Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Po wołkowicku » Czy ekonom Budka łamie prawo i zabawia się… naszym życiem?
Czy ekonom Budka łamie prawo i zabawia się… naszym życiem? piątek, 19 Luty 2016, godz. 12:13

AmbulanceZacznę może od informacji za „Gazetą Krakowską: „… Józef Budka na medycynie się nie zna, był za to kiedyś zastępcą dyrektora ds. ekonomicznych w jednym ze śląskich szpitali. Z wykształcenia jest ekonomistą. Jest szefem powiatowych struktur PSL. Dotychczas był też szefem powiatowego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.”.

Dlaczego akurat tak?

Bo za poprzedniej dyrektor wadowickiego ZZOZ nie było najlepiej.
Nawet łamanie praw pracowniczych było na porządku dziennym.
W tym praw do wynagrodzenia, którego
– jak mówi kodeks pracy – nawet sam pracownik nie może się zrzec.

Jednak teraz jest jeszcze gorzej.
Wystarczy przejść się wadowicką ulicą aby usłyszeć, iż pan dyrektor, do niedawna od rolnictwa, nie rządzi nic lepiej…
A nadto postanowił… „oszczędzać”!

Niestety, nie na wszystkich grupach pracowniczych, które mu podlegają…
A pośród tych są nawet takie, którym dał… podwyżkę!
I by nie było niedomówień, zmniejszenie obowiązków bądź czasu pracy, bez obniżenia wynagrodzenia, to… też podwyżka!

Teraz jednak pan dyrektor chce oszczędzać, ale tylko na… ratownikach medycznych!
A więc szukając oszczędności chce wprost okraść z części zarobków ludzi, od których tak naprawdę najczęściej zależy nasze życie!
Nadto ludzi, którym co rusz dokłada się obowiązków, nie podwyższając wynagrodzenia…
Ot, choćby przykład zespołów ratowniczych bez lekarza…

W wadowickim ZZOZ, co miało miejsce m.in. za poprzedniej dyrektor, robi się to nawet nie informując pracowników o nowych przepisach, które wypłatę takiego wynagrodzenia nakładają z mocy ustawy, a więc z urzędu prawny obowiązek wypłaty takiego wynagrodzenia przez… pracodawcę!

Dlatego sprawie przyjrzę się bliżej, bo śmierdzi nie tylko rażącym naruszeniem konstytucyjnych zasad prawnych, a więc takich, których nikt nikogo pozbawić nie może, ale też dyrektorską zabawą… ludzkim życiem!

Bo albo, jak nakazuje art. 32. Konstytucji RP – równo traktujemy wszystkich, w tym również lekarzy, albo robimy sobie jaja z równości konstytucyjnej obywateli, poniżając jedną grupę zawodową, z całego ich wachlarza w ZZOZ Wadowice?

Jednak zanim obnażę „podstawy” i wcale nieprawne dla tych działań, ratownikom medycznym proponuję nie tylko wejście w spór zbiorowy z dyrekcją oraz z… organem założycielskim!
Na początek proponuję im też założenie Związku Zawodowego Ratowników Medycznych Powiatu Wadowickiego, z przewodniczącym, wice, sekretarzem, skarbnikiem oraz członkami zarządu tegoż związku, jednak w pełnym składzie jego członków /ustawa tego nie zabrania, ani nie reguluje!/.
No, a w dalszej kolejności… podjęcie kroków z ustawy mówiącej o prawie do… strajku!
Do tego z nieograniczonym czasem jego trwania…

Niech sobie ratownicy odpoczną, a w tym czasie odpowiedzialność za zdrowie i życie mieszkańców powiatu wadowickiego wezmą pospołu dyrektor Budka, ten co to się na medycynie kompletnie się nie zna oraz starosta Kaliński, jako organ założycielski, który nie reaguje na to co w wadowickim ZZOZ robi… mierny, bierny, ale… wierny szef lokalnych struktur PSL…
Niech sobie obydwaj panowie jeżdżą na każde wezwania i niech… ratują ludzkie zdrowie i życie, ale wówczas za tę samą kasę, którą Wam proponują!
No bo jak trzeba oszczędzać, to chyba należy zacząć od samych siebie?
Czyż nie dyrektorze i starosto?

A, byłbym zapomniał, że nie będą mieli karetki…
Ale to żaden problem dla tak… „entelegentnych”!
Bowiem…
Jak mówi burmistrz Wadowic, podobno zawsze, wszędzie i wszystko można… rowerem!

A tak już na marginesie zapytam, kiedy wreszcie spełnione zostaną obietnice i skończy się w wadowickim ZZOZ ten przysłowiowy… burdel?

I nie mam tu na myśli tylko wykorzystywania ludzkiej pracy przez pracodawcę za bezcen!
Mam na myśli również zlikwidowanie kolejek, m.in. do lekarzy specjalistów!
Bo sam pozostaję pod stałą opieką kardiologa…
Niestety, nie w Wadowicach tylko w… Tarnowie!
Dlaczego?
Bo są przypadki, gdzie kilkumiesięczne, a często również przekraczające rok oczekiwanie na wizytę, jak ma to miejsce w wadowickim ZZOZ, to nie tylko jawne granie w… /tu sobie sami dopowiedzcie w co?!/, ale też jawne łamanie konstytucyjnego prawa do ochrony zdrowia!

A do Tarnowa dzisiaj o 17:00 telefonuję i jutro o 10:00 mam wizytę!
I tylko dlatego o 10:00, żebym nie musiał wstawać po nocy, żeby zdążyć dojechać na 7:00…

Nadto z rozpytania wiem, że tam zarobki wszystkich grup pracowniczych ZZOZ co najmniej dwukrotnie przekraczają te wadowickie.
Zresztą akurat kwestia zarobków porównywalna do tych tarnowskich jest podobna m.in. w Oświęcimiu czy Bielsku-Białej…
Dlatego na koniec zapytam jeszcze – dlaczego tam można, a tutaj nie?
Może dlatego, że trzeba by chociaż trochę znać się na… medycynie?
I chociaż trochę szanować ludzi, z których samemu się żyje!

Czyż nie, panie dyrektorze i starosto?

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT