Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Za "miedzą" » Był i… „nima”!
Był i… „nima”! środa, 5 Wrzesień 2012, godz. 07:56

Pamiętacie… W okresie kalwaryjskiego referendum, które gdyby nie frekwencja, Stradomski przerżnąłby z kretesem, nagle zaczął ukazywać się taki śmieszny blog zwany przeze mnie „stradomek”. Najzabawniejsze było motto, które w drugiej swojej części mówiło wprost o… autorze onego bloga.

A czynił cuda! Wręcz uważam, że mógłby chyba konkurować nawet z… błogosławionym Wojtyłą?
Bo dzięki onemu nijakiemu autorowi, o którym Piłsudski tak dosadnie się wypowiadał, nagle przed referendum zniknęły z Kalwarii tematy korupcji, przekupstwa, próby wymuszenia fałszywych oskarżeń, czy inicjatywy podjętej przez pana Rojka, który poskarżył się na przewlekłość postępowania w sprawie art. 250 kk?
Widać było, że te tematy były „stradomkowi” ogromnie nie „na rękę”?

Trudno dzisiaj zaprzeczyć, że w sferze bajkopisarstwa, nie daliby rady ze „stradomkiem” konkurować nawet twórcy formatu Konopnickiej czy Andersena, tylko, że…
„Stradomek” jak szybko się pojawił, tak szybko zniknął…
Niczym zima… Był i „nima”!

Co się stało?

Czyżby Stradomski przestał płacić temu jakiemu tam, o którym Piłsudski tak ładnie mówił i który już tylko… był Stradomskiemu potrzebny?
Ale dzisiaj potrzeby zanikły, niczym referendalna „erekcja stradomka”?
To co to było?
Tylko taki… „przedwczesny wytrysk”?

Więc może, aby jego „sperma” nie zalała całego kalwaryjskiego ratusza, do następnej „potrzeby” niech Stradomski zatrudni prof. Lwa Starowicza?

Przy okazji może pomoże na jeszcze bardziej „serdeczne” kontakty z… vice?

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT