Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » "... Łajdacka polityka" » Czy komuś potrzebny… psychiatra?
Czy komuś potrzebny… psychiatra? niedziela, 17 Czerwiec 2012, godz. 22:28

Piękny obrazek z „Kroniki Beskidzkiej”… Tylko dlaczego tytuł taki niedokończony?
Czy nie powinno być: „Jezus na sesji… z „matką boską” Filipiakową!”?
Wszak Filipiakowej chyba się już wydaje, że Matka Syna Bożego to jej nawet do pięt nie dorasta? Podobnie jak posłom, którzy odrzucili wniosek SLD i Ruchu Palikota dotyczący likwidacji Funduszu Kościelnego, wydaje się, że Naród głupi to kupi i nadal będzie utrzymywał pedofilów w czarnych sukienkach…
Dlatego aby nie komentować ani kabaretu w reżyserii operatora Szczura wedle scenariusza „matki boskiej” Filipiakowej, ani decyzji bandy durniów w polskim sejmie, przywołam tu stanowisko Stanisława Błąkały… Co prawda odnoszące się do działań tej sejmowej bandy, ale jakże bliskie kabaretowej szopki z wadowickiej sesji…

Tylko czego? Bo nazwać to radą miejską, to… obraza boska!

MANIFESTACJA ZWYCIĘSTWA!
Po odrzuceniu przez sejm wniosku SLD i Ruchu Palikota w sprawie likwidacji Funduszu Kościelnego bez odszkodowania, w telewizji pokazano migawkę roześmianych zwycięstwem panów biskupów z panem Leszkiem Głódziem na pierwszym planie. Panowie, watykańscy biskupi jeszcze raz pokazali, że Polska należy do nich, a najwyższy ustawodawczy organ państwa nie klęka przed nimi na kolana, ale pełza, niczym biblijny wąż na brzuchu i liże buciory, zadufanym w swoim wszechwładztwie, watykańskim okupantom. Lewicowi wnioskodawcy zostali upokorzeni. Służąca i obrończyni kościoła, pracująca za pieniądze podatników na etacie marszałka sejmu, niczym dawniej Dorn, odbierała krytyczne głosy wobec Kościoła posłom Ruchu Palikota: pos. Ryfińskiemu, który obnażył kłamstwo pana premiera w sprawie zapowiedzi likwidacji Funduszu Kościelnego w swoim ekspose i zapowiedź, że przed księżmi nie będzie klękał na kolana, zapytując, „czy pan premier ma jaja?”. Pos. Romanowi Kotlińskiemu, porównującemu panów biskupów do szatanów sięgających do kieszeni biednego państwa i społeczeństwa, posłowi SLD wypowiadającemu się również krytycznie w sprawie zachłanności finansowej przedstawicieli firmy pod nazwą „Kościół rzymskokatolicki”. Okupanci tryumfują i urządzają wszelkiego rodzaju manifestacje zwycięstwa nad uległością sprzedawczyków Polski. Jedną z takich manifestacji jest publiczna „modlitwa” w postaci wszelkiego rodzaju pielgrzymek, bożocielnych tandetnych przebierańców sypiących kwiaty pod „kopyta” szatanom, którzy nie przestrzegają żadnego prawa. Ani państwowego, ani tzw. „bożego”, które jasno określa, jak powinna wyglądać modlitwa.
Mat.6. 5,6,7,8.
„Modlitwa 5. A gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy, gdyż oni lubią modlić się, stojąc w synagogach i na rogach ulic, aby pokazać się ludziom: Otrzymali zapłatę swoją.
6. Ale ty, gdy się modlisz, wejdź do komory swojej, a zamknąwszy drzwi za sobą, módl się do Ojca swego (nie mylić z księdzem lub biskupem – dop. mój), który jest w ukryciu, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie.
7. A modląc się, nie bądźcie wielomówni jak poganie; albowiem oni mniemają, że dla swojej wielomówności będą wysłuchani.
8. Nie bądźcie do nich podobni, gdyż wie Bóg, Ojciec wasz, czego potrzebujecie, przedtem zanim go poprosicie”.
Ale katoliccy posłowie nie znający zacytowanych fragmentów swojego „Pisma Świętego”, ani nie szanujący konstytucji, uprawiają, jak powiedział pan poseł Roman Kotliński korupcję, płacąc naszymi pieniędzmi klerowi za poparcie z ambony przy urnie wyborczej. Szkoda, że służąca kleru, która nie umie odpowiedzieć na jedno proste pytanie? Na jakiej podstawie prawnej zawieszono krzyż w sali obrad sejmu?, odebrała jakże ważny głos w sejmowej dyskusji, posłowi Romanowi Kotlińskiemu. Dowiedzielibyśmy się więcej. Mam nadzieję, że się dowiemy na łamach „Faktów i Mitów”, gdzie sprzedajna i ograniczona w swoich kompetencjach przez panów brzuchatych biskupów, władza nieudolnej i butnej reformatorki służby zdrowia, nie sięga. Prostackich obskurantów, noszących szaty biskupie, opętanych przez swojego szatana, zachęcam do nauki i studiowania swojego „Pisma Świętego”, a zaniechania tryumfalizmu i publicznych pogańskich manifestacji, bo wasz czas się kończy!

Stanisław Błąkała – RACJA PL.

Kraków, 17 czerwiec 2012 r.

P.S. A komu potrzebny psychiatra? Odpowiedzcie sobie sami… Płacząc i płacąc… chłopcom w czarnych kieckach!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT