakowskim sądzie po siedem prywatnych aktów oskarżenia bądź pozwów!

I w zasadzie nie inaczej jest dzisiaj z politycznymi cwaniakami, w tym i tymi, którzy w tamtych latach grali  do „jednej bramki” z Filipiakową i Kotarbą!
Wówczas z politycznej potrzeby i na łańcuchu władzy szli ręka w rękę ze swoimi politycznymi zleceniodawcami…
Dzisiaj, dla swoich partykularnych interesów stanowią „pierwszy garnitur”… „opozycji”!
Przekonują potencjalnych wyborców, że tylko z nimi można, że tylko im można… zaufać (?).

I chociaż wiernej łajdakom ciemnoty nam nie brakuje wierzę, że ludzi światłych, potrafiących oceniać, zwłaszcza materiały poparte dowodami, mamy w naszej gminie i powiecie znakomitą większość!

Dlatego wierzę również, że to właśnie Oni wszyscy nie tylko stawią się jesienią przy urnach wyborczych, ale też, że nie poddadzą się reklamie kłamstwa i obłudy, które finalnie będą miały za zadanie przynieść zwycięstwo w wyborach…

Zarówno tym bojącym się dzisiaj odpowiedzialności karnej budżetowym złodziejom, jak i cwaniakom politycznym, którzy w imię własnych partykularnych interesów zrobią wszystko aby już w powyborczy poniedziałek mieć swoich wyborców w miejscu, na którym dzisiaj siedzą, żeby z pogardą do nich planować kolejne swoje polityczno-brudne kampanie, pełne zakłamania i obłudy!

Bo przecież ludzi godnych społecznego zaufania będzie na listach wyborczych bardzo wielu, chociaż tak naprawdę prawie nigdy nie będą to ci z pierwszych miejsc na danej liście!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT