Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Czy ten, którego łupem padły Wadowice… poszedł do sądu?
Czy ten, którego łupem padły Wadowice… poszedł do sądu? niedziela, 5 Luty 2017, godz. 14:23

Źródło-portal-opłacany-z-Twoich-podatkówPodobno – jeżeli się nie przesłyszałem, bo usłyszałem to stojąc za… chlebem – doktor iluzji prawnych wystąpił na drogę sądową przeciwko „Oli”, za „tabulkę” z napisem: WADOWICE PADŁY ŁUPEM ZŁODZIEJA.
I wiecie, nie tylko wierzę, że to prawda, bo w działaniach tego ignoranta i oszusta jedna iluzja prawna goni każdą kolejną, wręcz dostając zadyszki, ale też o mało w tej kolejce nie pękłem… ze śmiechu.
I to z kilku zasadniczych powodów…

Po pierwsze – „Ola” tylko prezentowała słowa samego doktora iluzji prawnych, do tego w żaden sposób nie zastrzeżone, którymi za ostatniej kadencji burmistrz Ewy Filipiak ów iluzjonista pajacował wręcz na każdym kroku…
Po drugie – niby doktor, ale teraz utwierdza mnie naprawdę w przekonaniu, że tylko od iluzji prawnej, kiedy nawet nie wie, że już w 1921 roku Jan Rozwadowski, w pracy „O zjawiskach i rozwoju języka” /opublikowanej: „Język Polski” nr 5, listopad-grudzień 1921, s. 1–11/, pisał, że ze staropolskiego złodziej, to nie tylko ten co cokolwiek ukradł, ale też zwykły złoczyńca, co akurat doktorowi iluzji prawnych można udowodnić prawie każdą jego decyzją, szkodzącą gminie i jej mieszkańcom, bo innych w okresie minionych dwóch lat nie zauważyłem…

Jeżeli wziąć się za złodzieja od strony etymologii /a więc źródłosłowia, co oznacza ni mniej ni więcej, dział językoznawstwa badający pochodzenie wyrazów, zmiany ich znaczenia i formy/, to złodziej jest też typkiem zło czyniącym, a w naszym lokalnym przypadku ów iluzjonista prawny jest dosłownie tym, co dzieje (robi) zło /vide: przywołany już wyżej Jan Rozwadowski/.
000 - nie lubi konkurencjiI pisałem już o tym wielokrotnie, w tym nie tylko dosłownie potwierdzając słowa iluzjonisty prawnego, którymi za onym iluzjonistom prawnym ostrzegałem, że WADOWICE PADŁY ŁUPEM ZŁODZIEJA, ale też apelowałem abyście Wy nie kradli, bo doktor iluzji prawnych nie lubi… konkurencji!
Skąd więc ów pomysł oskarżenia „Oli”?
I dlaczego tylko jej, kiedy jeżeli się nie mylę – byłem pierwszy?
O, przepraszam – drugi!
Pierwszym był doktor iluzji prawnych!

Myślę, że powody są trzy…
Pierwszym – poczucie bezkarności u tego politycznego degenerata!
Drugim – „adwokatowanie” złodziejstwu doktora iluzji prawnych na gminnym budżecie przez tutejsze organy ścigania…

Przywołując trzeci powód muszę posłużyć się pojęciem związku frazeologicznego /to coś, co w językoznawstwie utrwala w użyciu z ustalonym znaczeniem połączenie dwóch lub więcej wyrazów/.

Bowiem to z tych związków frazeologicznych jednoznacznie wynika, że pewnych pojęć nie należy przekładać dosłownie, czyli tłumacząc słowo w słowo, na inne języki /na przykład angielskiemu przysłowiu „too many cooks spoil the broth”, co dosłownie tłumaczy się: „zbyt wielu kucharzy zepsuje rosół”, w jezyku polskim odpowiada tezie, która mówi: „gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść”/.

Ale wróćmy do trzeciego powodu i złodzieja…
Czy – jeżeli faktycznie doktor iluzji prawnych z takim aktem oskarżenia przeciwko „Oli” do sądu wystąpił – aby… na złodzieju czapka gore?
Bo to, że okazja czyni złodzieja, udowodnił wielokrotnie i mówię tu tylko o przypadkach, kiedy z własnej gęby zrobił… cholewę /chociaż powinienem napisać chyba bardziej dosadnie?/.

Dlatego na koniec odpowiedzcie sobie na trzy zasadnicze pytania, zwłaszcza, że wadowicki prokurator rejonowy już podobno udowodnił, że potrafi chronić… złodzieja:
Pierwsze – od kiedy w urzędzie miasta można dopuścić się… naruszenia miru domowego?
Drugie – kim był ten, który na polecenie doktora iluzji prawnych posłał policjantów do ratusza aby nie wpuścili „Oli” na salę sesyjną?
Trzecie – kim jest degenerat, który drugiej osobie wyrywa z ręki telefon komórkowy, nie oddaje go a nadto zachodzi w pełni uzasadnione podejrzenie, że przegląda jego zawartość?
Do tego wzywa policjantów, żeby po tym „chwalebnym” złodziejstwie wyprowadzili właścicielkę telefonu z ratusza…
Ja odpowiem tylko na trzecie pytanie – ZŁODZIEJEM!
Do tego dumnym z siebie, bo zna swoją „wartość” u wierchuszki wadowickiej Policji i Prokuratury!
Wadowice-pdły-łupem-złodzieja-x2aWszak te wierchuszki zrobią wszystko, aby to jego ZŁODZIEJSTWO ochronić w majestacie prawa!

Dlatego powiem wprost, w kontekście wszystkiego co napisałem wyżej, udający burmistrza Wadowic doktor iluzji prawnych JEST ZŁODZIEJEM, KTÓREGO ŁUPEM PADŁY WADOWICE!
A zarazem powtórzę – nie powielajcie jego czynów, bo on strasznie nie lubi konkurencji!

. . .

Korzystając z okazji dodam, iż już niebawem kolejny materiał o decyzjach prokuratora Sebastiana Kicińskiego, dla którego oszukiwanie Polaków od 2013 roku, podawanie numeru konta, które od 2013 roku nie powinno istnieć, ale istniało, aby mogło na nim paść się dwóch oszustów to… prowokacja dziennikarska /?/.
. . .
Do bloga
………………………………………………………………………..

Wybaczcie, ale powiedzieć, że to prawny bandytyzm – jest chyba nazbyt delikatnie?
Bo już we wrześniu 2016 roku, nie tylko informowałem prokuratora Kicińskiego o popełnianych od 2013 roku przestępstwach, w tym karno-skarbowych i to jeszcze przed opublikowaniem materiału: Była sobie… RACJA! /część 1/, ale dla pana prokuratora Kicińskiego – od podjęcia wynikających z prawnego obowiązku kroków prawnych – ważniejsza była współpraca z oszustami, biorącymi udział w opisanym przeze mnie procederze!
Nawet nie zauważył, że zarówno konto bankowe, jak i informacja o tym koncie wraz z prośbą o wpłaty na działalność partii, nie powinny w sieci funkcjonować – tak jak strona partii RACJA Polskiej Lewicy fałszywych: „przewodniczącego” i „sekretarza generalnego” – już od 2013 roku.
Dlatego moja wpłata w dniu 07 października 2017 roku, która do dzisiaj nie została mi zwrócona na konto, z którego wpłynęła, miała tylko wytrzeć prokuratorowi Kicińskiemu ślepia, które tego trwającego od lat kryminogennego procederu nie widziały i nadal nie widzą, a nie prowokować dziennikarsko…

Ale to temat na całkiem odrębny materiał…
Po prostu na drugą cześć materiału…
I nie tylko o tym, że… była sobie RACJA, ale przede wszystkim o tym, dlaczego akurat była w Wadowicach?!
Więc już polecam.
Zwłaszcza przedstawicielom „… jednej z grup zawodowych na terenie gminy Wadowice”

P.S.
Dlaczego materiał w rubryce satyrycznej? – chyba już tłumaczyć nie muszę, kiedy poziom iluzji prawnych doktora równy już poziomowi iluzji prawnych prokuratora!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT