Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Józek nie groził, tylko… ostrzegał!
Józek nie groził, tylko… ostrzegał! poniedziałek, 30 Listopad 2015, godz. 17:40

00000Jeżeli nie pamiętacie, to sobie przypomnijcie, bo pisałem wówczas zarówno ja, jak i wadowickie portale, jak to 30 kwietnia 2013 roku, radny Klinowski, podczas wyjazdowej Sesji Rady Miejskiej w remizie OSP w Choczni, robił z siebie debila a zarazem prowokował zucha Cholewkę, używając /nie wiedzieć po co i dlaczego/… syreny!

Józek się wkurwił i powiedział Klinowskiemu… co o tym myśli dorzucając, że jeżeli jeszcze raz Klinowski w remizie użyje syreny, do dostanie w ryło i to tak, że mu „makówka” spadnie!

Potem Klinowski, zadowolony z siebie niczym dziecko z zapalniczki, że wszystko nagrał, przez rok „molestował” prokuraturę, gdy ta twierdziła, że czyn Cholewki nie stanowi przestępstwa, bo ten jako strażak został przez Klinowskiego sprowokowany.

Od decyzji po prokuratorskim umorzeniu Klinowski się odwołał…
Sąd dopatrzył się uchybień w postępowaniu prokuratury…
I tak jak moja sprawa z oskarżenia byłej posłanki, tak i ta Klinowskiego, „dla świętego spokoju”, trafiła do sądu…

Wtedy już napisałem – zajrzyjcie do archiwum bloga – że Klinowski proces ten… przerżnie!
Tak samo zresztą, jak przerżnął proces z Płaszczycą, który w sposób zgodny z prawdą opisał jego /Klinowskiego/ znikające w oświadczeniach majątkowych 100 tysięcy złotych!
I…?
Przerżnął!
Tak, jak przerżnęła też była posłanka!

Dzisiaj, 30 listopada, Sąd Rejonowy w Wadowicach, rozpoznając sprawę w I instancji, zucha Cholewkę uniewinnił w sprawie Klinowskiego… ryła!
Tym samym sąd podzielił pogląd prokuratury, która już na etapie postępowania przygotowawczego sprawę umorzyła.

Sąd /może aby nie zostać przez Klinowskiego posądzonym o uległość wobec PiS?/, skorzystał z opinii biegłego psychologa, w ocenie którego nie było zagrożenia wykonania tego typu groźby ze strony Cholewki.
Wyszło też, iż to nie żadne groźby, a tylko ostrzeżenie, wobec ego-narcyza, używającego w sposób niczym nieuzasadniony syreny w… remizie strażackiej!

Nadto podobno sąd zauważył, że Klinowskiemu towarzyszył rosły bodyguard Koper, przy którym schorowany 61. letni Cholewka, nie stanowił dla „syreniusza” żadnego zagrożenia!

O ryle Klinowskiego za klika dni zapomną wszyscy…
No chyba, że tak jak w przypadku sprawy z Płaszczycą i tu Klinowski złożoną od wyroku apelacją przedłuży jego społeczny żywot…

Ale na pewno na kartach historii remizy OSP w Choczni już na zawsze pozostanie radny-idiota, z… narcystyczno-egoistyczną syreną w łapie!

I taki finał zwykle ma każda satyra… władzy!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT