Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » "... Łajdacka polityka" » Cenzura obowiązuje… Dla IWW cenzura to rzecz… święta!
Cenzura obowiązuje… Dla IWW cenzura to rzecz… święta! środa, 27 Sierpień 2014, godz. 00:48

Co prawda przeszło dobę od opublikowania na stronie IWW materiału, którego treść oceniłem swoim: „Chory z urojenia”, czekaliśmy na komentarz kogoś nie anonimowego z Inicjatywy, ale w końcu się doczekaliśmy…
Napisała pani Anna Siłkowska, jak widać o godz. 19:14…
Co? – przeczytajcie sami…

Anna Siłkowska pisze:
26 sierpnia 2014 o 19:14
Do Komentatorów wzywających nas „do tablicy”Szanowni Panowie, proszę wskazać, w którym miejscu powyższego tekstu zawarte są kłamstwa. Czy osoba interesująca się sprawami naszego miasta ma prawo opisania tego, jak postrzega pana Starostę? Czy wzorem Burmistrz chcecie zamykać usta każdemu, kto ma odmienne zdanie od Waszego?
W wielu wątkach powyższego tekstu zgadzam się z przedstawionym wizerunkiem kandydata do fotela burmistrza pana J. Jończyka.
W styczniu 2012 roku, w czasie rozmowy z IWW, choć był przeze mnie pytany, pan Starosta nie dementował słów, ani nie wspominał o wielkiej manipulacji M.Płaszczycy przed wyborami 2010 roku.Dlaczego są podnoszone zarzuty co do kwoty dochodów pana Starosty, która jest podsumowaniem wszelkich dochodów z oświadczenia majątkowego. Służby mundurowe pensje i emerytury mają wypłacane z naszych podatków, bo z budżetu państwa. Czy to jest kłamstwo?
Jeśli chodzi o okładkę „Wiadomości Powiatowych”, to pan Starosta 12 listopada ubiegłego roku w rozmowie ze mną przedstawił swoją opinię, którą potem zawarł w oświadczeniu publicznym. W tym roku wznowił współpracę z p. Kopaczem, gdyż ten ” przyszedł i przeprosił pana Starostę i panią M. Królik” to słowa p. J. Jończyka. Władza dająca pieniądze doczekała się skruchy p. Kopacza, a mieszkańcy, którzy byli przez tegoż poniżeni, nie są ważni, bo to niepotrzebny balast dla władz samorządowych.
W imieniu nas obu oświadczam, że patrzymy i oceniamy tak władze gminne, jak i powiatowe, których działania w ostatnim okresie bardzo się upodobniły, czego przykładem jest nie dopuszczenie do głosu mieszkańców na sesji Rady Powiatu. Czy Panów stanowisko w tej sprawie jest zgodne z tym, które głosiliście jeszcze w zeszłym roku?

I zgodnie z wolą Autorki, odpisałem…
O godz. 21:51.
Co?
Też przeczytajcie, zwracając uwagę na fakt, że komentarz został zablokowany do… moderacji.

Edward Wyroba pisze:
26 sierpnia 2014 o 21:51
Twój komentarz oczekuje na moderację.
Do pani Anny Siłkowskiej.
Szanowna Pani.
Pisze pani: „… proszę wskazać, w którym miejscu powyższego tekstu zawarte są kłamstwa.”.
Więc proszę o dowody na zawarte tu zarzuty dotyczące mojej osoby:

„… Edward Wyroba z Marcinem Gładyszem czy Zbigniew Targosz – nie są to osoby atrakcyjne z punktu widzenia wyborców, nie mają żadnej mocy ich przyciągania. Nie rozstrzygam, jakimi osobami są prywatnie, wystarczy, że ich publiczny wizerunek nie jest pozytywny.Zdający się grać pierwsze skrzypce w obozie starosty Edward Wyroba jest odbierany jako kamień u szyi.”?

Ale o dowody, a nie zarzuty, które mają pozostać bezkarne, bo anonimowy kłamca, który to pisał, doskonale wiedział, że pisze nieprawdę!No chyba, że zapomniał dopisać, iż taki atak na moją osobę, to naprawdę „kamień u szyi”, tylko, że… radnego Klinowskiego!

Teraz przejdźmy do dochodów…
Uważa Pani, że wypracowana uczciwie emerytura, czy renta rodzinna dziecka po zmarłym ojcu, to dochód samorządowca? Wszak firmowana znakiem IWW tablica wyraźnie mówi o „sensacyjnych” zarobkach wadowickiej władzy… Zarobkach z gminnego czy powiatowego budzetu, a nie wypracowanych i otrzymywanych zgodnie z prawem emeryturach czy świadczeniach rentowych dzieci!
Jeżeli Pani uważa inaczej, bo trudno zaprzeczyć, że jest to obrzydliwe kłamstwo, to proszę mieć odwagę i postawić zarzut, że dochody te są pobierane w drodze przestępstwa!
Tego już nie napiszecie, bo groziłoby procesem sądowym, gdyż doskonale wiecie nie tylko to, że są to dochody zgodne z prawem, ale również to, że wysokość wynagrodzenia z tytułu pełnienia funkcji publicznych nie zależy ani do Starosty ani od Wice…
Najbardziej jednak obrzydliwe i jakże „zgodne” z naukami Jana Pawła II, jest wliczenie do dochodów pani Marty Królik renty rodzinnej dziecka po Jej zmarłym mężu!
To naprawdę „wzór godny naśladowania”?
Może dla Pani?
Bo dla mnie to po prostu… podłość!

A teraz nieco o zamykaniu ust na sesji Rady Powiatu…
Jakże mi żal, że radny Klinowski nie mógł osobiście „zabłyszczeć” na powiatowym forum, tylko po prostu do spóły ze swoim andrychowskim kolesiem, podłożyli „świnię” jednemu z Was!
Wiem, boli Panią, że kampania wyborcza panu Klinowskiemu „nie chwyciła”, ale tak jest zawsze, kiedy chce się bić polityczny kapitał na kłamstwie, o czym podejrzewam, że wszyscy oprócz wyłączonego wówczas z życia politycznego Zbyszka Jurczaka, wiedzieliście…
Wszak potwierdził to Wasz kompan Piotr K., kiedy na postawiony zarzut właśnie takiego łajdactwa, bezczelnie mi odpisał: „… Mógł nie czytać, jest wolnym człowiekiem”…

I, aby nie zarzuciła mi Pani kłamstwa, screen tego tekstu znajdzie Pani tutaj:
http://www.wadowita24.pl/dlaczego-radny-jurczak/,
a całą prawdę o rzeczywistym stanie spraw, które znalazły się w Waszym oświadczeniu, niczym tzw. „musztarda po obiedzie” – tutaj:
http://www.wadowita24.pl/suche-fakty-bez-komentarza/.

Więc teraz oczekuję na uczciwą Pani odpowiedź, która w oparciu o dowody potwierdzi mój udział w jakimkolwiek zespole „doradczym” czy choćby tylko w gronie osób z kręgu starosty Jacka Jończyka oraz o równie uczciwe odniesienie do faktów, które sam potwierdziłem dowodami.

Bo proszę mi wierzyć, nie było moją intencją pokazywanie prawdziwej twarzy radnego Klinowskiego, twarzy kompromitującej IWW, chociaż nie jestem w gronie osób, którym powinno zależeć na dobrym imieniu tego Stowarzyszenia.
M.in. dlatego, wcześniej już prosiłem pana Klinowskiego aby nie „tykał” mojej skromnej osoby, zwłaszcza, iż założyłem sobie, że nie będę w żaden sposób angażował się w kampanię wyborczą…
Z tego się już bowiem wyleczyłem!

Ale zapewniłem Go też w tamtej rozmowie, że nie pozwolę sobie na wycieranie Jego gęby moim nazwiskiem…
A już na pewno, kiedy czynił będzie to obrzydliwymi kłamstwami!
I tylko… dotrzymałem danego Mu słowa!

Z wyrazami szacunku pozostaje Edward Wyroba.

Ot, i tyle…
I ta moja odpowiedź, na wyraźne życzenie pani Anny Siłkowskiej, do tej pory sobie na tę „moderację” oczekuje (vide: data i godzina po prawej), chociaż komentarz „Dziadunia” z godz. 22:46 ukazał się natychmiast, co zresztą potwierdziłem swoim wpisem z godz. 23:03 (vide: obok/całość w pliku *pdf)

No cóż, kiedy mówiono mi, że „moderator” IWW cenzuruje stronę, nie wierzyłem…
Gdzie? – pytałem.
Taka „demokratyczna” Inicjatywa i cenzura jak za Stalina?
Niemożliwe!
A jednak!

Na dodatek, kiedy przejrzałem komentarze pod innymi materiałami, przekonałem się, że nawet tego faktu nie ukrywają, a wręcz piszą tam komentującym, że niewygodne dla radnego Klinowskiego komentarze będą usuwali z premedytacją…
Kto więc?
Kto i komu, Szanowne Panie Siłkowskie
– bo jak czytamy w komentarzu, pani Anna pisała w imieniu Was obydwu – z premedytacją… zamyka usta?

Pewnie odpowiedzi na to pytanie nie doczekamy, więc odpowiedzmy sobie na istotne w tej sytuacji kolejne: czy możemy mieć jakiekolwiek złudzenia, że po ewentualnie wygranych przez radnego Klinowskiego wyborach, będzie w Wadowicach chociaż cokolwiek inaczej, niż jest od 20. lat i… obecnie?

Odpowiedź jest czytelna…
Będzie!
Nawet na pewno…
Jeszcze gorzej!

:)

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT