Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » „Dobry”… pan! Ale tylko kiedy… warujesz!
„Dobry”… pan! Ale tylko kiedy… warujesz! piątek, 7 Sierpień 2015, godz. 11:55

E-mail - spotkanieKto taki? Ano guru Klinowski. Nie dosyć, że „dobry”, to jeszcze „otwarty” / 😀 / na… pytania dziennikarzy oraz mieszkańców? I wielu albo liczy, że będę na tym spotkaniu, albo wręcz sugeruje, iż moja tam obecność jest wręcz pożądana. Wszak maili podobnych temu obok dostałem kilkanaście…

Niestety, wszystkich ich Autorów muszę rozczarować…

Bo trudno jest się nie zorientować, że spotkanie to nie ma przynieść żadnych korzyści mieszkańcom, ale samemu Klinowskiemu…

Jest to po prostu ostatni akt rozpaczy przed zaglądającym w ślepia Klinowskiego końcem jego błazenady, do której sprowadził urząd burmistrza…

Wszak, czy tak trudno zauważyć, że jest on tak samo dobrym manipulatorem, socjotechnikiem
/czerpiącym z najlepszych „źródeł” tej „nauki”/ jak „dobrym” jest prawnikiem /którym po prostu nie jest nawet na… marnym poziomie/?

Mój - 02Nadto, nie interesują mnie już odpowiedzi Klinowskiego…
Wszak na zadane wprost jemu i to publicznie pytania, nigdy nie odpowiedział, ale za to zrobił z siebie głupca wyrywając się – do tego z idiotyczną i to w pełni tego słowa znaczeniu – z odpowiedzą na pytania zadane tylko, że nie Klinowskiemu, ale funkcjonariuszowi publicznemu – Józefowi Cholewce.

Dlatego uważam, że tak jak nie siadam do stołu z kimś, komu śpik mija podbródek, tak nie powinienem siadać i podejmować polemiki z głupcem, który za cel postawi sobie ośmieszenie swoich przeciwników, a do rangi wręcz historycznych sukcesów podniesie własne pogawędki z otaczającymi go klakierami, którzy w tym rzekomym spotkaniu z mieszkańcami będą na pewno w przeważającej większości…

Jest jeszcze jeden aspekt dotyczący formy kontaktu obywatela z władzą…
Pisemny…
A więc ten nie tylko najbardziej wiarygodny i pożądany, ale dający się recenzować…
I taki preferuję, zwłaszcza, że nie będąc prawnikiem, znam obowiązki burmistrza dotyczące jego prawnych obowiązków w stosunku do pytań i krytyki na wszystkich polach medialnych w zasięgu jego urzędowania…
Dlatego nie interesuje mnie ani budowanie przez Klinowskiego pozytywnego wizerunku burmistrza moim kosztem, ani kolejne idiotyzmy, którymi na pewno zabłyszczy podczas tego spotkania…

Bo nawet gdybym zadał mu dwa najważniejsze w tej chwili pytania, korelujące z jego obietnicami wyborczymi, o:
– zapowiadane miejsca pracy dla młodych i wykształconych Wadowiczan?
– sposób rozwiązania naglących przecież problemów komunikacyjnych miasta, których nie rozwiąże głupimi pomysłami z ul. Bałysa czy Spółdzielców?
… i tak nie odpowie…

Wszak miejsca pracy i to w ograniczonej ilości, już załatwił – szkoda tylko, że nie młodym, wykształconym Wadowiczanom, a jedynie swojej grupie kolesiowskiej!
Zaś problem komunikacyjny miasta, chociaż po części mogłaby rozwiązać budowa południowej obwodnicy, która jednak nie powstanie za rządów tego burmistrza, bowiem inwestycja ta jaskrawo koliduje ze starannie strzeżonymi przez Klinowskiego interesami przedsiębiorcy z Dobczyc, będącego tu w Wadowicach, właścicielem galerii handlowej „Jan”!
Więc?

Szkoda mojego cennego czasu…

Który lepiej spożytkuję na współpracy m.in. z organami ścigania…
Oczywiście tymi z „wyższej półki” i spoza Wadowic.

Jednak, kto ma ochotę, niech idzie, żeby nie było, że burmistrz spotkał się… sam ze sobą oraz wierną mu do „grobowej deski” grupą jego własnych… „gończych”!
😛

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT