Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Była sobie… RACJA PL!
Była sobie… RACJA PL! środa, 2 Kwiecień 2014, godz. 19:23

Pewnie zauważyli Państwo, że w Wadowicach zniknęły powiatowe struktury RACJA PL, de facto zlikwidowane przez Ryszarda Dąbrowskiego, tego samego, który z taką „pompą” otwierał wadowicki lokal partii 02 czerwca 2012 roku…
Kiedyś pewnie przyjdzie czas, że opiszę zarówno intencje, którymi kierowałem się przyjmując na siebie obowiązki przewodniczącego powiatowych struktur RACJA PL oraz wszystko co dla partii zrobiłem, a co w większości pozostaje udokumentowane w archiwach naszej powiatowej, byłej już organizacji, zarówno w formie pism, w tym sądowych, jak i nagrań dźwiękowych, oj… jakże bogatych treściowo.

Po wydarzeniach do jakich doszło w styczniu br. pomiędzy mną a „przewodniczącym”, złożyłem rezygnację z pełnionej funkcji oraz członkostwa w partii i zwołałem ostatnie w swojej karierze partyjnej zebranie Koła Powiatowego RACJA PL, aby przekazać obowiązki nowemu przewodniczącemu. Jednak okazało się, iż po zapoznaniu się z przyczynami mojej decyzji, organizacja powiatowa w Wadowicach uległa samorozwiązaniu, ponieważ pozostał w niej… jeden członek, który nie przybył na obrady Koła, a to – aby funkcjonować w sposób statutowy – musi ich mieć co najmniej… pięciu.

Ne ukrywam, że byłem zaskoczony taką decyzją swoich Przyjaciół wiernych lewicowym ideom, ale z drugiej strony zdaję sobie sprawę, iż politycznie możemy udzielać się w społeczeństwie poza strukturami jakiejkolwiek partii. I taka struktura, jednak daleka od jakiejkolwiek partii politycznej, w Wadowicach powstanie, ale o szczegółach w późniejszym terminie…

Dzisiaj ważnym jest, że resztki po RACJA PL, wstydliwie ukrywane pod nazwą „RACJA Słowiańska”, a będące de facto nadal RACJĄ Polskiej Lewicy, odegrały kolejny dramat, bodaj aż w 20. aktach, zwany „kongresem nadzwyczajnym”.
Trzynastu (13) członków pozostałych po RACJA PL, spotkało się w Krakowie i wybrało… 11. osobowy „zarząd” RACJA PL!
Bo pomimo zmian nazwy w różnych mediach i na plakatach, w rejestrze sądowym partia nadal pod taką nazwą (RACJA PL) funkcjonuje.
Jak długo funkcjonowała będzie?
Nie wiadomo, bowiem chyba już ponad rok warszawski sąd rejestrowy nie wie co z tym „ogromnym” partyjnym tworem zrobić? – a już samozwańcza nazwa partii, niezgodna z tą w rejestrze, obliguje sąd rejestrowy do jej zdelegalizowania!

Dlatego może się okazać, że to wszystko „psu na budę”…

Ale póki co gratuluję kol. Sławomirowi Mastkowi (z bliskiego nam Andrychowa) dostąpienia zaszczytu „sekretarzowania” tej śmiesznej „partii” (co za wielkie słowo, no ale sam „zarząd” ma przecież 11. członków!), której władze krajowe zamiast zadbać o społeczeństwo i państwowy majątek, trwoniony przez boskich urzędników (vide: np. „muzeum po Lolku Wojtyle w Wadowicach”), zajmują się szukaniem urojonego żydowskiego pochodzenia, fantastyką i ufoludkami…

I nic to, że jutro pewnie się dowiem, iż ponieważ mam w numerze PESEL aż dwie szóstki, to na pewno chrzcili mnie scyzorykiem…
Bo
 czy można walczyć z chorymi obsesjami?
Podejrzewam, że nie i dlatego spodobało mi się tylko jedno zdanie „przewodniczącego” z jego relacji z tego „nadzwyczajnego krakowskiego kongresu”…
To, którym pyta, czy na sali był… lekarz?
Wszak to naprawdę jedyny konkret w całym tym teatrzyku miernych form…

A tak na marginesie…
Czołowe medium partii; biuletyn, to – czy tego chcą, czy nie – „moje dziecko”!
I dlatego materiał w rubryce satyrycznej, bo na żadną inną nie zasługuje!
Nie mam też wątpliwości, że ciąg dalszy nastąpi, bo z posiadanych materiałów wynika, że to bardzo… wdzięczny temat.

:)

Aktualizowano: 03 kwietnia 2014 roku, godz. 00:17.

Z komentarza na fejsie, na który nie mogłem odpowiedzieć, bo zablokowano mi dostęp do takowej  odpowiedzi dowiedziałem się wielu… idiotyzmów na swój temat. Ale za najzabawniejszy poczytuję sobie ten, którym autor informuje mnie, że dla takich ludzi jak ja „… nie ma miejsca w partii”.
Uśmiałem się setnie i to z dwóch powodów…
Po pierwsze – autor pewnie na tyle durny i niekumaty, iż nawet nie zauważył, że to ja zrezygnowałem z pełnionej funkcji i z członkostwa w partii uznając, że ten „wrzód” potrzebny mi jak kur*** dziecko!
Po drugie – jakoś tak wychodzi, że kiedy trzeba było marnować czas, jeździć po „warszawce” i walczyć o zagrożony zadek „przewodniczącego”, bo prawie cała reszta poza Zbyszkiem i Stanisławem bała się przy Policji „dziubka” otworzyć, nikt nie miał odwagi powiedzieć mi prosto w oczy, że nie ma tam miejsca dla mnie…
Ot, widać trafiają się nie tylko na wysokich szczeblach zabawni durnie…
Najgorsze jednak jest to, że co najmniej o półtora roku za długo się z nimi zadawałem…
Ale z serca ich za to pozdrawiam, bo… śmiech to zdrowie!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT