Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Po wołkowicku » Czy to powtórka? Z Karmelickiej! W wykonaniu wadowickiej Prokuratury „tyż”?
Czy to powtórka? Z Karmelickiej! W wykonaniu wadowickiej Prokuratury „tyż”? sobota, 21 Styczeń 2012, godz. 22:27

Doszło do mnie, że „ktoś”, prawdopodobnie z okien magistratu zauważył, iż robiłem fotografie zapadających się na „Placu Defilad” dopiero co położonych płyt… Jednak do tej informacji ów dureń, u herosa podwórkowej propagandy (www.białoruś24.pl), występując oczywiście anonimowo, nie omieszkał mnie zwyzywać (nie będę dłużny!) i zarzucić, że nie wiem, że te płyty to prowizora, bo w ich miejsce będą wkładać inne, podobno z… nazwiskami? Treść tego nijakiego komentarza i nijakiego autora znam tylko z przekazu ustnego, dlatego nie zacytuję dosłownie, a tylko sens informacji, którą mi przekazano, bo… szukać mi się nie chce, wszak taki komentarz ani mnie grzeje, ani ziębi… A sam jego autor jak ma tylko ochotę, to może w każdej chwili wpaść i… w dupę mnie pocałować!
Oczywiście nadal wymagane zaświadczenie od weterynarza, że… morda wolna od wścieklizny!
Zwłaszcza, że doskonale widać, gdzie na rynku prowizora, w którą będą wkładać płyty z „peanami”, może nawet na cześć największych złodziei na gminnym budżecie, w tej prawie 800. letniej historii naszego miasta?
Niestety widać też, gdzie płyty, te podobno „granitowe”, a więc już nie prowizora, zapadają się identycznie jak… nawierzchnia Karmelickiej!
Czy to znak, że też ktoś podpierdolił spod „Placu Defilad”… podbudowę?
A może wrzucili tylko „nieco” tańszą, żeby coś z tych unijnych milionów zostało „im” do… podziału?
Może wyjaśni nam to pan prokurator Jerzy Utrata?
Który w korespondencji do mnie skierowanej stwierdził, że przy złodziejskiej, dekadowej „rewitalizacji” po „rewitalizacji” rynku, wszystko jest… OK.?
I to nawet wówczas, kiedy dla laika oczywiste jest, że to złodziejstwo prowadzone jest w sposób niezgodny nie tylko z prawem (w tym też tym o ochronie zabytków), ale również ze sztuką budowlaną!
I w sposób zagrażający życiu oraz zdrowiu mieszkańców!
By nie być gołosłownym dodam, że na tym odcinku jezdni, kostkę zrywano już sześć, albo nawet… osiem razy (co nie trudno ustalić)!
Mam prawo podejrzewać, że projekt (co prawda nie wiem, który, ale?), tylu „przekładek” kostki brukowej (a przede wszystkim ich kosztów!) chyba nie przewidywał?
Stąd dzisiaj stawiam zakład, np. o dobrą wódeczkę z mojej strony przeciwko…. wodzie mineralnej prokuratora Utraty!
Że będą ją jeszcze… zrywać i przekładać!
I na pewno jeszcze… nie jeden raz!
Poczekajmy do wiosny!
Chociaż nie wiem, czy ta kostka wytrzyma na swoim miejscu aż tyle czasu?
Dlatego my w tym czasie upajajmy się estetyką…
„Bożonarodzeniowego” drzewka (jak mówią w murach magistratu „… za osiem tysięcy”)!
A przede wszystkim jego otoczenia, tak „podziwianego” przez… turystów!
Bo wielu, nawet tych w sędziwym już wieku, od urodzenia nie widziało jeszcze w swoim życiu takiego… bagna!
Niektórzy nawet twierdzą, że tylko dla tego bagna warta była ich podróż do „papalandu”!
To po prostu „podróż ich życia”!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT