Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Kropidło 2 » Chcecie wolności?
Chcecie wolności? niedziela, 14 Lipiec 2013, godz. 01:07

Ile to razy w minionych latach słyszeliśmy, jak wierni w polskich Kościołach, już po zmianach ustrojowych nadal śpiewali „… Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie!”.
Czy mieli rację?
Ależ tak…
Bo kiedy właśnie po tych zmianach ustrojowych z takim entuzjazmem wyzwolono nas spod okupacji sowieckiej, natychmiast z jeszcze większym entuzjazmem oddano nas pod okupację Watykanu… I zamiast wolnej Ojczyzny, mamy Republikę Vaticana, nie tylko w całości zarządzaną przez ludzi z czarnej sekty, ale też w całości tę czarną sektę pasożytów społecznych utrzymującą!

Od jakiegoś czasu media, szczególnie katolickie, sporo czasu poświęcają tzw. funduszowi kościelnemu, który zarówno w 2011, jak i w ubiegłym roku sięgał 90. milionów złotych, a obecnie ma zostać zniesiony odpisem podatkowym, który według wyliczeń niezależnych instytucji finansowych, ma dać naszemu zaborcy – Kościołowi katolickiemu, 110 milionów złotych rocznie.

Jednak ten fundusz to tylko niewielka część tego wszystkiego, co płynie z Waszych podatków na rzecz Kościoła.
Gigantyczne wręcz sumy idą na cele, których finansowanie rząd polski zobowiązał się, podpisując konkordat. Umowę z Watykanem rzutem na taśmę zawarł upadający rząd Hanny Suchockiej. Była już premier została siedem lat później mianowana ambasadorem nadzwyczajnym przy Stolicy Apostolskiej.
Pikanterii sprawie dodaje to, że umowę z Kościołem ostatecznie ratyfikował w 1998 roku prezydent Aleksander Kwaśniewski.


Ale mówiąc o tym wszystkim, dziennikarze jakoś dziwnie zapominają o najważniejszej w tej kwestii sprawie…

Otóż, polski Sejm, a więc organ stanowiący prawo, ratyfikował konkordat w drodze… przestępstwa!
Przestępstwa, które akceptują organy ścigania, a więc te organy naszego państwa, które są zobowiązane do ścigania tego przestępstwa z urzędu!

Ale może po kolei…

Art. 83. Kostytucji RP mówi, że „… Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej”.

Według zapisu tej samem Konstytucji ustawa, którą przywołałem wyżej, wyrażająca zgodę na ratyfikację umowy międzynarodowej, musi być uchwalona przez Sejm większością 2/3 głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz przez Senat większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.
 
Niestety, ustawa z dnia 8 stycznia 1998 roku, o ratyfikacji Konkordatu między Stolicą Apostolską a Rzeczpospolitą Polską (Dz.U. 1998.12.42), została wprowadzona podczas 8. posiedzenia Sejmu RP w sposób niezgodny z art.90 Konstytucji RP, zwykłą większością głosów…

Dnia 08 stycznia1998 roku, o godzinie 19:20, za ratyfikacją Konkordatu głosowało 436. posłów…
Za przyjęciem ustawy swój głos oddało 273. posłów, przeciw było 161, wstrzymało się 2., nie głosowało 23.

Więc policzmy…
2/3 z 463. poselskich łbów, to okrągłe… 290. posłów!
Jeżeli więc za przyjęciem tej ustawy głosowało ich tylko 273., konkordat nie powinien zostać ratyfikowany!


Tym samym Sejm złamał Konstytucję, a zarazem dopuścił się przestępstwa na szkodę Rzeczypospolitej i Narodu!
Nadto Senat to przestępstwo zatwierdził a „klęcznikowy” prezydent – Olek Kwaśniewski, pod tym bandytyzmem się podpisał.

I właśnie tym przestępstwem wszyscy, którzy brali w jego realizacji czynny udział, oddali Polskę i Polaków w niewolę Kościołowi katolickiemu, dając konkordatem hierarchom i księżom główny atrybut władzy w Polsce – pieniądze…
Ogromne pieniądze!
Jak ogromne, przedstawia tabela obok…
Ile jest w sumie, policzcie sobie sami, bo kiedy napiszę i tak nie uwierzycie!


I to właśnie te ogromne pieniądze z moich i Twoich podatków, nie tylko pozwalają pasożytom społecznym na dostatnie życie, na odbudowę i rozbudowę świątyń, ale przede wszystkim na indoktrynację Narodu już w wieku przedszkolnym, który pozbawiony zdolności wierzenia rozumem, rozumując wyłącznie wiarą realizuje cele i zadania zlecone mu przez proboszcza z kościelnej ambony!

Tak realizuje się m.in. cele i zadania wyborcze, gdzie pod groźbą grzechu ciężkiego to nie wyborcy, ale bezwolne stworzenia ludzkie rozumujące wiarą, na zlecenie miernego, biernego ale wiernego proboszcza wybierają złodziejskie ekipy samorządowe (vide Gmina Wadowice), które w późniejszym czasie odwdzięczą się temu nieudacznikowi parkingiem, placem defilad, wyprostowaniem zabytkowej ulicy, granitami wokół fary i innymi dobrami…

I nie zmienicie tego samym zawodzeniem: „… Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie!”!
Bo nikt za Was, nawet Bóg, nie przywróci Ojczyźnie wolności!
Musimy zrobić to wspólnie i sami…
Jest jednak jeden niby mały, ale jakże ogromny problem…
Aby to osiągnąć musicie zaprzestać rozumowania wciskaną Wam na siłę wiarą, a zacząć wykorzystywać do wierzenia chociaż odrobiny rozumu!

Może dopiero wtedy zrozumiecie, dlaczego Filipiakowa i jej wataha rządzi tu już tyle lat?
Dlaczego ta wataha z Filipiakową na czele zniszczyła już chyba wszystkie zakłady pracy w gminie?
Dlaczego zamiast być z wyboru narzędziem w Waszych rękach, to z Was Filipiakowa i jej wataha uczyniła sobie niewolników?


Tylko, czy stać Was jeszcze na to, aby uruchomić… szare komórki?
I w kolejnych decydujących dla Was i gminy chwilach, pierwszy raz w życiu oddać Bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie, a Filipiakowej i jej watasze… wystawić rachunek za krzywdy, wyrządzone Wam i Waszej gminie?

Zastanówcie się nad tym…

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT