Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Za "miedzą" » Heros już wydał wyrok!
Heros już wydał wyrok! środa, 18 Kwiecień 2012, godz. 19:41

Co prawda napływają kolejne informacje o finansowaniu z budżetów podatników lokalnych „dziennikarzy” (o czym już w najbliższym czasie), niestety, nie przyszła jeszcze od burmistrza Kalwarii…
Czyżby wyliczenia wynagrodzeń herosa propagandy podwórkowej sprawiały trudność w udzieleniu odpowiedzi? Bo chyba muszą być niemałe?
Kiedy Sąd i to nie na rozprawie, ale podczas posiedzenia pojednawczego, jeszcze nie ocenił czynów zarzucanych przez Stradomskiego inicjatorom referendum, a heros już, durnym tytułem swojej pseudo relacji o tym posiedzeniu twierdzi, że… „nie chcą przeprosić za zniesławienie”!
Ciekawe?
Oczywiście!
Zwłaszcza w świetle prawa!
Bowiem, to czy doszło do zniesławienia, będzie musiał dopiero… orzec Sąd!
Więc stawianie dzisiaj publicznie takiego zarzutu 10. inicjatorom referendum w Kalwarii Zebrzydowskiej, jest niczym innym, jak… wydaniem przez herosa wyroku za Sąd!
I to wyłącznie pod potrzeby klakierów oraz utrzymanków burmistrza Kalwarii, których comiesięczne dochody mogą znacznie „stopnieć” po… odwołaniu Stradomskiego w referendum!

Ale za to…, może do dobrej kondycji dojść budżet tej gminy, kiedy spadnie z niego ciężar utrzymanków Stradomskiego!

Zastanawiam się więc, jaką kwotą ten wydany już przez herosa wyrok, został opłacony przez Stradomskiego?
I czy uzgodniony został już podczas wczorajszego „sztabu kryzysowego” w kalwaryjskim ratuszu, w składzie: heros, wice Cimerowa, Wieroński i Nowak?


Zwłaszcza, o czym heros przezornie nie pisze, że jego „płatnik”, Stradomski, został zobowiązany przez Sąd do… uzupełnienia aktu oskarżenia, chyba w terminie 14. dni? Co może świadczyć, że ten jego akt oskarżenia, to jest
– mówiąc bardzo brzydko – prawdopodobnie o… „kant dupy rozbić”?
Heros jakoś dziwnie też nie zauważył (czemu się nawet nie dziwię, bo jak dobrze płacą do dużo się nie widzi!), że inicjatorzy nie chcą przeprosić… za prawdę!
Zwróćcie Państwo, a zwłaszcza wyborcy Gminy Kalwaria Zebrzydowska, uwagę na zacytowane przez wadowickiego herosa od finansowanej z kalwaryjskiego budżetu propagandy, słowa Stradomskiego, wypowiedziane jeszcze przed rozprawą:
„… Przynoszę do sądu gałązkę oliwną, nie ma we mnie złości i zawiści i liczę na porozumienie”…

Dzisiaj?

Kiedy tego, co już wyżej napisałem, „o kant dupy rozbić” aktu oskarżenia, trzeba będzie… bronić?
Bo może heros nie wie, ale to nie oskarżeni będą musieli udowodnić swoją niewinność, tylko jego „płatnik”… ich winę!
Ale czym?
Bo nawet budżet Kalwarii potwierdza postawione przez inicjatorów referendum zarzuty!
Że nie wspomnę o wycince drzew, na których wycięcie, przekraczając swoje uprawnienia, zgodę wydał Stradomski, czy o jednoznacznie ustawionym (co zostało w pełni potwierdzone informacjami syna radnej Tokarskiej i trwa postępowanie w tej sprawie), przez Stradomskiego konkursie, oczywiście pod kolejny desant z Wadowic – Krystynę Grzesiek!

Z „gałązką oliwną” trzeba było iść, kiedy inicjatorzy referendum poinformowali burmistrza o wszczęciu tej inicjatywy?

Wówczas był czas na rozmowy, wyjaśnienia i „gałązki”, nawet wierzbowe…
Ale wtedy Stradomski zapomniał, że jest burmistrzem, funkcjonariuszem publicznym, którego działań na szkodę gminy i mieszkańców dotyczą stawiane zarzuty…
On poczuł się obrażony, ot tak, jako „panisko” Stradomski…
Popędził z aktem oskarżenia do sądu, wręcz groził inicjatorom „wachlarzem” różnych konsekwencji i liczył, że się… wystraszą!
Potem nawoływał do bojkotu referendum…
Zresztą żarliwie popierany przez jakiegoś dotąd nieznanego nikomu „styropianowego”


A teraz, kiedy się przeliczył, bo oni się nie wystraszyli (jak można bać się prawdy?), a nadto chyba już zauważył, że i ten jego apel o bojkot oceny pracy burmistrza kartką referendalną, też trafił na „zamarzniętą” od niechęci do jego rządów „ziemię”, on przychodzi do oskarżonych… z „gałązką oliwną”?
Śmiać się, czy płakać?

Teraz?
Kiedy przyjdzie mu udowodnić postawione aktem oskarżenia zarzuty!

Oczywiście, gdy je będzie miał czym uzupełnić, jak nakazał dzisiaj Sąd!
Bo jak nie, to najprawdopodobniej trafią, mówiąc wprost (chociaż w przenośni) – do kosza!
A jeszcze nie wie (i ta niewiedza jest chyba najbardziej bolesna?), czy nie przyjdzie się mu zmierzyć z 10. wzajemnymi aktami oskarżenia, złożonymi przez inicjatorów referendum, którzy nie tylko czują się pomówieni zarzutami postawionymi im przez burmistrza aktem oskarżenia, ale też… (niech się domyśla!).
A oni mają na złożenie tych wzajemnych aktów oskarżenia czas…
Do 27 czerwca, a więc do terminu pierwszej, wyznaczonej przez Sąd rozprawy…

Tylko, że tego się od herosa nie dowiecie!
Bo właśnie za to, abyście nie poznali prawdy, płaci mu z kalwaryjskiego budżetu Stradomski!
Więc jeżeli takiej – dla mnie typowo białoruskiej – demokracji chcecie w Kalwarii, to nie idźcie do referendum…
I róbcie dalej na… utrzymanków Stradomskiego!
Zwłaszcza tych desantowanych na Wasz budżet z Wadowic, Andrychowa i

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT