Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Po wołkowicku » Jakie miasto i jego władza, taka… promocja!
Jakie miasto i jego władza, taka… promocja! piątek, 6 Styczeń 2012, godz. 13:10

„… tu w tym mieście, Wadowicach, wszystko się zaczęło…”.
Oczywiście, to nie cytat z Karola Wojtyły, ale z flachy pośledniego wina, serwowanego w obecnie sztandarowej knajpie wadowickiej władzy – gdyby zacytować burmistrza Filipiakową – … nijakiej „Ogrodowej”.
„CARLUM”? Więc co to takiego?
„KAROL Urzędu Miejskiego”? A może, od lum….inalu, „Karol USYPIAJĄCY”? No cóż picie „jaboli”, tych zasiarczonych, „patykiem” pisanych, tu, w Wadowicach, zaczęło się już dawno… I widać tradycja trwa… Zwłaszcza w kręgach lokalnych włodarzy… No ale, jakie miasto i jego władza, takie trunki!
I naprawdę chyba tylko one jedyne godne są na etykiecie… herbu „jaśnie dwórki” Filipiakowej, jakże dalekiego od herbu Wadowic, tego o historycznych, wielowiekowych tradycjach!
I też tylko godne „… uczczenia wyjątkowego (z naciskiem na wyjątkowego – przypis autora) miasta Wadowice
Miasta zaściankowego, zacofanego w rozwoju, pozbawionego przemysłu, z wyjątkowo dużym i stale rosnącym bezrobociem…
Typowego… zadupia na mapie Europy!
Bo, że „… dojrzewa w piwnicach Contine Silvestri”, to żadna informacja…
Równie dobrze mogłoby dojrzewać w piwnicach wadowickiego magistratu albo np. w winiarniach Jaszczurowej bądź Zebrzydowic!
Wszak i tak nie wiadomo z… czego dojrzewa!
A samo powoływanie się na… nie dające się ustalić winnice „… które przez stulecia zaopatrywały w wino piwnice papieskie”, tylko obraża… watykańskich dostawców i samych papieży, kiedy… nie podaje się na etykiecie gatunku winorośli, z których powstało?
Zresztą wszystko to potwierdza informacja: „… zawiera siarczyny”, której nie znajdziemy na etykiecie trunku o wysokiej jakości!
Bo „siarę” dodaje się do barachła po to, żeby różnorodny szajs, najczęściej dowożony do winiarni na przyczepie ciągnikowej (może wcześniej wykorzystywanej nawet do wywozu obornika?), „nie puścił” za wcześnie soku i zachował „świeżość” na czas leżakowania, w oczekiwaniu na często odległą w czasie… „produkcję’!
Jest więc się czy chwalić…

Ale nie tylko „carlum” mamy sztandarowe, godne tylko wadowickiego zadupia...
Godnymi też są reklamowane w telewizji... „kremówki w proszku”, czy nie dający się nawet na niego patrzyć, że o konsumpcji nie wspomnę... „makaron wadowicki” (jakże daleki w smaku od wspaniałego „Czanieckiego” czy „Lubelli”)...
Dlatego - nie wiadomo kiedy sprzątana? - Zatorska, z walającymi się wszędzie śmieciami, papierami i petami, nasuwa mi na myśl jeszcze jeden pomysł na wadowicką promocję, który odstępuję Filipiakowej, jej rzecznikowi - „posłowi” Kotrabie oraz operatorowi Rady Miejskiej - Szczurowi, za darmo... Pozamiatać, zmielić i puścić na rynek... „Wadowickie” papierosy! Też będą godne władzy oraz miasta i gminy, którymi władają niczym swoim prywatnym folwarkiem!
(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT