Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » Czas na zmiany…
Czas na zmiany… czwartek, 24 Marzec 2016, godz. 09:37

0000 - Blog Klinowskiego - 01Dotąd „utracały” się sprawy w wadowickiej prokuraturze…
Od kilku dni podobno „utracił” się sam prokurator rejonowy…
Słychać głosy, że jest wakat na tym stanowisku, a Jerzy Utrata, do czasu powołania nowego prokuratora rejonowego pozostaje już tylko… pełniącym te obowiązki…

I jeżeli tak jest, to jest to również sygnał nadchodzących zmian…
Takich dokonano już zresztą w Prokuraturze Okręgowej w Krakowie, gdzie wymieniono całe dotychczasowe kierownictwo.

0000 - Blog Klinowskiego - 01aDlatego dzisiaj mam coś dla tych wszystkich, którzy byli szkalowani, pomawiani i oczerniani materiałami publikowanymi rzekomo przez „anonimowego” autora, na stronie internetowej stowarzyszenia inicjatywa „wolne” Wadowice.
Zwłaszcza, że nie raz słyszeliśmy, iż „iww” nie ma z tymi materiałami nic wspólnego, że to ktoś spoza inicjatywy pozwala sobie na takie łamanie prawa, ktoś nieznany nawet pełnomocnikowi – Zofii Siłkowskiej!

No i może udałoby się tak oszukiwać wręcz w nieskończoność, gdyby założyciel strony nie był tak po prostu głupi, że założył swoich stron kilka, a konkretnie trzy i co najważniejsze – wszystkie z jednego adresu e-mail.
Bo niewtajemniczeni może nie wiedzą, ale zakładając stronę internetową przypisuje się ją do adresu poczty elektronicznej…

Z kolei dla tej, taki sprytny i wszechstronny program jak google analityc, przypisuje do każdej strony, założonej z danej poczty elektronicznej, swój unikatowy – podkreślę: unikatowy – numer, poszerzając go tylko przy każdej kolejnej założonej stronie, o numer porządkowy…
Dlatego nie jest ważne, kto wykupuje kolejne domeny, to płaci za nie rachunki /jeżeli nie są to domeny bezpłatne, bo i takie się zdarzają/, ale ważne jest, kto założył fizycznie stronę, bo to on jest jej administratorem a zarazem osobą odpowiedzialną za treści, do tego w tym konkretnym przypadku pospołu z pełnomocnikiem stowarzyszenia, który w żaden sposób nie sprzeciwiał się głoszonym na autorskiej stronie tego towarzystwa wzajemnej adoracji „wartościom”…

Wszak dziwne było, że czasami nawet ci z „iww” zgadzali się, że treści są – powiem delikatnie – nieetyczne, ale żaden z nich nigdy nie wystąpił do organów ścigania o ustalenie sprawcy rzekomo podszywającego się pod „iww”!
Dlaczego?

0001 - strona IWW - 01Bo wszyscy w „iww” wiedzieli, że założycielem strony oraz autorem „dramatycznych” tekstów jest nie kto inny, jak… oczywiście, że Mateusz K.
Ten sam Mateusz K., który na „gównianej” rurze w rynku zbudował samo „iww”…
Bo tylko tak mógł zbijać polityczny kapitał!

Dlatego na początek powołał do życia „iww”, a następnie założył dla niej stronę internetową, aby móc „anonimowo” nie tylko oszukiwać wyborców i oczerniać politycznych przeciwników, ale też bezkarnie okradać innych z ich dorobku, jak np. mnie z ustaleń dotyczących tzw. „willi w Kleczy”, które poczyniłem już w 2000 roku.
0001 - strona IWW - 01aI tu akurat po to, aby swojej sponsorce i przyjaciółce w gierkach politycznych, znanej nam już wszystkim jako „ciocia Zosia”, otworzyć drogę do kupna tejże „willi”!
Czy za to został wraz z wiceburmistrz Całus oraz przedsiębiorca Burkatem współpracownikiem „cioci” Zosi?
To już powinien ustalić nowy prokurator rejonowy…

My przejdźmy do faktów, bo te są dla Mateusza K. oraz samego „iww” nieubłagane…
Otóż, jako jeszcze radny Mateusz K. zakłada swojego bloga…
Oczywiście przypisując go do swojej poczty elektronicznej, na co w odpowiedzi google analityc przypisuje dla bloga Mateusza K. unikatowy numer: UA-10939208, rozszerzając go o numer porządkowy: 1.
Tym sposobem blog radnego Mateusza K. jest w sieci rozpoznawalny po unikatowym numerze: UA-10939208-1′.

Trochę później przyszła pora na założenie „iww”…
Ale cóż warte byłoby dla Mateusza K. stowarzyszenie oparte tylko na „gównianej” rurze, ale bez strony internetowej?
Przecież gdzieś „anonimowo” trzeba było oszukiwać niekumatych wyborców, a np. gazeta nie wchodziła w grę, bo od razu zostałby ustalony jej wydawca, drukarz itp.
Tym bardziej w grę nie wchodziła „gówniana” rura, którą oprócz fekaliów nie dało się puścić w świat żadnych wiadomości…

No więc Mateusz K. zakłada dla „iww” stronę internetową wierząc, że będzie mógł bezkarnie, bo „anonimowo” wylewać swój jad na przeciwników politycznych…
Ale jest na tyle niekumaty, że i tę stronę przypisuje do adresu tej samej poczty elektronicznej, który z uwagi na założonego przez Mateusza K. wcześniej bloga, ma już w siei swój unikatowy numer!
A więc google analityc przypisuje dla kolejnej założonej przez Mateusza K. strony internetowej unikatowy numer dla jego poczty elektronicznej, czyli: UA-10939208, rozszerzając go tylko o liczbę porządkową: 2.
I tak w sieci kolejna inicjatywa „wydawnicza” Mateusza K., rozpoznawalna jest po unikatowym numerze: UA-10939208-2′.

0002 - Blog burmistrza Klinowskiego - 01Aby nie było wątpliwości co do tego faktu, sprawdźcie sobie unikatowy numer, nadany przez google analityc dla trzeciej założonej przez Mateusza K. strony internetowej, przypisanej do tego samego adresu poczty elektronicznej…
Mówię tu o stronie internetowej www.burmistrzklinowski.pl
Ponieważ mechanizm google analityc jest niezmienny, a Mateusz K. nie zakumał, aby założyć sobie nową pocztę dla burmistrzowej strony internetowej, jak np. zrobiłem to ja dla swojego bloga, google analityc do funkcjonującego już w sieci unikatowego numeru, przypisanego do poczty elektronicznej Mateusza K.: UA-10939208, „dorzucił” tylko kolejny numer porządkowy: 3
0002 - Blog burmistrza Klinowskiego - 01aDlatego strona internetowa burmistrza Wadowic jest w sieci rozpoznawalna po unikatowym numerze przypisanym do jego poczty e-mail: UA-10939208-3′.

I wszystko to macie na załączonych obok obrazkach…
To one wskazują właściciela strony internetowej „iww”, a zarazem autora tekstów tam publikowanych…

Pluł na Was?
Macie więc przez najbliższe sześć miesięcy od zapoznania się z tym materiałem /bez względu na czas publikacji szkalującego Was materiału/ otwartą drogę prawną, aby dochodzić swoich praw m.in. ścigając Mateusza K. na drodze sądowej, na podstawie art. 212. kk.

Bo to czas nie tylko na zmiany, na prawdę również…

Na koniec dodam tylko, że zastanawia mnie dlaczego, kiedy tak proste było ustalenie właściciela strony internetowej „iww”, tego właściciela nigdy nie ustalali /przecież podobno/ fachowcy od przestępstw internetowych z naszych lokalnych organów ścigania?

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT