Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » Ciąg dalszy „Gangu Olsena” po wadowicku, czyli… „Egon”! Klawo jak cholera!
Ciąg dalszy „Gangu Olsena” po wadowicku, czyli… „Egon”! Klawo jak cholera! piątek, 26 Kwiecień 2019, godz. 02:17

017Po Super Expressie i money.pl, polski „Gang Olsena” /Pudzian Team/ dotarł do Gazety Krakowskiej.
Wczoraj trafił do wydania internetowego, dzisiaj ma się pojawić w papierowym…

Co prawda, tym razem nie pokazano fragmentu aktu notarialnego, ujawnionego w miniony wtorek przez portal money.pl, w całości potwierdzającego nie tylko, że Pudzianowski od początku w tej sprawie kłamie, ale też, iż policjanci uczestniczący w kolejnych interwencjach w Hostelu Leskowiec w Andrychowie – poprzez niedopełnienie swoich obowiązków prawnych – chronią kryminogenną działalność – teraz to już chyba… byłego – zawodnika sztuk walki MMA, a zarazem działają na szkodę właściciela Hostelu…

Ale do tego zachowania jeszcze wrócę za chwilę, wszak nie inaczej działają w tej sprawie przedstawiciele wadowickiej „prokuratury”…
Dlaczego…

Bo pamiętacie, jak na nagraniach video ujawnionych przez Super Express Pudzianowski twierdził, że wraz z aktem notarialnym otrzymał od „sprzedawczyni”… klucze do dziesięciu pokoi z trzeciego i czwartego piętra Hostelu?
Że kłamał, ten sam Super Express potwierdził fotografią wiertarki wraz z obsługą, które – niczym kukułcze jajo – podrzuciła Pudzianowskiemu wraz z aktem notarialnym „sprzedawczyni” /zamiast tych wymarzonych sobie przez onego „sportowca” kluczy/
. . .
006a
…………………………………………………………………………………………………………………………………


Gazeta Krakowska poszła jednak dalej…

Obok fotografii „klucza z obsługą” opublikowała też nie upublicznione nigdzie dotychczas nagranie video z otwierania drzwi do jednego z pokoi właśnie przy pomocy tychże… „klucza z obsługą”, które niejako w promocji, bo jakby dwa w jednym, Pudzianowski otrzymał po podpisaniu aktu notarialnego…
Aktu notarialnego, dającego „sprzedawczyni” ustaloną pomiędzy stronami wartość żywej gotówki, a Pudzianowskiemu… tylko bezwartościowy papier, bowiem nie niosący dla niego za sobą żadnych skutków prawnych…

. . .
013
…………………………………………………………………………………………………………………………………

Bo co można wyżej przeczytać: Pudzianowski doskonale wiedział, że kupując część niepodzielonego jeszcze majątku, nie chroni go rękojmia wiary publicznej i ksiąg wieczystych, a tym samym do czasu podziału wspólnego majątku byłych małżonków przez sąd, nie ma do nabytej tym aktem notarialnym połowy Hostelu żadnych praw…

Mówiąc wprost, nawet kiedy chciałby tam przenocować, to powinien zapłacić za nocleg jak każdy z innych klientów Hostelu…

A kiedy na fotografiach i nagraniach opublikowanych m.in. przez Super Express widzimy, jak Pudzianowski ze swoimi osiłkami nie tylko zakleja i niszczy kamery monitoringu, ale też niszczy i wywozi wyposażenie Hostelu, do którego  nie ma żadnych praw, to czy nie jest to tak, jak widzi to jedna z osób komentujących te wydarzenia na portalu money.pl?
. . .
018
…………………………………………………………………………………………………………………………………


Tylko, czy w Polsce rzeczywiście tworzy się prawa słabszych i silniejszych?

Nie!
Bo prawo w tej kwestii jest nie tylko jasne, ale też bardzo bolesne dla sprawcy i nie jest tworzone dzisiaj, ale zapisane od dawna w treści art. 282. ustawy Kodeks karny – cytuję: „… Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, przemocą, groźbą zamachu na życie lub zdrowie albo gwałtownego zamachu na mienie, doprowadza inną osobę do rozporządzenia mieniem własnym lub cudzym albo do zaprzestania działalności gospodarczej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.” – koniec cytatu.

Dlatego
– jak zresztą zasygnalizowałem wyżej – to tylko właśnie to świadome niedopełnienie prawnych obowiązków przez przedstawicieli tzw. organów ścigania, czyli przedstawicieli Policji i „prokuratury” – i mam prawo do domniemania, że niedopełnienie celowe – sprawia, że sprawca od 03 sierpnia 2018 roku pozostaje bezkarny, kiedy postępowanie karne w sprawie czynów, które Pudzianowksi popełnił i którymi zmusił właściciela Hostelu do zaprzestania działalności gospodarczej /a o których policjanci powzięli wiedzę właśnie już 03 sierpnia 2018 roku/, powinno zostać wszczęte z urzędu!

Dlaczego nie zostało?

Czy dlatego, że jest w tym kraju rzeczywiście tak, jak… mówił „klasyk”?
Czyli…

„… Ch*j, dupa i kamieni kupa!”…

Jeżeli tak, to… tylko Polski żal!

Co nie oznacza, że to już… koniec.

A szkoda…
Bo mieliśmy przynajmniej takie „cóś”, a teraz tylko chyba… „klatka” zostanie? 😀

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT