Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » "... Łajdacka polityka" » Dzisiaj ociekają wazeliną i…
Dzisiaj ociekają wazeliną i… czwartek, 20 Listopad 2014, godz. 15:17

00000000000000Pierwszą turę wyborów mamy za sobą. Wydawało się, że wulgaryzmy watahy Mateusza „kłamczuszka” Klinowskiego również. Z niektórych wypowiedzi ludzi zatroskanych o przyszłość wadowickiej gminy możemy wyczytać, że liczyli na opamiętanie zacietrzewionej dotąd watahy „Kłamczuszka” i jego samego, na wyciągnięcie ręki do przegranych i nawet nie z gratulacjami za uczciwe zachowania w minionej kampanii, ale z przeprosinami za swoje prześcigające się łajdactwa.
Ale niestety…
Kiedy wejdziecie na lokalne portale, przekonacie się, jacy to ludzie… mali!
Nie mali politycznie, bo w polityce cały czas byli karłami…
Ale moralnie i mentalnie!
Bo z jednej strony, przede wszystkim ich komentarze ociekają wazeliną, za pomocą której chcą się wcisnąć w d*** członków sztabu wyborczego Jacka Jończyka i jego samego, z a drugiej ten sam co przed I turą wyborów jad wściekłości i strachu podpierany szantażem i pluciem na ten sam sztab i tego samego Jończyka.

Wszak czymże innym jak nie właśnie szantażem jest sugerowanie, aby to Jończyk w II turze poparł „kłamczuszka” Klinowskiego, z jednoznaczną sugestią, że tylko taki krok będzie wyznacznikiem jego troski o zmiany w tym mieście?
Pytam więc – jakie zmiany mają na myśli?
Z jednego zakłamanego łajdaka politycznego na drugiego, o tych samych cechach?

To może przypomnę, że stojąc przed takim wyborem już starożytni mówili, że lepiej wybrać to stare zakłamanie, po którym wiedzieli już czego mogą się spodziewać, a nie brać sobie na garb niby „nowego”, tyle że też kłamcę, do tego całkowicie nieznanego, nie dającego się przewidzieć!
Kłamcę bez jakiegokolwiek programu rozwojowego dla gminy, bez Radnych (czyli na samym starcie… bezradnego!) i już zapowiadającego zwolnienie ludzi po 50., żeby… zlikwidować bezrobocie wśród młodych! (?).
Mam więc prawo podejrzewać, że tylko… wśród swoich dotychczasowych pretorian?
Tych z takim ogromnym „sercem” wspierających układ „Kłamczuszka” zarówno w dotychczasowym rzecznikowaniu na korzyść Filipiakowej jak i w kłamstwie oraz wulgaryzmach pod adresem kontrkandydata, z którym panicznie bał się konfrontacji w II turze wyborów. Kłamstw i wulgaryzmów kontynuowanych nawet teraz, kiedy już Jończyk i jego ekipa, nie stanowią dla „kłamczuszka” Klinowskiego żadnego zagrożenia!

I tak jak nigdy wcześniej, tak i dzisiaj nie jest Filipiakowa z mojej bajki…
Niestety, „kłamczuszek” Klinowski również…
Dlatego nie zamierzam wybierać wyłącznie… mniejszego zła!
Bo tak naprawdę nie wiadomo, które… mniejsze?

P.S. Że na stronie internetowej IWW oraz jej profilach na portalach społecznościowych (vide: Facebook), wszystko anonimowe, co może też oznaczać, że kontrolowane przez jednego człowieka, ukrywającego przed pozostałymi członkami Stowarzyszenia bolesne fakty, proponuję pani Zofii Siłkowksiej otworzyć pocztę e-mail na poczcie elektronicznej IWW i zapoznać się z pewnym przedsądowym wezwaniem… Bo czas ucieka, a 26 listopada będzie już tzw. „musztarda po obiedzie”…

 

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT