Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » „… I ciebie też skończę”!
„… I ciebie też skończę”! sobota, 8 Listopad 2014, godz. 19:01

Czaszki zamordowanych przez Hutu...Już w ubiegłym roku, kiedy tylko powziąłem informację o groźbach pozbawienia życia, nie tylko zdarzenia tamte opisałem, ale wypełniając społeczny obowiązek wynikający z ustawy, zawiadomiłem organy ścigania…
Bo trudno tak nie postąpić, kiedy na jednym nagraniu wyraźnie słychać, że kobieta w sposób perfekcyjny planuje zamordowanie własnego brata za pomocą gazu ziemnego, którym to planem dzieli się z własnym Ojcem. Nawet, kiedy ten wyraża swoje obawy, odnośnie zniszczenia całego budynku, zapewnia go, że jak nic nie zaiskrzy, to z chałupie nic się nie stanie…
W obliczu ostatnich wydarzeń – o których za chwilę – mam poważne obawy, czy wraz z bratem nie miał też odejść z tego świata Ojciec, do którego nie docierała… córeczki nauka?
Na drugim zaś dzieli się z tym samym Ojcem informacją o planach zabójstwa brata za pomocą… kija bejsbolowego! To z tego nagrania dowiadujemy się również, iż swoimi planami zabójstwa brata podzieliła się z jednym z policjantów (co prawda nazwisko w tej rozmowie nie pada, ale za to podczas dzisiejszej interwencji Policji, bardzo żywiołowo zareagowała na pewną informację, która wzbudziła we mnie nieukrywane obawy), który pouczył ją, jak ma po wykonaniu „zadania” zeznawać, aby uniknąć odpowiedzialności za morderstwo, nie ukrywajmy – z premedytacją!

Obecnie dotarłem do nagrania jeszcze ciekawszego
Nagrania, które całościowo potwierdza moje wcześniejsze podejrzenia i obawy!
Kobieta, której rozmówca zarzuca przyczynienie się do śmierci własnego Zięcia i Matki, wcale tym faktom nie zaprzecza, ale dosadnie wrzeszczy do tegoż swojego rozmówcy: „… i ciebie też skończę”!
Jakby więc nie rozpatrywał tych trzech spraw, to właśnie to trzecie nagranie daje światło na całą sprawę, która może mieć dodatkowe wątki…
Zwłaszcza, że dzisiaj pod dużym znakiem zapytania stoi rzeczywista przyczyna śmierci… Ojca? Człowieka opornego na kłamstwa córki, który składając swoje zeznania w obecności biegłych sądowych, psychologa bądź psychiatry, pewnie zeznałby prawdę o poczytalności swojej Małżonki w okresie, w którym m.in. podpisała akt notarialny, tak niewygodny dla… córeczki.

Bo po opisanych wyżej wydarzeniach toczyła się sprawa sądowa…
I nie chodzi o przebieg procesu sądowego, ale wydarzenia, które sprawie tej towarzyszyły oraz o… skutki!
Z tego nagrania wyraźnie wynika, że córeczka uczyła Ojca jak ma fałszywie zeznawać przed sądem… Zresztą pokazałem już wcześniej, że innych świadków też starannie uczyła zeznań
Ale wynika też z tego nagrania, że Ojciec na te nauki był bardzo… oporny!
Świadczy o tym w zasadzie całe nagranie, ale w czasie 1:42 minuty, kiedy Ojciec oponuje informacji córeczki, że Jego Małżonka była wręcz niepoczytalna, słychać nie tylko wulgaryzmy z usta kobiety (te zresztą te słychać znacznie częściej), ale też wyraźne… uderzenie!
Czy Ojca?
Można prawie ze stuprocentową pewnością tak właśnie domniemywać…
Zaś ze stuprocentową pewnością można stwierdzić, że na kłamstwa wciskane przez córeczkę Ojciec był ogromnie… odporny! Okazał się być bardzo trudnym „uczniem”…
I tak oporny na fałszywą wiedzę córeczki Ojciec w dniu 12 czerwca 2014 roku, miał stanąć przed wadowickim Sądem Rejonowym w charakterze świadka, w sprawie: II K 61/14, de facto świadka oskarżenia przeciwko tejże córeczce.
Ale w dziwny sposób w dniu 11 czerwca 2014 roku, a więc na dzień przed tamtą, przykrą dla córeczki rozprawą, ten „niekumaty” na nauki córeczki Ojciec, w pełni sił fizycznych i zdrowia, w tym psychicznego… zniknął z miejsca swojego zamieszkania, w bliżej nieznanych nawet najbliższej rodzinie okolicznościach! Prawdopodobnie został „schowany” na czas rozprawy sądowej w szpitalu, bo…
Po kilku dniach wrócił…
Niestety, na noszach i niezbyt – mówiąc bardzo delikatnie – rozgarnięty…
Dziwne?
Dla mnie bardzo!
Zwłaszcza, że kilkanaście dni później znowu zniknął ze swojego miejsca zamieszkania, tym razem już naprawdę w nieznane miejsce pobytu, gdzie… zmarł!
O czym nawet Jego najbliższa rodzina dowiedziała się z powieszonego przez córeczkę na bramce prowadzącej do domu Ojca… nekrologu!

Czy więc musiał umrzeć?
Pytam bo wolno!
Czy musiał zejść z tego świata, aby już nigdy nie wykazać się nie tylko swoją uczciwością, ale też własnym oporem do fałszu i zakłamania przed… sądem?
Czy musiał tak właśnie skończyć, żeby córeczki „… dupa”, nie była „… zbita”?

Zastanawiam się więc, co na to wszystko (w tym materiały i nagrania podlinkowane wyżej) funkcjonariusze Policji, którzy badali sprawę pierwszych dwóch gróźb karalnych pozbawienia życia?
Co na to prokurator, który być może umorzył tamto postępowanie?
Bardzo też jestem ciekaw, co na to Pan… dzielnicowy, który powinien dbać o bezpieczeństwo wszystkich mieszkańców?

Oczywiście link do tego materiału przesyłam zarówno do KPP w Wadowicach jak i do wadowickiej Prokuratury Rejonowej, wraz z wnioskiem o wszczęcie śledztwa zarówno w sprawie wszystkich niewyjaśnionych okoliczności śmierci, o których mowa zarówno w przywołanym tym materiałem nagraniu dźwiękowym jak i samym materiałem…

 

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT