Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Z kart historii » I było jak… zawsze!
I było jak… zawsze! poniedziałek, 14 Sierpień 2017, godz. 22:43

DSC_9779W minioną sobotę /12.08./, opisałem otwarcie dwudniowej wystawy ze zbiorów Adama Woźniczki z Jurczyc, poświęconej pamięci gen. Józefa Hallera oraz żołnierzy Jego „Błękitnej Armii”.
Przypomnę jeszcze, że Adam Woźniczka jest właścicielem oryginalnych pamiątek, których nie powstydziliby się ani prywatni kolekcjonerzy ani najznamienitsze muzea.

Niestety, nie zauważyli wystawy organizatorzy dwudniowych obchodów ustanowionego decyzją Senatu RP „Roku gen. Hallera i Jego „Błękitnej Armii”, nie wpisując jej nawet do programu dwudniowych uroczystości /chociaż nie odmówili użyczenia lokalu (?)/.
Dlatego samo otwarcie wystawy odbyło się w bardzo skromnym gronie i miałem nadzieję, że wyłącznie z przyczyn, o których na nagraniu mówi sam jej Autor.
. . .

……………………………………………………………………………………………….

Jednak myliłem się…
Wszak podczas drugiego dnia „świętowania” też Adama Woźniczkę i Jego zbiory potraktowali niczym powietrze…
Wszyscy!
Począwszy od organizatorów, poprzez ojca generała od częstochowskich Paulinów i byłego senatora RP, na rodzinie generała Józefa Hallera kończąc…

Nikt nie zauważył nawet, że pierwszy raz podczas Mszy św. polowej na ołtarzu stał oryginalny krzyż, przy którym gen. Józef Haller modlił się nie tylko każdego dnia, ale przede wszystkim przed każdą bitwą i każdą trudną decyzją, których przecież bardzo wiele – jako dowódca – podejmował z pożytkiem dla Ojczyzny i swoich żołnierzy…
Też ze zbiorów Adama…

A pod Domem Ludowym, gdzie w jednej ze sal Adam Woźniczka eksponował swoje zbiory, mówili wszyscy, ale tylko trochę o Generale, więcej o sobie…
Ot, jak na każdym takim spotkaniu kilka faktów, kilka mitów, dużo „wody” i…
Może nie napiszę, bo brakuje mi słów, którymi można by wyrazić to, co w tamtej chwili myślałem…
Jednak w konsekwencji wszystko sprowadziło się do „… żłobu”…
Pospólstwo zaproszono na grochówę, gości na obiad…
. . .
DSC_9832 DSC_9881 DSC_9885 DSC_9928 DSC_9933 DSC_9955 DSC_9966 DSC_9985
……………………………………………………………………………………………….

Ale skąd my to znamy…
Wszak nie od dzisiaj, cenione są repliki bądź nawet… muzealny niebyt, a przemilczane duże kolekcje i mniejsze zbiory oryginalnych pamiątek, mówiące do nas o wielkich Ludziach oraz Ich czynach!

Dlatego trudno nie zakończyć mi tej relacji słowami – było jak zawsze…

Edward „Scorpion” Wyroba

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT