Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » Gdzie jest… fontanna?
Gdzie jest… fontanna? sobota, 10 Marzec 2012, godz. 22:30

Zaledwie dwanaście lat temu była hitem „tysiąclecia”, rządów Filipiakowej oraz jej… „budowniczych”!
Była wręcz symbolem wejścia Wadowic w trzecie tysiąclecie!
I była też dowodem lekceważenia wadowickich tradycji i historii miasta!
Ale była!
A sam (rzecznik?) Kotarba tak wychwalał, ostrzegał i informował o cenie, na łamach niezależnego tylko od pogody i odbijającego się mieszkańcom do dzisiaj czkawką „Echa…”:
„… Nowa fontanna od razu stała się ulubionym miejscem spotkań. Tutaj można zrobić pamiątkowe zdjęcie lub odpocząć z przyjaciółmi. Wadowiczanie obawiają się teraz, aby któryś z „wołkowickich burzymurków” nie zniszczył tak pięknej budowli. Wszak złośliwość tych „paskudników” jest znana nie tylko w grodzie nad Skawą, ale daleko poza granicami naszej gminy. Dlatego prosimy, aby każdy mieszkaniec spacerując w pobliżu fontanny, (która kosztowała 25 tys. zł) zwrócił uwagę na ewentualnych wandali i w razie potrzeby zawiadomił policję lub straż miejską. W nocy fontanna jest oświetlona.”.
W ubiegłym roku, jak wiele rzeczy w tym mieście, fontannę „wcięło”!
Z rynku…
Już nie była… ulubionym miejscem spotkań, odpoczynku czy tłem do pamiątkowego zdjęcia…
Widać też, że razem z „ulotnieniem” się fontanny Kotarbie chyba też ulotniły się wcześniejsze urojenia, objawiane politycznymi obawami, aby któryś z „wołkowickich burzymurków” nie zniszczył „tak pięknej” budowli?
Chociaż miała być „ozdobą” jednego z miejskich placów!
Takiego wash&go, bo upamiętniającego Ofiary Katynia i największych wadowickich… burzymurków
Jednak wcześniej ta decyzja musiała chyba nabrać jeszcze mocy urzędowej?
I na ten czas podobno została zdeponowana gdzieś w magazynach?
Trudno powiedzieć w… których?
A dzisiaj chyba jeszcze trudniej?
Bo podobno znowu ją… „wcięło”?
Z tych magazynów!
I podobno jest jak w „czeskim” filmie?
Nikt nic nie wie!
A przede wszystkim, gdzie jest… fontanna?
Za… 25 tysięcy złotych!
Podobno nie „wcięło” tylko tej… „umywalki”?
No, ale kto by chciał „umywalkę”, w której brudy zmywały z siebie… magistrackie?

Jeżeli to prawda, to na koniec moje już ostatnie pytanie…
Czy „… spacerując w pobliżu fontanny, (która kosztowała 25 tys. zł)”, Filipiakowa z Kotarbą zwrócili uwagę na złodziei i zawiadomili „… policję lub straż miejską” o „wyparowaniu” fontanny z… magazynu?
Czy tylko, tak jak przy kradzieży… podbudowy spod Karmelickiej!
Też… nie widzieli?

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT