Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » „Handel”… „obwoźny”?
„Handel”… „obwoźny”? czwartek, 17 Listopad 2016, godz. 11:44

pismo-pr-w-ce-z-dnia-03-10-2016Już kilka razy pisałem o ujawnieniu w dniach pomiędzy 07 lipca 2016 roku a 21 lipca 2016 roku, przez wadowickie organy ścigania – jednej z osób z układu samorządowo-biznesowego, od prawie dwóch lat za przyzwoleniem tych samych organów niszczącego Gminę Wadowice i działającego na szkodę jej mieszkańców –  informacji objętych tajemnicą postępowania karnego…
A więc o postępowaniu tych organów nie tylko nagannym, ale przede wszystkim karalnym w świetle obowiązującego prawa…
Niestety, na pierwszą reakcję Prokuratury Rejonowej w przywołanej tu sprawie przyszło mi czekać prawie trzy miesiące /?/, bo…
Wszystko to działo się pod „czujnym okiem” prokuratora Sebastiana Kicińskiego – jak wskazują dowody, nadzorującego postępowanie – oraz komendanta powiatowej Policji – Piotra Dziekanowskiego.

Ponieważ przywołany wyżej czyn, jest nie tylko działaniem na szkodę wymiaru sprawiedliwości, bo kiedy od „dobrze poinformowanej” przez postanowienie-z-13-09-16-str-1organy ścigania już prawie połowa mieszkańców naszego miasta wie, że „… Policja zabrała Wyrobie laptopa”, w interesie pokrzywdzonego jest, aby nie tylko ujawnić, że ta „dobrze poinformowana”, to blisko zaprzyjaźniona z wierchuszką wadowickiej Policji, Zofia F., ale też sprostować informacje nieprawdziwe i nieścisłe, czego Zofia F. nigdy nie zrobiła, chociaż po złożeniu przez Wyrobę zażalenia na decyzję prokuratora Sebastiana Kicińskiego, Sąd Rejonowy w Wadowicach postanowienie o zatrzymaniu rzeczy i przeszukaniu uchylił, a… Policja Wyrobie laptopa zwróciła już… we wrześniu br.

Dlatego poza wszelkimi sporami musi pozostać też, że informacje, w których posiadanie Zofia F. weszła w sposób kryminogenny i równie w sposób kryminogenny rozpowszechniała je wśród swoich znajomych oraz osób przebywających m.in. na stacjach paliw i w restauracjach, stały się informacjami nieprawdziwymi, nigdy przez Zofię F. nie sprostowanymi, a więc mającymi na celu wyłącznie podważenie zaufania do Wyroby i jego działalności informacyjnej oraz publicystycznej, które prowadzi.

Ale okazuje się, że ten opisany wyżej i potwierdzony materiałem dowodowym przysłowiowy „handel” informacjami z postępowania karnego nie jest w Wadowicach przypadkiem odosobnionym…
Tak się bowiem składa, że dysponuję nagraniem – co prawda nie najlepszej jakości i na pewno dla wadowickich organów ścigania „niesłyszalnym” /jednak na pewno bardzo dobrze słyszalnym dla specjalistów od obróbki nagrań dźwiękowych/ – ale za to nagraniem, które ponad wszelką wątpliwość potwierdza, że przypadek ujawnienia Zofii F. przez wadowickie organy ścigania informacji objętych tajemnicą postępowania karnego, jest chyba w Wadowicach już wręcz standardem „wolontariatu” w… postępowaniach karnych?

 


Co to takiego?

Ano, że rzeczywiście trochę źle słychać ale – niestety – słychać, więc uściślę, że to jeden z funkcjonariuszy KPP w Wadowicach /i który, wiem i ja i komendant Dziekanowski również/, nie tylko „sprzedaje” jednej ze stron postępowania karnego informacje objęte tajemnicą tego postępowania, ale jeszcze robi za… „adwokata” strony, przez którą goszczony jest sporo ponad jedną godzinę.
Żeby było szczerze do bólu dodam, że to ten sam policjant, który tej samej stronie ot tak, w „żartach” doradzał, jak uderzyć kijem baseballowym i zabić, a jednocześnie uniknąć odpowiedzialności za popełnioną zbrodnię!
Pozwolę sobie może jeszcze dodać, że stronie, której największą fanką jest była już – i całe szczęście, że… była – radna?
Zresztą dama ta jest również ogromną fanką Zofii F. oraz… doktora iluzji prawnych.

Czy więc dlatego i tutejsza Policja i Prokuratura Rejonowa w Wadowicach – tu z uczciwości i obowiązku muszę dodać, że jeszcze pod nieobecność prokuratora Kicińskiego i komendanta Dziekanowskiego w Wadowicach – ani w groźbie zamordowania jednej osoby kijem bejsbolowym, ani w groźbie zatrucia gazem ziemnym dwóch mieszkańców budynku, nie „usłyszały” groźby przestępstwa pozbawienia życia?

Temu sami sobie odpowiedzcie na pytanie, jak przed wadowickimi organami ścigania pokrzywdzony może dochodzić swoich praw?
A może lepiej zapytać, czy przy takich układach, jak ujawnione wyżej… w ogóle pokrzywdzony spoza układu może tych praw dochodzić?

Zwłaszcza, że kiedy pokrzywdzony nie siedzi choćby tylko w tym niszczącym gminę i mieszkańców układzie samorządowo-biznesowym, przez wadowickie organy ścigania z premedytacją pozbawiany jest nawet… prawa do obrony!

Dlatego już na koniec – doświadczony działaniami tych samych organów… podobno ścigania /?/ – zmuszony jestem uprzedzić, że ten mały fragment /zaledwie 105 sekund/ z ponad godzinnej „gościny” policjanta u strony jest dostępny tylko tu, skąd go słyszycie.
A całość?
No cóż, doświadczenie z 07 lipca br. oraz kolejnych dni, zmusiło mnie do zdeponowania całości w bezpiecznym miejscu…
I z dala od Wadowic…
Abym ja znowu nie musiał składać w Sądzie zażalenia na prokuratorskie postanowienie, a wadowickie organy ścigania ujawniać informacji Zofii F., później przez nią fałszywie rozpowszechnianych i nigdy nie sprostowanych!

Na marginesie dodam jeszcze, że nadal wspaniale ma się „współpracownik” wadowickich organów ścigania, którego realizowane od ponad trzech lat oszustwa i wyłudzenia chyba zostały zaakceptowane, a już na pewno oddaleniem wniosków dowodowych zanim jeszcze wszystkie zostały złożone, zaś jego przekręty karno-skarbowe legitymizuje policjant potwierdzający zgodność makulatury z oryginałem faktury, której nigdy na oczy nie widział!
Ale co miał zrobić, kiedy oszust przecież tak wadowickim organom ścigania… „przydatny”, że prokurator Kiciński do dnia dzisiejszego nie odpowiedział na wniosek z dnia 11 lipca 2016 roku, a komendant Dziekanowski na wniosek z dnia 08 sierpnia 2016 roku
I obydwa w pełni uprawnione!
Dlatego, kiedy minął ustawowy termin do udzielenia odpowiedzi na każdy z tych wniosków? – odpowiedzcie sobie sami!

Tak więc, może byłoby i śmiesznie, gdyby nie było… tragicznie!
A już na pewno, gdyby w tym wszystkim obowiązującego prawa nie zastąpiła… satyra!
Ta, która powoduje, że analizując to wszystko, co robią wadowickie organy ścigania czuję się jakbym był na jarmarku i miał oparcie tylko w kimś, kto… handluje pietruszką!

Materiał opublikowano nie tylko w oparciu o art. art. 14, 32, 54 i 61 Konstytucji RP, ale też w interesie społecznym, a przede wszystkim w oparciu o prawo do jawności działań organów państwa oraz jawności życia publicznego…

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT