Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » „Inteligentni” inaczej, „zdolni”, jasno… widzący? Czy tylko zwyczajowo niekumaci!
„Inteligentni” inaczej, „zdolni”, jasno… widzący? Czy tylko zwyczajowo niekumaci! poniedziałek, 11 Maj 2015, godz. 00:47

0000Kiedy otrzymałem pismo z TMZW, którym „inteligentni” inaczej, niczym jasnowidzący informują mnie, że 16 kwietnia br. Walny Zjazd TMZW „rozpatrzył” moje – przysługujące mi na mocy Statutu Towarzystwa niczym przysłowiowemu „psu buda” – odwołanie od decyzji Zarządu z dnia 11 lutego 2015 roku, którego odbiór Sekretarz Zarządu0001 TMZW potwierdził już… 21 kwietnia 2015 roku, nie wiedziałem, czy śmiać się, czy płakać?

No bo przecież tam niby same „inteligenty”, z prezesem Jurczakiem na czele!
Szkoda tylko, że „inteligenty” nieco inne, na dodatek – czemu dowodzi przywołana tu „informacja” /bo na pewno nie statutowa decyzja Walnego Zjazdu!/ z TMZW – nijak nie potrafiące zrozumieć tekstu czytanego…

Poczta - Wirtualna Polska - do blogaNo bo, kiedy jako jeszcze członek TMZW /bowiem de facto do dnia dzisiejszego nie zapadła w sposób określony Statutem Towarzystwa, prawomocna decyzja o moim wykluczeniu z tego gremium/, nie zostałem zaproszony na one obrady /bowiem zapraszał prezes Jurczak tylko zwolenników prezesa i jego prywatnego folwarku – za jaki ten traktuje Towarzystwo/, postanowiłem swoje wystąpienie – które będąc zaproszony wygłosiłbym na forum Zjazdu – przekazać Walnemu Zjazdowi w formie pisemnej, datowanej w dniu…. 14 kwietnia 2015 roku!

Jednak by nie było wątpliwości, że to nie przysługujące mi na mocy Statutu one odwołanie, już wPismo do Walnego Zjazdu TMZW 16-04-20151 - do bloga pierwszym zdaniu napisałem – pozwólcie, ze zacytuję: „… Szanowni Państwo. Niestety, ponieważ nie tylko celowa opieszałość ale przede wszystkim świadoma przewlekłość Zarządu oraz Prezesa TMZW spowodowały, iż dokumenty, które winny zostać mi doręczone niezwłocznie po decyzji Zarządu o wykluczeniu mnie z grona członków TMZW, podjętej dnia 11 lutego 2015 roku, zostały mi przesłane dopiero w dniu 02 kwietnia 2015 roku, nie byłem więc wstanie skorzystać w tak krótkim czasie ze statutowego prawa do odwołania się od tej decyzji Zarządu do Walnego Zjazdu, który właśnie obraduje.” – koniec cytatu.

Czytelne? Zrozumiałe? Odnoszące się do faktów?
Jak najbardziej!
Ale tylko dla każdego, kto potrafi czytać ze zrozumieniem!
Niestety, jak widać „inteligentni” inaczej tej zdolności nie posiadają…
Bo jak sami piszą, rozpatrywali rzekomo moje odwołanie, którym – niestety – w dniu 16 kwietnia 2015 roku nie dysponowali!

Bo w ich dyspozycji pozostawało tylko moje stanowisko, z zastrzeżeniem, iż nie jest ono odwołaniem – z dnia 14 kwietnia 2015 roku!

Potwierdzenie odbioru odwołania do Walnego Zjazdu TMZW - str 1aWszak jak dokumentuje to załączone tu zwrotne potwierdzenie odbioruPotwierdzenie odbioru odwołania do Walnego Zjazdu TMZW - str 2a korespondencji, moje „odwołanie do Nadzwyczajnego Walnego Zjazdu TMZW od decyzji Zarządu z dnia 11.02.2015.”, pracownik poczty awizował w dniu 17 kwietnia, a Sekretarz Zarządu – Grzegorz Pacut, potwierdził jego odbiór dopiero… 21 kwietnia 2015 roku!

To spowodowało, iż pozwoliłem sobie wystąpić w tej sprawie do Starosty Powiatu Wadowickiego, w którym to wystąpieniu obok dowodów, zasadniczym jest zadane Staroście pytanie: jak Nadzwyczajny Walny Zjazd TMZW mógł pochylić się nad moim odwołaniem w dniu 16 kwietnia 2015 roku, którego odbiór Sekretarz Zarządu TMZW – p. Grzegorz Pacut, potwierdził dopiero w dniu 21 kwietnia 2015 roku?

Pytanie, po którym oczekuję kroków prawnych w tej wręcz kryminogennej decyzji…
Zwłaszcza, że początek postępowania administracyjnego w tej sprawie datuje się na dzień 13 lutego 2015 roku i jakoś dziwnie żadne konkretne decyzje nie zapadają, chociaż dowody są na tyle brutalne, niepodważalne i kwalifikowane nie tylko ustawą o stowarzyszeniach oraz Statutem TMZW, ale również kodeksem karnym…
Ot, m.in. fałszowanie dokumentów o znaczeniu prawnym, a tych jest w tej sprawie coraz więcej…

A Starostę w tym postępowaniu obowiązują nie tylko przywołane tu akty prawne…
Kodeks postępowania administracyjnego i Kodeks postępowania karnego (zwłaszcza art. 304) – również!

Dlatego – zwłaszcza znający mnie doskonale prezes Jurczak wie, iż – na pewno nie pozwolę na prawną ochronę tego łajdackiego, a zarazem kryminogennego postępowania, które swój początek bierze w pełni potwierdzonym dowodami szantażu, jaki pod adresem prezesa Jurczaka wyartykułował burmistrz Mateusz Klinowski…

No ale to nie mój problem, tylko onych „inteligentnych” inaczej…
Czy ktoś jeszcze spoza TMZW do tego grona dołączy?
Myślę, że dowiemy się w najbliższym czasie…

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT