Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » "... Łajdacka polityka" » Ile trzeba mieć w sobie buty i fałszu?
Ile trzeba mieć w sobie buty i fałszu? niedziela, 17 Czerwiec 2012, godz. 11:58

Jutro, podczas „uroczystego” kabaretu w reżyserii operatora Szczura i wedle scenariusza Filipiakowej, szefowej zaściankowego folwarku zwanego Wadowice, wręczony zostanie tytuł honorowego obywatela Wadowic nadany Lechowi Kaczyńskiemu pośmiertnie… Chyba z wdzięczności, że go już nie ma? Bo kiedy potrzebne było mu poparcie w wyborach, jakoś się go nie doczekał od Filipiakowej i innych wadowickich notabli… Zastanawia mnie, jakim trzeba być obłudnym, żeby w takiej sytuacji mieć jeszcze w sobie tyle fałszu i buty, które pozwolą Filipiakowej i Szczurowi spojrzeć w oczy córki Marii i Lecha Kaczyńskich – Marcie?
Pomijam fakt, że trudno zrozumieć za jakie zasługi dla miasta ten tytuł?

Może za te 20 metrów asfaltu
, który Filipiakowa położyła na odcinku ul. Słowackiego przed przyjazdem Lecha Kaczyńskiego na zjazd „Solidarności”, żeby na wadowickich dziurach sztuczna szczęka prezydentowi nie wypadła i za to, że Kotarba mógł „preziowi” Jarkowi… drzwi do plebani otworzyć?
Bo innych zasług Lecha Kaczyńskiego dla Wadowic nie widzę!


Widzę za to ogromne, jakie temu miastu dali tacy Wielcy, jak nieżyjący już Adam Dec
, Józef Zeman, Zbigniew Siłkowski…
Tylko, że tym Wielkim, nigdy nie było po drodze ze złodziejami na gminnym budżecie!
Więc nie mają co liczyć na… wdzięczność!


Dlatego zgłaszam oficjalny wniosek, aby kolejny honor wadowickiego obywatela, Filipiakowa ze Szczurem i resztą swoich przydupasów, nadali „histerykowi” Michałowi nazwisk dwojga, za… „muzeum tradycji niepodległościowych”!

Bo już mnie wkurwiają pytania turystów, gdzie takowy burdel, reklamowany w sieci i w ratuszowych materiałach można w tym mieście obejrzeć?
Kiedy im mówię, że przy Mickiewicza 14, to twierdzą, że tam szyby wypierdolone a kamienica do rozbiórki!

No cóż mam im odpowiedzieć?
To właśnie jest „muzeum tradycji niepodległościowej, nie tylko Michała nazwisk dwojga, ale całej wadowickiej mafii… Wygląda przecież tak samo jak ich patriotyczno-niepodległościowe złodziejstwo na gminnym budżecie i całe Wadowice!

Oczywiście nie wie jeszcze o tym pani Marta Kaczyńska, ale zrobię wszystko, aby się dowiedziała…
Bo co prawda ani Jej nieżyjący Ojciec, ani ona sama nie są z mojej „bajki”, ale normalne człowieczeństwo nie pozwala, aby nie poznała tej fałszywie budowanej przez lokalne władze historii, której jutro ma być przecież tylko „dekoracyjnym” elementem, mającym uwiarygodnić kompromitujące działania lokalnych władz w oczach lokalnego społeczeństwa!
A więc elementem „dekoracyjnym”, niczym nie różniącym się od szmaty z fałszywą deklaracją o „zawszonej wierności”, wywieszonej na magistracie…

A tych co nie wiedzą, to informuję, że jedyne prawdziwe Muzeum, które w Wadowicach, z ogromną liczbą autentycznych eksponatów i kilkoma ekspozycjami bez replik – w tym z ekspozycją poświęconą Ofiarom Katynia, z Ich reprezentantem Wojciechem Sewerynem, przyjacielem właściciela Muzeum, prymasa Józefa Glempa i prezydenta Lecha Kaczyńskiego, którego ostatnią fotografię wykonał na pokładzie samolotu do Smoleńska, gdzie zginął razem z Lechem Kaczyńskim – to Prywatne Muzeum Przyjaźni Polsko-Amerykańskiej, Zygmunta i Jacka Krausów, przy ul. Konstytucji 3 Maja (na trasie Wadowice-Kraków, ok. 300 metrów za mostem na Skawie, po lewej stronie).

Edward Wyroba

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT