Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » Gmina popełniła… przestępstwo? Burmistrz współpracownikiem… Filkowej!
Gmina popełniła… przestępstwo? Burmistrz współpracownikiem… Filkowej! czwartek, 7 Styczeń 2016, godz. 15:49

0007Wraca mój ulubiony temat…
Matołki komentujące na „guziczarni”…
Nic tak nie bawi, jak te brednie, którymi zwolennicy burmistrza chcą udowodnić, że…
No właśnie – co?
Bo już tylko z tych kilku komentarzy obok można przyjąć, iż to nawet nie są matołki, ale chyba takie potężne… matoły do kwadratu!

No, bo nie rozumiem, jak można bronić bezprawia?
Chociaż nie będę ukrywał – co będzie tematem jednego z kolejnych materiałów – że to akurat potrafią nawet niektórzy policjanci i prokuratorzy, co to nie badając dowodów potwierdzających fakt naruszenia prawa, a nawet wprost popełnienia przestępstwa, umarzają dochodzenie bądź śledztwo w oparciu o wyjaśnienia… złożone przez sprawcę!
0006A, że fałszywe?
To dla nich nie jest już ważne i to nawet w świetle faktu, że to temu sprawcy, przesłuchiwanemu w charakterze świadka podsunęli pod nos, oczywiście do podpisu, oświadczenie o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań!
Ale jak napisałem, o tym niebawem, włącznie z dowodami!

Dzisiaj wróćmy do parkingu Mateusza K., przy ulicy Wojtyłów!
A raczej do samowoli budowlanej…
Bo gdyby burmistrz nie realizował kolejnych planów zrodzonych z mściwości i nie podzielił gruntu, do tego na oko, chociaż miał prawny obowiązek wykonać geodezyjne rozgraniczenie działek, parking funkcjonowałby do dzisiaj.

0004Chciał odebrać tę część poprzedniemu dzierżawcy?
Miał takie prawo!
I mógł to zrobić jako człowiek kulturalny, w parciu o wynegocjowanie oczekiwanych warunków i przede wszystkim bez podziału tego terenu.

Bo to właśnie ten podział zdecydował, że z tej części parkingu, dla którego wszystkie pozwolenia posiadał najemca terenu, a nie Gmina Wadowice, uczynił tę wydzieloną przez Mateusza K., na oko, działkę terenem w zasadzie rolnym, nie nadającym się już pod żadną inwestycję.

Do tego narażając Gminę Wadowice, a więc nas wszystkich, włącznie z tymi „komentatorami guziczarni”, na straty finansowe oraz… postępowanie karne.

0005A przecież, jak tak gryzła go ta nienawiść do właścicieli „Ogrodowej” i chęć zemsty /i nawet wiem za co, bo nie mają tu żadnego znaczenia brednie wypisywane przez Mateusza K./, trzeba było się tylko dogadać z byłym najemcą, że Gmina Wadowice rozwiązuje z nim umowę najmu tego terenu, zwalnia z opłat, przejmuje na swój garnuszek utrzymanie tej działki i decyduje, że te kilka miejsc parkingowych, co to na tej działce były, będzie wolna od opłat i do dyspozycji wszystkich mieszkańców…
Można było?
No można…
Co prawda nie znam właścicieli „Ogrodowej”, a jednocześnie wiem, jak Mateusz K. nimi poniewierał, ale uważam, że jeżeli burmistrz chciał się zemścić, to mógł to zrobić w sposób kulturalny, w tym opisany wyżej…

Bo tylko z tego, co słyszałem z ust pani Frączek podczas posiedzenia połączonych Komisji Rady Miejskiej w Wadowicach
/na którym to nagraniu widziałem tą Panią po raz pierwszy i ostatni/, mam prawo przyjąć, że zgodziłaby się na taki kompromis.

Do udostępnionych tu komentarzy z „guziczarni” odnosił się nie będę, bo nie ma to najmniejszego sensu…
Odniosę się do zarzutu… donosicielstwa.
Dlaczego?
Bo kiedy już organy ścigania będą takimi nie tylko z nazwy i nie „kwiatkami do kożucha” przedstawicieli lokalnej władzy, to życzę każdemu, który na „guziczarni” i w innych mediach bredzi o donosicielstwie, aby chociaż raz w życiu dopadły go rzeczywiste skutki prawne, jakie z mocy prawa powinien ponieść z powodu niezawiadomienia o przestępstwie, o którym miał wiedzę!
I nic więcej im nie życzę…
Chociaż może na początek lekturę art. 304. Kodeksu postępowania karnego.

PINB - 01 - do blogaMoże wtedy zrozumieją treść tu obok upublicznionej informacji, jaką dzisiaj otrzymałem od Powiatowego Inspektora nadzoru Budowlanego.

Informacji, z której wynika, że z całej sprawy robił sobie jaja nie tylko Mateusz K., Policja również!

Bo Mateusz K., w swojej prawnej pustce jeszcze na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Wadowicach zapewniał Radnych i widzów, że w sprawie tego „parkingu”, który parkingiem już nie był, jest wszystko zgodnie z prawem oraz, że parking funkcjonuje i funkcjonował będzie, bez względu na… donosy!
I wszystko to powiedział facet z doktoratem nauk prawnych uzyskanym na Uniwersytecie Jagiellońskim!
Wypada więc zapytać – za co otrzymanym?
Za masło?
Co kiedyś było w modzie…

0003Ale czy możemy się dziwić, kiedy Policja zawiadomiona przez PINB już 21 grudnia, a przeze mnie 23 grudnia ub. roku, też miała obowiązujące prawo i własne obowiązki… pod kapeluszem!
Co skutkowało, że Mateusz K., do 05 stycznia br., mógł chełpić się… własnym bezprawiem!

Od razu więc odpowiem – nie, nie możemy się dziwić!
Bo przecież z oficjalnych dokumentów wiemy nie tylko o legalizowaniu bezprawia przez organy ścigania, o uzależnieniu burmistrza Wadowic od przedsiębiorców też!

Ten ostatni zarzut ujawniłem już wczoraj…
Bo przecież to nie z mojego domniemania, a z oficjalnego dokumentu o znaczeniu prawnym, przygotowanego przez radcę prawnego „wynajmowanego” przez Zofię Filek, dowiedzieliśmy się, że to nie Zofia Filek jest współpracownikiem Mateusza K., ale na odwrót…
To Mateusz K., jego zastępczyni – Ewa Całus i przedsiębiorca z Dobczyc są… współpracownikami Zofii Filek!

Nie mam z nimi nic
Ciekawe ile na tej współpracy zarabiają?

Tylko nie mówcie tego nikomu, bo owa radca prawny postawi Wam zarzut… pomówienia i zniesławienia Filkowej, która przecież – kiedy poszło o Zośki samowolę budowlaną, do tego realizowaną nie na swojej działce – nie była i podobno nadal nie jest żadnym przedsiębiorcą, a tylko jako gospodyni domowa ma przy sobie cały sztab… współpracowników!
Włącznie z burmistrzem i wiceburmistrzem Wadowic!

O czym treścią dokumentu o znaczeniu prawnym, z ogromną atencją informuje Państwa nikt inny, ale właśnie ten przez Filkową „wynajęty”… radca prawny!

I za to tej radcy prawnemu Zośki Filkowej chwała!
Bo bez tej informacji nie wiedzielibyśmy, kto w tym mieście na czyim łańcuchu chodzi!

Amen…

A na tytułowe pytanie odpowiedzcie sobie sami!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT