Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » "... Łajdacka polityka" » Inwigilacja z „miłością” Ewy w tle… czyli jak Kotarba Was tropi, a Filipiakowa rozdaje jałmużnę!
Inwigilacja z „miłością” Ewy w tle… czyli jak Kotarba Was tropi, a Filipiakowa rozdaje jałmużnę! piątek, 30 Sierpień 2013, godz. 23:14

Asystent soczyście rozpisuje się na „białoruś24″ o koncercie w Ogrodowej i o tej wręcz boskiej dobroci Ewy Filipiak… No, po prostu druga matka Teresa…
Zamieszcza też fotografie.

Niestety, w pierwszym materiale ani słowa o inwigilowaniu uczestników koncertu przez Kotarbę, który wszystkich fotografował, co przecież asystent nie tylko widział, ale pewnie miał z szefem… uzgodnione?
Więc chyba dlatego foty Kotarby w materiale nie ma, bo…

Skakał z aparatem jak pajac na gumce od podartej… prezerwatywy.
I już Was… tropił!
I da sobie radę z Wami, bo…
Wszystkich Was zna!
Mnie telefonem (dlatego przepraszam za jakość fotografii) udało się uchwycić moment inwigilacyjnej narady obydwu asystentów „dwórki” Filipiakowej…
Uznałem jednak, że na resztę „uwiecznienia” tego idiotyzmu szkoda mojej karty pamięci…

Nie mniej ubawił mnie materiał u herosa propagandy podwórkowej o tej ogromnej „dobroci” dla wadowickich rodzin… I te foty „matki Tereski” Filipiakowej, wręczającej aż (zwróćcie uwagę, to było aż…) 40. rodzinom budżetowe gadżety, płacone – tak jak wille dla Joanny G. – z pieniędzy innych podatników, też mających rodziny i ledwo wiążących miesiąc w miesiąc swój budżetowy koniec z końcem…
I z jakim gestem.., z jaką ambicją i z jakim…

Niczym ta z… Kalkuty!
No ale co zrobić, kiedy złodziejstwo, to rzecz ludzka, nie boska, szczególnie budżetowe, a już na pewno takie, które ma służyć fałszywej propagandzie! Bo dobrze było zniszczyć wszystkie zakłady pracy, żeby zlikwidować wszelkie punkty robotniczego oporu i rozdawać z burmistrzowskiej „dobroci” jałmużnę!
Tylko dlaczego wybranym?
Czy nie wszystkie dzieci są nasze?
A może Konstytucja, to dla Filipiakowej nic nie znacząca… podpaska, którą uznając za zużytą można pierdol*** w kąt, nie zauważając, że to ustawa Zasadnicza?
Czy dlatego, że w niej napisali nie tylko „My Naród”, ale i to, żeśmy wszyscy równi wobec prawa, bez względu na urodzenie, pochodzenie społeczne, poglądy polityczne, wykonywany zawód, pełnioną funkcję, wyznawaną wiarę bądź nie, czy ilość na… płodzonych dzieci?

Ale czego się nie robi dla propagandy?

Więc może pokażę (chociaż nie zrobiłem tego przez prawie 20 lat!), jaka ta papieska Filipiakowa i ta wadowicka władza dobra…
Jaka katolicka…
Jaka wspaniałomyślna…
Jaka zawsze… „wierna” (ha, haa, haaa) naukom JPII!

Tyle dzięki tej papieskiej władzy mam… miesięcznie na rękę!
Resztę z inicjatywy i minionych poczynań tej papieskiej władzy, wespół ze sprzedajnymi prokuratorami i sędziami, bierze… kolejny złodziej (dowód w protokole z rozprawy) – komornik!

Ale uwierzcie, wolę to co mam od jałmużny z Waszych podatków, dawanej przez tą złodziejską, papieską władzę!
Tfu!

P.S. Jednak dzięki temu nikt mi nie odbierze tej satysfakcji, że to tylko dzięki mnie od prawie 20. lat dzieci Filipiakowej i Kotarby nie przymierają głodem…

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT