Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Po wołkowicku » Co potrafi… strach?
Co potrafi… strach? piątek, 2 Maj 2014, godz. 12:38

Odpowiedź na to pytanie daje nie tylko materiał Płaszczycy, wydalony w politycznej biegunce po tym, kiedy został wezwany na przesłuchanie w sprawie karnej, w której po złożeniu zawiadomienia o przestępstwie został mi przyznany status pokrzywdzonego…
Jeszcze bardziej ten strach odzwierciedlają komentarze pod onym materiałem. Z ich treści, stylu i charakteru trudno zaprzeczyć, że pisane przez jednego autora, podszywającego się nawet pod nicki osób, które stale tam komentują, ale z jakże odmiennymi poglądami politycznymi, czego najlepszym przykładem są komentarze rzekomej „Majki”, jakże odbiegające od standardowych wpisów oraz ocen lokalnego samorządu tej prawdziwej… Majki.

Wynika więc, że haker grasuje po nocach nie tylko w chałupie u Kotarby…
Na Płaszczycowym portalu też…
Tyle, że najczęściej w godzinach urzędowania miejscowego „kremla”…
I udziela się w sposób wręcz perfekcyjny, obrażając wszystkich i wszystko, co w oparciu o dowody, niestety widziane tylko przez osoby inteligentne, dyskredytuje Filipiakową i jej asystentów doświadczających i to tuż po kanonizacji Karola Wojtyły, cudownych „objawień”…

Pomijam fakt, że większość komentarzy tego hakerskiego cwela kwalifikuje się pod prokuratorską ocenę, ale też mam świadomość, że strach potrafi odebrać resztki rozumu, zwłaszcza u tych idiotów, którzy nadwyżką takowego nigdy nie grzeszyli!

Ponieważ Płaszczyca już raz stracił twarz, zamieniając ją z rzetelnej dziennikarskiej w potwierdzoną orzeczeniem sądowym gębę „politycznej prostytutki”, dlatego zastanawiam się, jak jego materiały będą wyglądały, kiedy nadejdzie czas – bo, że nadejdzie nie mam już wątpliwości – bezwzględnego rozliczenia budżetowego złodziejstwa? Kiedy ława oskarżonych zapełni się tymi, którzy nie tylko jawnie okradali gminny budżet, ale po wielokroć łamali prawo, świadomie, a nawet z premedytacją szkodząc gminie i jej mieszkańcom?
Pewnie będzie chciał na powrót zostać… rzetelnym, w nadziei uniknięcia odpowiedzialności za współudział. Tak jak uważał, że tej odpowiedzialności uniknie po materiale pełnym kłamstw i fikcji, obrażającym wysokiego funkcjonariusza w Starostwie Powiatowym, który z litości dawał mu na… chlebuś, a mnie oskarżając o niecne czyny na szkodę miasta i mieszkańców!

Bo jak już zaznaczyłem urojone „szkody” w postaci rzetelnej oceny „Światowej Repliki Replik”, po prostu mnie nie interesują… Nie zatraciłem bowiem nigdy zdolności wierzenia rozumem, a przez to nie jest mi po drodze rozumowanie wiarą, które jest raczej domeną prawicowych oszołomów, jakich i w Wadowicach nie brakuje…

Tylko, że twarz łatwo stracić, gorzej potem odzyskać i sprzedajna gęba na zawsze sprzedajną gębą pozostaje…

A co do samej sprawy…
Opisałem ją w dwóch poprzednich materiałach i jako pokrzywdzony listem, którego autora Płaszczyca – jak sam zapewnia swoich czytelników – zna z nazwiska, nie odpuszczę, aby albo nie poznać jego treści, albo dowodów, którymi Płaszczyca dysponuje, oskarżając mnie publicznie o zagrożenia, jakie dla miasta i mieszkańców mają być skutkiem moich działań, a które ja mam dzisiaj prawo odczytywać jako… oskarżenia o zagrożenia terrorystyczne!
Więc ma problem Płaszczyca nie ja, bowiem prawda, którą też m.in. zacytował w przywołanym tu materiale za moim blogiem jest taka, jak na znalezionym w sieci i załączonym obok obrazku…

I czy Płaszczyca jest wstanie tej prawdzie zaprzeczyć?

Tak jak i temu, że są w Polsce „wybrani i bezkarni „kapłani”” (tfu), którzy krzywdząc małe dzieci nie używają repliki tylko… oryginału?
A więc tego czegoś, co na ostatnim roku studiów teologicznych winno się po prostu takiemu delikwentowi – jako „przyrząd” całkowicie zbyteczny w posłudze kapłańskiej – uciąć?

Więc bójcie się dalej, bo jest czego!

Bowiem czas rozliczenia co raz bliższy!
Medialnych asystentów Filipiakowej również!
Czego najlepszym dowodem, że podczas kanonizacji Karola Wojtyły zabrakło już dla Filipiakowej miejsca w ławeczce dla VIP’ów na Placu Świętego Piotra!
Tak więc papież Franciszek jest pierwszym, który wyznał się na jej… „zasługach”!
Zwłaszcza tych dla… Kościoła!

I jak tak dalej pójdzie, to może się okazać, że dzięki Franciszkowi nie tylko nastąpią zmiany na całym świecie, ale i tu, w Wadowicach większość na powrót zwróci się w stronę… Kościoła?

Za co wypada nam wszystkim tylko dziękować…
Ewie, Staszkowi, Zdziskowi, Józkowi 
(któremu „… w śpitolach godają”) i ich poddanym…
Asystentom!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT