Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » "... Łajdacka polityka" » Czy to co w Wadowicach, to jeszcze… prokuratura? – odpowiedź.
Czy to co w Wadowicach, to jeszcze… prokuratura? – odpowiedź. niedziela, 30 Październik 2016, godz. 15:35

pismo-pr-o-pismach-adwokata-damyMateriałem „Czy to co w Wadowicach, to jeszcze… prokuratura?”, obok innych pytań, zadałem to dla lokalnych warunków, następujących po sobie zdarzeń oraz łamania prawa przez lokalny układ samorządowo-biznesowy, skupiony wokół iluzjonisty prawnego, najważniejsze: co tak naprawdę jest wyznacznikiem pracy Prokuratury Rejonowej w Wadowicach?
Przy czym od razu, w oparciu o posiadane dowody potwierdziłem, że nie jest to na pewno obowiązujące prawo!
Dodałem tam również, że analizy wymaga też prokuratorskie pismo z dnia 11 października 2016 roku…
I dzisiaj wracam do tak zapowiedzianego tematu…

Jednak muszę przypomnieć, że ma on swój początek w małym fragmencie materiału „Dosyć „kiszenia” w lokalnym tyglu…”, gdzie opisałem, jak ktoś bądź to z KPP w Wadowicach, bądź z Prokuratury Rejonowej w Wadowicach „… „handluje” informacjami uzyskanymi z prowadzonego postępowania karnego… I nie „handluje” ze zwykłym „szaraczkiem”, ale z „damą”, której współpracownikami są burmistrz i jego „wiceCałus”, że o przedsiębiorcy, który też bezkarnie opłacał iluzjoniście prawnemu kampanię wyborczą z konta firmowego nie wspomnę!”.

I właśnie z tym przysłowiowym „handlem” związek ma to prokuratorskie pismo z dnia 11 października 2016 roku…


pismo-prokuratora-kicinskiego-z-11-10-2016
………………………………………………..

A dlaczego?

Bo jak możecie przeczytać, p.f. prokuratora rejonowego Sebastian Kiciński, nie dostrzega podstaw do wyłączenia się z urzędu od prowadzenia/nadzorowania postępowania, w którym zarówno samego prokuratora Sebastiana Kicińskiego jak i komendanta tutejszej KPP – Piotra Dziekanowskiego, nie można z urzędu wykluczyć z kręgu osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa, którego nie tylko sprawców, ale też motywację tych kryminogennych działań ma ustalić to postępowanie.

Z tego kręgu może obydwu tych funkcjonariuszy publicznych wykluczyć jedynie postępowanie prowadzone rzetelnie, w oparciu o dowody oraz obowiązujące prawo i przez… organ niezależny od wadowickiej prokuratury i policji.

Co więc ma do ukrycia p.f. prokuratora rejonowego w Wadowicach, że tak bardzo zależy mu na prowadzeniu i nadzorowaniu tego postępowania?
Na obecną chwilę w zasadzie postępowania… we własnej sprawie!

Zwłaszcza, że dowodów popełnionego ponad wszelką wątpliwość przestępstwa już w żaden sposób ukryć nie można.
Do tego przestępstwa nie tylko na szkodę wymiaru sprawiedliwości, co stara się mi wmówić pf. prokuratora rejonowego Sebastian Kiciński, ale też na szkodę osoby, która jest obecnie przedmiotem fałszywych pomówień przez sprawcę, któremu „przehandlowano” dane chronione tajemnicą postępowania.

Bo tak się składa, iż owa „dama”, której współpracownikami są burmistrz i jego „wiceCałus”, że o przedsiębiorcy, który też bezkarnie opłacał iluzjoniście prawnemu kampanię wyborczą z konta firmowego nie wspomnę, a której ktoś z prowadzących bądź nadzorujących postępowanie „sprzedał” informacje chronione tajemnicą tego postępowania, biega po stacjach paliw, restauracjach oraz innych miejscach publicznych i głosi wszystkim w miejscach tych obecnym informacje już w całości fałszywe, który to fakt potwierdza jedno z prawomocnych postanowień sądowych, wydanych już we wrześniu br.

Więc choćby tylko na tym jednym maleńkim przykładzie zasadnym staje się pytanie: czy to co w Wadowicach, to jeszcze… prokuratura?
Bo w mojej ocenie, to już wyłącznie tylko „adwokatura” dla układu samorządowo-biznesowego, od dwóch lat niszczącego Gminę Wadowice!

Wszak niczym innym nie może być prokuratura, która w świetle niepodważanych dowodów na popełnienie czynów kwalifikowanych kodeksem karnym, pozaprawną działalność tego układu samorządowo-biznesowego legalizuje w majestacie obowiązującego prawa!

I od razu dodam, że jeżeli p.f. prokuratora rejonowego Sebastian Kiciński czuje się tą krytyczną oceną urażony, bądź nawet pomówiony, chętnie stanę kolejny już raz w roli oskarżonego, aby przed sądem skonfrontować postawiony tu zarzut z dowodami na owo „adwokatowanie”…
Zwłaszcza, iż tych dowodów jest już przecież tyle, że w prokuraturze może chyba zabraknąć jednej ryzy papieru, aby dla Sądu wydrukować tylko jeden komplet tych dowodów w całości potwierdzających zarzucane przeze mnie „adwokatowanie” układowi samorządowo-biznesowemu, skupionemu nie tylko wokół iluzjonisty prawnego z gminnego ratusza, ale też owej „damy”, której ów ilzjonista i jego „viceCałus” są współpracownikami…

Więc „prokuratorze” Sebastianie Kiciński, przyjmiesz rzuconą ci rękawicę?
Czy może jednak zaczniesz robić to, co nakazuje ci ustawa o Prokuraturze, a nie to, czego oczekuje od ciebie ten niszczący Gminę Wadowice układ?

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT