Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Ja dzisiaj do Was – Zbigniewie „prokuratorze”…
Ja dzisiaj do Was – Zbigniewie „prokuratorze”… wtorek, 9 Kwiecień 2019, godz. 15:26

Sprawiedliwość1… Piątek.

Powinienem nie odpisywać na te wprost idiotyczne pisma Pańskiego autorstwa, tym bardziej, iż jak sam Pan twierdzi, materiały zostały przesłane do oceny Sądu…
Nadto z informacji uzyskanej od Prokuratora Okręgowego w Krakowie wprost wynika, że moja skarga – o której Pan wywodzi, a do rozpoznania której nie ma Pan żadnej legitymacji  – została przekazana – może zacytuję: „… Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Prokuratora Generalnego (…) zgodnie z kompetencjami” – koniec cytatu.
I tu powinienem zakończyć…
Jest tylko jedno ale…
Jednak może najpierw pierwsze Pańskie pismo…
. . .
Piątek - 001
. . .
Piątek - 002
………………………………………………………………………….

I w szerokim poważaniu mam Pańskie niedorzeczne wywody…

Wszak interesuje mnie tylko jedna teza…
Pańska teza…

Ot, ta, że „… wbrew podnoszonym przez Pana /czyli przeze mnie/ twierdzeniom, w toku czynności sprawdzających ustalono, że inwestor dopełnił  wszelkich formalności i zrealizował inwestycję zgodnie z projektem zatwierdzonym decyzją starosty”.
Pan przeczyta dwa razy – co sam napisał!
A teraz odpowie na kilka pytań:
1. Co robi na terenie tej inwestycji ów „blaszak” o którym – co pan wie i czytał – pisałem, a który wedle protokołu odbioru został rozebrany przed grudniem 2017 roku?
No – co?
2. Gdzie wiata śmietniskowa, która – jeżeli w Pańskiej ocenie „… że inwestor dopełnił  wszelkich formalności i zrealizował inwestycję zgodnie z projektem zatwierdzonym decyzją starosty”, winna zgodnie z tą decyzją stać na inwestycji już przed grudniem 2017 roku i wedle decyzji PINB stała, ale jakoś do dzisiaj jej nie widzę?
3. Wie Pan niby „prokurator” co to takiego… zmiana użytkowania inwestycji i na jakich warunkach można obiekt przy takiej zmianie użytkować?
Pan pseudo „prokurator nie wie?
To Pan pseudo „prokurator” zanim znowu zacznie bredzić, najpierw… poczyta!
Bo na razie, to Pan nie jak prokurator, ale jak ten przysłowiowy… Piekarski na mękach…

Dlatego teraz drugie Pańskie pismo /i w jakości, w jakiej Pan przesłał/
. . .
Piątek - 003
. . .
Piątek - 004
………………………………………………………………………….

I tu nawet nie będę Pana cytował…

A tylko zapytam: gdzie w tej decyzji starosty, którą rzekomo wykonał inwestor, mowa o więcej niż siedmiu stanowiskach parkingowych przed budynkiem biurowym /jak w projekcie zbieżnym z decyzją starosty/
. . .

………………………………………………………………………….

i gdzie zapisano tam miejsce dla… bazy transportowej, dla samochodów ciężarowych o całkowitej masie własnej powyżej… 30. ton każdy?
No, „prokuratorze” Piątek – gdzie?

Bo jak na razie ta w Pana ocenie inwestycja, o której wywodzi Pan, iż „… inwestor dopełnił  wszelkich formalności i zrealizował inwestycję zgodnie z projektem zatwierdzonym decyzją starosty”
By było jasne – tą decyzją starosty…
. . .
0000

………………………………………………………………………….

… funkcjonuje tak i tak wygląda!
. . .

………………………………………………………………………….

Mało Panu?
To może Wam do tej niby „prokuratury” podrzucę więcej?
Znacznie więcej!

Ot, tak dla rozrywki…
Bo odnoszę wrażenie, że dobrze się tym pozaprawnym bagnem w tym swoim towarzystwie bawicie…

I może kiedy na tych materiałach zobaczycie wszystko co tam widać, co słychać i o jakich godzinach, kiedy wszystko to porównacie sobie z warunkami określonymi dla tego terenu w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego Gminy Wieprz, to potem może odpowiecie mi i im wszystkim na jedno proste pytanie: jak w takich warunkach mają funkcjonować okoliczni mieszkańcy, którzy od świtu pracują oraz ich… dzieci, które rano muszą pędzić do szkoły?

A może nawet najdzie Was w tej zabawie refleksja, jak żylibyście Wy, kabareciarze i satyrycy prawa, ganiający na co dzień w adwokackich togach, kiedy to Wam przyszłoby przed północą, po północy, czy nad ranem słuchać warkotu diesli, a potem tylko siedzieć /bo i tak nic innego nie robicie poza podpisaniem np. odmowy wszczęcia, bądź pisaniem bredni jak wyżej/ przez osiem godzin z głową pełną tego… warkotu?
Spróbujecie…


A co do parkingów, to też Pan mi odpowie, gdzie przy takiej ilości samochodów tam parkujących, naprawianych, tankowanych i mytych, dostrzegł Pan podczas tej oceny moich materiałów „…twardą nawierzchnię ze spadkami zapewniającymi spływ wody do wpustów kanalizacyjnych z osadnikami błota i łapaczami oleju.”?

No, gdzie?

I dzisiaj tylko tyle odnośnie Pańskich pism…
Nie mogę jednak przejść obojętnie obok tej satyry w pismach tych zawartej, satyry prawa, w stosunku do Pańskiego… talentu!
Co prawda, do Tuwima jeszcze Panu bardzo daleko, ale…
Ucz się pan, panie Piątek, ucz…
. . .

………………………………………………………………………….

Może kiedyś coś z Pana będzie…
Chociaż w dziedzinie literatury…
Może nawet… Nobel?
Bo „prokurator” z Pana żaden!
No chyba, że teraz „prokuratorów” z… kapelusza wyciągają?
Jeżeli tak, to jest… OK!

A na koniec, coby znowu nie musiał się Pan pocić nad tymi wszystkimi 26. moimi publikacjami, odsyłam Pana do TEJ JEDNEJ /wystaczy tu kliknąć/!
Bowiem już tylko ona potwierdza, żeś Pan rzeczywiście nie „prokurator”, ale… satyr!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT