Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » Dlaczego ta decyzja… niepełna?
Dlaczego ta decyzja… niepełna? sobota, 10 Sierpień 2019, godz. 11:56

Nowy Dokument 2018-08-04_2Oniemiałem z wrażenia…
Bowiem dotarło do mnie, że w zasadzie wszystko, co dotychczas napisałem o udziale Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Wadowicach, władzach Gminy Wieprz i przedstawicieli tzw. /chociaż nie wiem dlaczego tak nazywanych?/ organów ścigania w… legalizowaniu samowoli budowlanej w miejscowości Wieprz, przy ul. Spacerowej 1 /a nie jak z uporem maniaka – aby chronić decydenta decyzji dla zjazdu do bazy transportowej z drogi prywatnej – wszyscy podają ulicę Górską/, okazało się przynajmniej po części być prawdą!

Dlaczego po części – wyjaśnię później…

Bo teraz czas na – co prawda nie pełną, ale – decyzję Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Krakowie nr 310/2019, z dnia 13 maja 2019 roku, którą ten unieważnił decyzję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Wadowicach z dnia 04 grudnia 2017 roku…
Czyli decyzję którą – mówiąc wprost – Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Wadowicach zezwolił na użytkowanie tej – użytkowanej na długo przed 04 grudnia 2017 roku – inwestycji, od samego początku realizowanej i użytkowanej w sposób niezgodny z decyzją Starosty Powiatowego, projektem budowlanym, ale przede wszystkim miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego…
Ale o tym za chwilę…

Wszak najpierw ta – co prawda niepełna, ale – przywołana wyżej decyzja…
. . .
Decyzja WINB nr 310.2019 z 13-05-2019 str. 01

. . .
Decyzja WINB nr 310.2019 z 13-05-2019 str. 02

. . .
Decyzja WINB nr 310.2019 z 13-05-2019 str. 03

. . .
Decyzja WINB nr 310.2019 z 13-05-2019 str. 04

. . .
Decyzja WINB nr 310.2019 z 13-05-2019 str. 05

. . .
Decyzja WINB nr 310.2019 z 13-05-2019 str. 06

…………………………………………………………………………………………………………………

Przeczytaliście?

No to teraz postaram się Wam wyjaśnić, dlaczego ta decyzja niepełna?
I nie w mojej ocenie, ale…
W oparciu o materiał dowodowy, który powinien zalegać w aktach sprawy i do którego Małopolski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Krakowie powinien mieć dostęp, kiedy wydawał opublikowaną wyżej decyzję…

I powinien z urzędu ten materiał dowodowy uwzględnić przy wydaniu swojej decyzji, ale nie wiedzieć czemu tego nie zrobił, chociaż jak sam wywodzi, przy wydaniu decyzji powinien był zbadać „… stan faktyczny oraz prawny z daty decyzji, w stosunku do której toczy się postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności”?

Co prawda potwierdza, że przedmiotowa decyzja jest nie tylko obarczona wadą prawną, ale też wydana została z rażącym naruszeniem prawa…
Tylko, że chociaż w uzasadnieniu do tej decyzji Małopolski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Krakowie przywołuje wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 lutego 2005 roku, wydany w sprawie: sygn. akt: OSK 1134/04, w konsekwencji w samej decyzji wyrok ten – jakby wręcz celowo – pomija…

Tylko dlaczego, kiedy Naczelny Sąd Administracyjny tym wyrokiem wywiódł, iż „… o rażącym naruszeniu prawa decydują łącznie trzy przesłanki: oczywistość naruszenia prawa, charakter przepisu, który został naruszony oraz racje ekonomiczne lub gospodarcze – skutki które wywołuje decyzja. Oczywistość naruszenia prawa polega na rzucającej się w oczy sprzeczności pomiędzy treścią rozstrzygnięcia, a przepisem prawa stanowiącym jego podstawę prawną. W sposób rażący może zostać naruszony wyłącznie przepis, który może być stosowany w bezpośrednim rozumieniu, to znaczy taki, który nie wymaga stosowania wykładni prawa. Skutki które wywołuje decyzja uznana za rażąco naruszającą prawo, to skutki niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia wymagań praworządności – skutki gospodarcze lub społeczne naruszenia, których wystąpienie powoduje, że nie jest możliwe zaakceptowanie decyzji jako aktu wydanego przez organy praworządnego państwa.”.

Nadto, co wojewódzki nadzór budowlany również wywiódł w uzasadnieniu do swojej decyzji: „… w wyroku z dnia 4 września 2002 r. sygn. akt IV SA 2326/02 Naczelny Sąd Administracyjny wyraził następujące, aprobowane powszechnie w orzecznictwie, stanowisko: „Art. 156 par. 1 pkt 2 Kpa nie zawęża rażącego naruszenia prawa, o jakim mowa w tym przepisie, do uregulowań materialnoprawnych i nie wyklucza wobec tego przypisania decyzji wady nieważności w przypadku ujawnienia rażącego naruszenia przepisów proceduralnych (art. 7 i art. 77 par. 1 Kpa/, jeśli to naruszenie pozostaje w związku z ostatecznym rozstrzygnięciem sprawy””.

Dlaczego więc, kiedy materiał dowodowy, m.in. ten:
„Duży”… może więcej!,
Dzisiaj o…,
„Smród” roznosi się co raz większy…,

 w całości to potwierdza, Małopolski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Krakowie w treści swojej decyzji, w rzeczywistości pominął nie tylko „… stan faktyczny oraz prawny z daty decyzji, w stosunku do której toczy się postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności”, ale też skutki „… społeczne naruszenia, których wystąpienie powoduje, że nie jest możliwe zaakceptowanie decyzji jako aktu wydanego przez organy praworządnego państwa.”?
. . .
Zaświadczenie Wójta Gminy Wieprz z 24-04-2018 - str. 05
…………………………………………………………………………………………………………………

Wszak czy Naczelny Sąd Administracyjny dostatecznie nie potwierdził, że przepis, na którym swoją decyzję oparł Małopolski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Krakowie, nie zawęża rażącego naruszenia prawa, o jakim mowa w tym przepisie, do uregulowań materialnoprawnych i nie wyklucza wobec tego przypisania decyzji wady nieważności w przypadku ujawnienia rażącego naruszenia przepisów proceduralnych, jeśli to naruszenie pozostaje w związku z ostatecznym rozstrzygnięciem sprawy?

Owszem, istotne jest w sprawie naruszenie procedur, w tym potwierdzone w całości fałszowanie przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Wadowicach protokołów i decyzji jakie sporządzał /wydawał/…
Tylko, że wręcz obrażającym prawo było pominięcie – przy sporządzaniu decyzji przez Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Krakowie – potwierdzonego materiałem dowodowym faktu, z którego wprost wynika, iż Powiatowemu Inspektorowi Nadzoru Budowlanego w Wadowicach w całości dostępna była wiedza o użytkowaniu tej inwestycji – jeszcze w trakcie jej realizacji, a więc przed dniem 04 grudnia 2017 roku i trwa to nadal – jako bazy transportowej dla samochodów ciężarowych o masie całkowitej ponad 30 ton każdy, a więc w sposób w całości obrażający nie tylko prawo budowlane oraz decyzję Starosty Powiatowego, projekt budowlany i miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego Gminy Wieprz, ale przede wszystkim w sposób kompromitujący szeroko pojęte organy nadzoru budowlanego Rzeczypospolitej…
. . .
002 DSC02808 Koczujący kierowcy 02 Przepakowywanie się kierowów 06
…………………………………………………………………………………………………………………

Ale co również istotne – wiedza o uporczywym łamaniu prawa przez inwestora, przy legalizowaniu tego stanu przez Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Wadowicach /w tym również przez obecnego Inspektora Powiatowego Nadzoru Budowlanego w Wadowicach/, znana była m.in. z mojego przekazu także Małopolskiemu Wojewódzkiemu Inspektorowi Nadzoru Budowlanego w Krakowie oraz – co szczególnie bulwersuje – bez żadnej reakcji w ramach nadzoru zwierzchniego – Głównemu Inspektorowi Nadzoru Budowlanego…
Co potwierdzają m.in. kolejno publikowane przeze mnie materiały, do których odsyłam wyżej, ale również w treści, abym nie musiał się powtarzać!

Czy więc dlatego fakt akceptowania przez Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Wadowicach oraz użytkowania przez inwestora – za wiedzą i zgodą PINB w Wadowicach jeszcze przed datą wydania unieważnionej decyzji – samowoli budowlanej w tej w opublikowanej wyżej decyzji pominięto?
Czy może dlatego, że za przyzwoleniem przywołanych wyżej organów /każdego stopnia/ nadzoru budowlanego oraz powiatowych i wojewódzkich tzw. /nie wiedzieć dlaczego… tak zwanych?/ organów ścigania /tu do wiadomości Prokuratora Generalnego/, inwestycja przy ul. Spacerowej 1 /i nie mylić z ul. Górską, przy której taka inwestycja od samego początku jej realizacji i do dnia dzisiejszego nie funkcjonuje!/, w miejscowości Wieprz, do dnia dzisiejszego niezmiennie funkcjonuje jak wtedy, w ten czas świąteczno-noworoczny…
. . .

………………………………………………………………………………………………………………….

002 - Decyzja Starosty z dnia 01-08-2016 - str. 01To z kolei stanowi, że zmiana użytkowania inwestycji, tu już nawet na początkowym etapie jej realizowania, z mocy obowiązującego prawa – co powinno być wiadomym organom nadzoru każdego stopnia – jest… samowolą budowlaną!

Do tego samowolą, na której zalegalizowanie nie pozwala nie tylko użytkowanie tej samowoli budowlanej w rażącej kolizji z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego gminy, ale też z tymi społecznymi skutkami naruszenia prawa, których wystąpienie powoduje, że nie jest możliwe zaakceptowanie decyzji legalizacyjnej jako aktu wydanego przez organy praworządnego państwa!

Stąd Panie/Panowie:

– Małopolski Wojewódki Inspektorze Nadzoru Budowlanego w Krakowie,
– Główny Inspektorze Nadzoru Budowlanego w Warszawie,
– Powiatowy Inspektorze Nadzoru Budowlanego w Wadowicach,
– Prokuratorze Generalny /w stolicy/,
– Prokuratorze Okręgowy w Krakowie,
– Prokuratorze Rejonowy w Wadowicach,
– Komendancie Główny Policji /w stolicy/,
– Komendancie Wojewódzki Policji w Krakowie,
– Komendancie Powiatowy Policji,
pytam, czy wedle Was nadal tak mają funkcjonować te niesione na sztandarach Waszego Prezesa… prawo i sprawiedliwość?

To pseudo prawo i ta pseudo sprawiedliwość, których skutki, szczególnie te społeczne jego łamania w sposób wręcz kryminogenny, nie są możliwe do zaakceptowania, tak samo jak ta decyzja, jako akt wydany przez organy rzekomo praworządnego państwa, która tylko w części ujawnia „… stan faktyczny oraz prawny z daty decyzji, w stosunku do której toczy się postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności”

Szczególnie, że kiedy Powiatowemu Inspektorowi Nadzoru Budowlanego w Wadowicach zabrakło prawnych argumentów dla dalszego gwiazdorzenia w sprawie, w której w sposób dotychczas bezkarny dopuścił się nie tylko uprzedzania inwestora o krokach podejmowanych przez osoby pokrzywdzone realizowaniem i użytkowaniem samowoli budowlanej, dopuścił się nawet artykułowania gróźb pod moim adresem, którymi zapowiadał  wystąpienie przeciwko mnie na drogę prawną /w domyśle: sądową/
Niestety, jak w innej sprawie, tu też z tych buńczucznych zapowiedzi pozostał tylko… „orła cień”.

No bo jak mógł na tej drodze prawnej bronić choćby tylko tego bezczelnego fałszowania protokołów i decyzji, a więc dokumentów o znaczeniu prawnym, które od co najmniej dwóch lat powinny zainteresować te organy, nie wiedzieć dlaczego zwane organami ścigania?

Stąd też, na zadane – i, żeby nie było, że nie poinformowałem, w trybie skargowym wyżej pytania oraz na te, na które – pomimo prawnego obowiązku – nie otrzymałem od Was odpowiedzi od kilku miesięcy, tym razem oczekuję odpowiedzi w trybie /i terminie/ ustawowym.
Wszak materiał to w tym okresie właśnie… nadchodzącym, bardziej nośny od wojskowej CASY ze statusem HEAD, na trasie Warszawa – Rzeszów…

Może dlatego na koniec dodam tylko, że inwestycja naprawdę nie przy ul. Górskiej, jak z uporem maniaka twierdzicie Państwo w kolejnych pismach o statusie dokumentów o znaczeniu prawnym, ale przy ul. Spacerowej, a więc przy drodze prywatnej, do której w sposób kryminogenny decyzję zezwalającą na wykonanie zjazdu wydała Wójt Gminy Wieprz.

I dodam, że za wiedzą i pełną akceptacją funkcjonariuszy Komisariatu Policji w Andrychowie oraz adwokatującego inwestorowi dla jego kryminogennej działalności, tylko z nazwy… „prokuratora”, którego obowiązki prawne w sposób wręcz jawny, jakoś tak dziwnie rozmijają się w tej sprawie z zapisami ustaw: o prokuraturze, kpa oraz kk…

E-mailJuż na koniec dodam, że potwierdzenie otrzymania przez Was korespondencji elektronicznej należy się mi niczym… przysłowiowemu psu buda.
Jednak przez wielu z Was obowiązek takiego potwierdzenia jest lekceważony…
I nie wiem, czy w poczuciu własnej wyższości, bezkarności czy też uznania się za część tzw. lepszego sortu…
Jednak zapominacie, że w ocenie prawnej i tak korespondencja wysłana przeze mnie na serwer, wręcz z urzędu staje się korespondencją doręczoną z terminem jej wysłania…
Więc nie potwierdzenie odbioru korespondencji, tak samo zresztą jak legalizowanie od tak długiego czasu tej właśnie samowoli budowlanej nie mnie, ale właśnie Was czyni… satyrami prawa, a wprost – głównymi aktorami kabaretu zatytułowanego: „prawo i sprawiedliwość”!
Więc, czy aby… na pewno?
. . .


………………………………………………………………………………………………………………….

Bez poważania dla łamania /satyry/ prawa, pozostaje

Edward „Scorpion” Wyroba

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT