Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Kropidło 2 » Franciszek do dziennikarzy o Kościele i jego… boskich urzędnikach!
Franciszek do dziennikarzy o Kościele i jego… boskich urzędnikach! sobota, 16 Marzec 2013, godz. 12:29

Mówi się, że na drugi dzień po spowiedzi jednego z polskich polityków papież Benedykt XVI… abdykował?
Stanowisko emeryta zajął Franciszek, który jeszcze przed zapowiedzianą na wtorek inauguracją pontyfikatu, dzisiaj spotkał się z dziennikarzami…

Z uwagą wysłuchałem niespełna dziesięciominutowego przesłania, które skierował…
I odniosłem wrażenie, że kierował swoje słowa nie do zgromadzonych dziennikarzy, ale do rozpasanych hierarchów i księży, zwłaszcza polskich!

Wszak powiedział bardzo wyraźnie, że Kościół Chrystusa nie powinien być Kościołem politycznym tylko duchowym a także i to, że powinien być Kościołem… biednym!
I dla biednych ludzi!

Jednak wątpię, aby dotarło to do boskich urzędników polskiego Kościoła…
Oni zaraz znajdą inne wytłumaczenie, dla tych jakże dla nich niewygodnych słów nowego Namiestnika!

Pomijając kontrowersje wokół dawnej współpracy papieża Franciszka z Argentyńską dyktaturą, zarówno jako argentyński hierarcha, jak i obecny papież, dał się poznać jako pokorny duchowny idący ścieżkami ewangelicznego Zbawiciela…
Skromny, uczciwy, nie gromadzący dóbr doczesnych dla siebie i Kurii, ale dzielący je między najuboższych i chorych…

Tak jak w Argentynie nie woził się limuzynami, tylko metrem i innymi środkami komunikacji miejskiej, tak również jako papież zamiast limuzyną, pojechał razem z kardynałami autobusem…
Zrezygnował też z przyjęcia przygotowanego dlań złotego krzyża na złotym łańcuchu, pozostając przy swoim, kardynalskim, z bardziej skromniejszego kruszcu, no i o wiele tańszego…
Za zbytek i rozrzutność uznał również noszenie czerwonych bucików z cielęcej skórki, uznając swoje czarne schodzone trzewiki za wystarczające do uczciwego oraz rzetelnego pełnienia posługi Chrystusowi, dla Chrystusa i Kościoła…


I zaskoczył mnie, kiedy pobłogosławił wszystkim zgromadzonym w Auli Pawła VI dziennikarzom, pomimo – co podkreślił z naciskiem – iż różnią się oni zarówno wieloma religiami jak i przekonaniami politycznymi!
Żadnego z nich papież Franciszek nie wyzwał od… komuchów czy innowierców!
To dowód, że jest naprawdę wierny? Chrystusowi i Kościołowi!

Moją uwagę zwróciło również, iż przywołując w tym krótkim wystąpieniu kilkakrotnie i z ogromnym szacunkiem osobę swojego emerytowanego poprzednika oraz jego trudny pontyfikat, ani jednym słowem nie wspomniał o… papieżu z Polski! Czym chyba jednoznacznie dał Kościołowi kolejny już sygnał o swojej opinii dla tamtego rozpasanego pontyfikatu, kontynuowanego przez opływającego w ludzkiej krzywdzie i chroniącego przestępców finansowych oraz pedofilów Namiestnika…
Tylko czy Namiestnika Chrystusowego?

Zastanawiam się więc, czy będzie to pierwszy od wielu, wielu lat oczekiwany przez wiernych (nie mylić z nawiedzonymi!) papież z ludzką twarzą…
Rzeczywisty Namiestnik Chrystusa i Jego nauk?

Czy przestanie nim być tak szybko jak niewygodny dla rozbuchanych hierarchów poprzednik Wojtyły, Jan Paweł I, który po miesiącu pontyfikatu zapowiadanego jako przełomowy, w pełni zdrowia zeszedł nagle z tego świata w nocy, po której miał ogłosić… koniec bandytyzmu w rzymskiej Kurii i w całym Kościele powszechnym?

I tu jestem pełen obaw…

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT