Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Po wołkowicku » Czas „amnestii” minął…
Czas „amnestii” minął… wtorek, 6 Styczeń 2015, godz. 21:38

płk pil Ludwik KrempaTen bajkowy krajobraz przedstawicieli trzech królestw uzmysłowił mi, że minął już czas świątecznej „amnestii” dla „wielkich” tego galicyjskiego zaścianka…
I już zaznaczam, że będzie bez udawanej elegancji i konwenansów, bo zamiast głoszonych z takim „miodem” na ustach i banerach zmian na lepsze, coraz więcej tu łajdactwa…
Do łajdackich kłamstw Klinowskiego z kampanii wyborczej chyba już nie warto wracać, bo aby za nie przeprosić trzeba by mieć w sobie chociaż odrobinę honoru i dobrego wychowania, których jednak nie zdobywa się wraz z tytułami naukowymi, tylko wynosi z rodzinnego domu… Niestety…

Ale jest wiele innych „nowości”, które warto tu przybliżyć…

Otóż, praca obiecywana młodym mieszkańcom Wadowic przez kandydata Klinowskiego, po wygranych przezeń wyborach poszła się gdzieś… pier*****. Ale nie narzekajcie, bo znalazł stosowne stanowiska dla… swoich! Najważniejsze, że „nie uwikłanych” w układ z Filipiakową jak… my wszyscy!
Podobno też już kombinuje, co zrobić, aby nie było relacji na żywo z kolejnych sesji Rady Miejskiej, o które darł swoją gębę za rządów Filipiakowej! Mówi się, że mają być emitowane jedynie – z „niezbędnym” opóźnieniem – dopracowane przez poddanych… „składanki”. Czy tylko tych wygodnych dla Klinowskiego fragmentów, bez całej reszty, której nie oszczędził swoim poprzednikom?
A, byłbym zapomniał… Nie przyjmuje mieszkańców, co za poprzedniej kadencji – co prawda z różnym skutkiem, ale jednak – funkcjonowało! W ratuszu mówią, że to ponoć z nadmiaru obowiązków? Bo nowemu burmistrzowi doszedł obowiązek pilnowania „zaparkowanego” za drzwiami gabinetu… bicykla! Czy z obawy, że ktoś, kto uwierzył w jego obietnicę „nadmiaru” pracy w gminie, zacznie handlować używanymi jednośladami?
No i zima go zaskoczyła…
Jednak nie wokół Rynku i ratusza…
Pewnie tylko tam płacą podatki? Bo jeszcze w miarę odśnieżone… Poza, już gorzej.
I nie wiem, co o tym myśleć?
Bo jakieś „ktosie” powygrywały przetargi na zimowe utrzymanie dróg, te same „ktosie” wzięły naszą wspólną kasę!
Ale nie ma tych „ktosiów”, kiedy śniegu na ulice i gminne drogi… najebie!

A, że do wielu gospodarstw domowych nie dotarł nowy harmonogram wywozu śmieci, więc wykorzystajcie je na zimowe utrzymanie dróg! Spełnicie obywatelski obowiązek i do tego społecznie, kiedy będziecie sypać całe kubły – na oblodzone nawierzchnie ulic i dróg – popiołu, czy np. połamanego twardego plastiku, który też doskonale poprawia przyczepność… Miękki daje odwrotny skutek na drodze, ale wiem, że pomysłowość mieszkańców nie pozwoli aby się zmarnował…

Nie ukrywam, że wszystko to powoduje, iż człowiek chciałby uciec stąd jak najdalej…
I ja mam ten komfort…
Bowiem poznałem wspaniałych ludzi, do których uciekam zawsze, kiedy nachodzi mnie… chandra.
I wiecie, kiedy wchodzę np. do mieszkania 99. letniego Kawalera Orderu Virtuti Militari – płk pil. Ludwika Krempy, czy o trzy lata młodszego mjr pil. Zygmunta Jaeschke, to świat od razu staje się inny… Taki ciepły, przyjazny, bez tych dzisiaj wszędobylskich – obłudy i zakłamania…

To samo czuję w gronie Przyjaciół z Krakowskiego Oddziału Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP… Pośród ludzi honoru, którego brakuje wadowickiemu burmistrzowi… Bo to właśnie Oni – m.in. Stefan Glądys, Benedykt Siemaszko, Janusz Oraczewski, Jerzy Kuck, Szczepan Kurpisz i wielu, wielu innych – pozwalają uwierzyć, że świat wokół nas może być inny! Właśnie ciepły, przyjazny, bez obłudy i zakłamania.

Nadto trudno zaprzeczyć, że to właśnie Oni wszyscy pozwalają mi nie tylko dostrzec, ale też zrozumieć ogromną małość tych wszystkich „wielkich” z wadowickiego, „papieskiego”… zadupia Europy!
Aż wydaje się mi niezręczne to wypowiedzieć, ale uwierzcie, że tym Weteranom Polskich Skrzydeł i Oficerom Polskiego Lotnictwa, Filipiakowa, Klinowski i cała ta ociekająca dzisiaj wazeliną reszta wadowickich „mędrców” nawet do pięt nie dorasta!

Dlatego nie będę też ukrywał, że jest mi właśnie tak zwyczajnie, po ludzku – wstyd, zwłaszcza przed tymi Przyjaciółmi, że to nie tu, w mieście urodzenia Karola Wojtyły, ale właśnie w ich gronie mogę poczuć się w pełni Człowiekiem!
A Wam nie jest wstyd, że miasto „papieskie” zamiast wzorcem demokracji, jest dzisiaj wzorcowym przykładem politycznego kurewstwa? I nic to już, że przejętego w spadku po poprzednikach z całym dobrodziejstwem inwentarza!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT