Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Z kart historii » Historia nieznana…
Historia nieznana… wtorek, 18 Lipiec 2017, godz. 09:06

00Chociaż historia drukarstwa w Wadowicach doczekała się już kilku opracowań, okazuje się, że jest jej mały fragment, którego w żadnym z tych opracowań nie opisano.

Wielu zapewne dziwi ta fotografia wodza III Rzeszy obok…
Tylko, że to portret nie tylko drukowany w Wadowicach, ale drukowany za wiedzą i osobistą zgodą samego Adolfa Hitlera.
Nie udało mi się ustalić autora samego portretu, co nie wyklucza, że mógł być nim jeden z wadowickich plastyków, bo w tych Ziemia Wadowicka przecież obfitowała w okresie międzywojennym..

Zaś z tego, co usłyszałem o historii samego już gotowego egzemplarza portretu widocznego na fotografii wynika, że po dojściu Hitlera do władzy pierwowzór został wysłany z drukarni Franciszka Foltina do kancelarii III Rzeszy z zapytaniem o zgodę na druk.
I ów pierwowzór wrócił do wadowickiej drukarni, a na jego odwrocie obok pieczęci kancelarii III Rzeszy znajdowała się odręcznie wyrażona zgoda na druk z własnoręcznym podpisem kanclerza III Rzeszy.

Do dzisiaj pozostało już tylko naprawdę kilka kolekcjonerskich egzemplarzy tego dzieła nieznanego autora, drukowanego w drukarni Franciszka Foltina w Wadowicach oraz ten powyżej… maleńki fragment do uzupełnienia historii wadowickiego drukarstwa.
Zachował się też podobno ów… pierwowzór?

To co widzicie na fotografii, to niestety, nie pierwowzór, ale egzemplarz oryginalny, prosto z maszyny drukarskiej, jeszcze nie obcięty do swojego właściwego formatu…
Egzemplarz w żaden sposób nie propagujący faszyzmu, ale ujawniający kolejny nieznany fragment historii Wadowic w okresie międzywojennym…
Portret sfotografowałem w kolekcji, której właściciel jest jednym z naprawdę nielicznych posiadaczy tego historycznego a zarazem unikalnego kolekcjonersko druku…
Na koniec, już tylko jako ciekawostkę podam, że cena widocznego na fotografii egzemplarza waha się w granicach od dwóch do trzech tysięcy złotych…

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT