Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » „Gang Olsena” ośmiesza… Szanownych Przedstawicieli organów ścigania
„Gang Olsena” ośmiesza… Szanownych Przedstawicieli organów ścigania środa, 24 Kwiecień 2019, godz. 11:20

000Sprawa „nalotu” Mariusza Pudzianowskiego na hostel w Andrychowie potwierdziła, że ilu komentujących to wydarzenie, tylu… prawników!
W rzeczywistości jednak rzeczowych – oddających obecny stan prawny tych wydarzeń – komentarzy było zaledwie kilka…

Jednak zanim postawioną tu tezę potwierdzę, nie mogę nie skomentować tylko jednej z tez samego Pudzianowskiego…
Otóż, kiedy starał się udowodnić, jaką to krzywdę wyrządzono jemu /a nie on/ stwierdził, że właściciel hostelu zakręcił mu nawet… kanalizację.
I wiecie, zastanawiam się nie nad tym, jak zrobił to Pudzianowskiemu w piwnicy, ale czemu nie zrobił tego pomiędzy drugim i trzecim piętrem?
Powiecie, że robię z Was głupków?
Nie!
Ja po prostu obnażam prawdomówność Pudzianowskiego…

Tę samą zresztą, którą ów Pudzianowski wykazał się przy twierdzeniu o posiadaniu kluczy do 10. pokoi, a które – jak widać na załączonym już po raz kolejny obrazku –  otrzymał do „sprzedawczyni” wraz z… obsługą!
. . .
006a
…………………………………………………………………………………………………………………………


Bo owszem, można zakręcić dostęp do wody, do gazu, można pozbawić dostępu do energii elektrycznej, ot np. poprzez rozwiązanie umów z dostawcami tych mediów, ale czy którykolwiek z tej ogromnej rzeszy „prawników” wyjaśni mi, jak… właściciel hostelu… zakręcił Pudzianowskiemu kanalizację?

I pytam, bo sam po prostu nie wiem…
Tak jak nie wiem, od kiedy w Polsce funkcjonuje system trzech instancji postępowania przed sądami…


Jednak, kiedy „prawnicy” będą zastanawiali się nad odpowiedziami na powyższe pytania, ja przejdę do rzeczywistego stanu prawnego, ujawnionego wczoraj w treści kolejnego już materiału przez portal money.pl czytaj: TUTAJ.


I chociaż cały materiał wprost obnaża kłamstwa Mariusza Pudzianowskiego, wypowiedziane dotychczas w tej sprawie, w tym w swoim przedświątecznym nagraniu, które upublicznił również jeden z wadowickich portali, mnie zainteresował fragment ujawnionego przez portal money.pl aktu notarialnego…

Wszak już tylko z tego jego fragmentu wynika…
. . .
013
Źródło: portal money.pl.
…………………………………………………………………………………………………………………………


… tylko to wszystko, co napisałem wcześniej!


A mówiąc wprost – ani nic mniej, ani nic więcej a tylko to, że Mariusz Pudzianowski kupił coś, co nie było, a nawet na dzień dzisiejszy… nie jest do kupienia!

Powiem więcej, kupił wiedząc, iż kupując bez zgody drugiego ze współmałżonków, tak naprawdę tylko sobie… kupił /miał kaprys i kasę, to mógł, bo… kto bogatemu zabroni?/!
Niestety, kupił wiedząc też, że nie ma do zakupionej połowy hostelu żadnych praw!
Nawet praw do zysków z wynajmu pokoi /o czym również mówił do Was z takim przekonaniem/!

Temu też, oglądając nagrania, zapytam: czym więc – Szanowni Przedstawiciele… wadowickich organów ścigania – było to wszystko, co w opisanej wyżej sprawie zostało ujawnione i w czym Wy sami uczestniczycie od pierwszego dnia „nalotu” Pudzianowskiego na hostel w Andrychowie
/co w całości potwierdzają m.in. nagrania ujawnione m.in. przez Super Express, że o innych dowodach na razie tu nie wspomnę/?


Czy nie widzicie zbieżności tych „sportowych” ekscesów z tymi, które opisano w… art. 282. Kodeksu karnego?


A może mnie się tylko wydaje, że to nic innego jak… bezprawne przystąpienie do osiągnięcia korzyści majątkowej przemocą?

Czy to aby nie wprost próba gwałtownego zamachu nie tylko na mienie właściciela hostelu, ale też skuteczne doprowadzenie tegoż właściciela do rozporządzania, do tego – niekorzystnego, mieniem własnym oraz zmuszenie przedsiębiorcy do zaprzestania  prowadzenia działalności gospodarczej?
Jak to się nazywa…
Czy potocznie nie zwą tego w Waszych kręgach… wymuszeniem rozbójniczym?
Może się mylę…

Tylko, czy aby na pewno…

Się mylę…
Kiedy to  Wy – Szanowni Przedstawiciele… wadowickich organów ścigania –  od samego początku znacie całą treść ujawnionego w dniu wczorajszym przez portal money.pl /we fragmencie/ aktu notarialnego i również od samego początku dysponujecie pełną wiedzą, z której wprost wynika, iż Mariusz Pudzianowski – oprócz aktu notarialnego, który jak na razie nie daje mu żadnych praw do części zakupionego hostelu, a dla mnie to nic ponad wartość… papieru toaletowego/ – nie dysponuje niczym poza… wiertarką z… obsługą i dostawczakami służącymi mu  do wywiezienia cudzej /czytaj: zagrabionej/ własności!
No chyba, że /skromnie tylko zapytam/ Wy też… adwokatami?
Więc…
Jak to jest?

Bo ja – chociaż podobno nic nie wiem – to się domyślam, że ten wczorajszy materiał na portalu money.pl, to chyba jeszcze nie finał – przede wszystkim Waszego, Szanowni Przedstawiciele… wadowickich organów ścigania – ośmieszania na skalę ogólnopolską
/tylko, że na Wyspach i za Oceanem, też już mówi się o Waszym udziale w tej sprawie/


Tak więc, już zwyczajowo – zaczekajmy na ciąg dalszy…

Aktualizacja – godz: 20:11.
Myślałem, że nic lepszego ponad materiał w money.pl, być już nie może…
Jednak się myliłem.
Okazuje się, że komentujący ów materiał są lepsi od dziennikarzy.
Polecam…

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT