Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » "... Łajdacka polityka" » Jutro już tam nic nie przeczytacie!
Jutro już tam nic nie przeczytacie! wtorek, 31 Styczeń 2012, godz. 20:07

Padł kolejny termin zablokowania mojego bloga…
Ale nie to jest najważniejsze, bo strona www.wadowita24.pl, jak sami Państwo widzicie – ruszyła, tylko… powód jego zablokowania!
Jednak co Wam będę wyjaśniał… Poczytajcie… To co przyszło i to co w odpowiedzi odesłałem…
To od Grupy Onet…
W dniu 2012-01-30 11:37:07 użytkownik BLOG <blog@grupaonet.pl> napisał:
Szanowny Panie,
W związku z otrzymanym od Pana mailem z dnia: 25.01.2012 r. oraz mailem z dnia: 26.01.2012 r., niniejszym pragniemy podnieść następujące kwestie.
Na mocy przepisu art. 14 ust. 1 i ust. 3 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. (Dz. U. z 2002 r., Nr 144, Poz. 1204 z późn. zm.) o świadczeniu usług drogą elektroniczną jesteśmy, jako usługodawca, zobowiązani w przypadku uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych niezwłocznie uniemożliwić dostęp do tych danych, a wcześniej zawiadomić usługobiorcę o zamiarze uniemożliwienia do nich dostępu. Poniżej przytaczamy treść przedmiotowego przepisu:
• „Nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane ten, kto udostępniając zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych” (art. 14 ust. 1 ww. Ustawy);
• „Usługodawca, który uzyskał wiarygodną wiadomość o bezprawnym charakterze przechowywanych danych dostarczonych przez usługobiorcę i uniemożliwił dostęp do tych danych, nie odpowiada względem tego usługobiorcy za szkodę powstałą w wyniku uniemożliwienia dostępu do tych danych, jeżeli niezwłocznie zawiadomił usługobiorcę o zamiarze uniemożliwienia do nich dostępu” (art. 14 ust. 3 ww. Ustawy);
W związku z powyższym wskazujemy, iż otrzymaliśmy w naszej ocenie wiarygodne zgłoszenie dotyczące bloga: http://wadowice-vadowita.blog.onet.pl , stosownie do którego, na ww. blogu doszło do szeregu naruszeń dóbr osobistych zgłaszającego. Jako przykłady takich naruszeń zgłaszający wskazał na następujące publikacje:
http://wadowice-vadowita.blog.onet.pl/Bialorus-po-kalwaryjsku-czyli-,2,ID445032752,n
http://wadowice-vadowita.blog.onet.pl/Lukaszenka-to-juz-czy-tylko-je,2,ID442772032,n
http://wadowice-vadowita.blog.onet.pl/O-bialoruskiej-politycej-infor,2,ID444784384,n
W naszej ocenie w ww. publikacjach znajduje się szereg określeń naruszających m.in. dobra osobiste zgłaszającego, a tym samym Regulamin OnetBlog, tj. m.in.: „metody białoruskie”, „białoruski” heros podwórkowej propagandy, „białorusin”, „analfabeta”.
Mając na uwadze wskazany we wstępie niniejszej odpowiedzi przepis art. 14 ust. 1 i ust. 3 ustawy o świadczeniu usług droga elektroniczną i ciążący na Grupie Onet.pl S.A. obowiązek uniemożliwienia dostępu do danych naruszających prawa innych użytkowników w przypadku uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze tych danych, prosimy o usunięcie z ww. publikacji wszelkich określeń naruszających dobra osobiste zgłaszającego i tym samym przepisy obowiązującego prawa w terminie do: 01.02.2012 do godz. 12:00.
W przeciwnym wypadku zobowiązani będziemy, na podstawie obowiązujących przepisów i Regulaminu OnetBlog, zablokować Pana blog.
Z poważaniem, BOK OnetBlog
Grupa Onet.pl SA, ul. Gabrieli Zapolskiej 44, 30-126 Kraków; Spółka zarejestrowana w Sądzie Rejonowym dla miasta Kraków-Śródmieście, XI Wydział Gospodarczy, KRS 0000007763; NIP 734-00-09-469, Kapitał Zakładowy Spółki 8 049 073 PLN.

Więc odpowiedziałem…
Szanowni Państwo!
W całości podtrzymuję swoje wcześniejsze stanowisko.
Dodam więcej.
Kiedy w kolejnej już, niczym nieuprawnionej, groźbie zablokowania mojego bloga przywołali Państwo zwroty porównawcze, zastosowane przeze nie przy opisywaniu metod sprawowania władzy (żywcem wyjętym z Białorusi), zarządzania publicznym budżetem (naszym wspólnym budżetem) oraz prowadzenia lokalnych portali i stron urzędów miast w sposób oszukujący podatników, ale za to dostatnio finansowany przez włodarzy Wadowic i Kalwarii Zebrzydowskiej, to tylko upewnili mnie Państwo w przekonaniu, że wypełniają roszczeniowy charakter żądań osób, które wszelkimi metodami chcą pozbawić mieszkańców informacji o swoich działaniach.
Może należało przeczytać całe materiały, a nie wyrwanych z kontekstu i podanych w „wiarygodnej” informacji pięć czy sześć zwrotów?
Nie ukrywam, że zaskakuje mnie zarówno Wasze stanowisko jak i uzasadnienie, co do zwrotów, które na tym blogu padają prawie od samego początku jego założenia i nie wzbudzały emocji do czasu, kiedy nie zająłem się pozaprawną działalnością Burmistrza sąsiadującej z Wadowicami Kalwarii Zebrzydowskiej, która spotkała się ze sprzeciwem samorządu mieszkańców – wszczęto procedury inicjatywy referendalnej zmierzającej do odwołania Burmistrza.
Może Państwo nie zauważyli, ale na tym blogu jest bodaj (sam już nie pamiętam) XIV odcinków zatytułowanych: Złodziejstwo na gminnym budżecie! (polecam!), którymi opisałem pozaprawną, w wielu przypadkach przestępczą działalność władz gminy Wadowice (o której za informacjami z tego bloga pisały gazety ponadregionalne i tygodniki ogólnokrajowe). W kilku z nich padły nie tylko stwierdzenia, z których wynika, że Burmistrz Wadowic jest największym złodziejem na gminnym budżecie w prawie 800. letniej historii naszego miasta, ale też liczne moje prośby o wystąpienie przeciwko mojej skromnej osobie na drogę sądową – bo w państwie demokratycznym tylko takie metody winny być stosowane przez rzekomo pomówionych wobec pomawiających, do obrony czci i dobrego imienia!
Tylko jest jeden mały problem – nie ma czego i czym bronić!
A materiały, którymi dysponuję, mogłyby tylko pogrążyć lokalnych złodziei i malwersantów!
Zapytacie Państwo, dlaczego ja nie oddam tych materiałów do prokuratury czy sądu!
Oczywiście, odpowiem… Bo…
– po pierwsze, nie chce mi się (szkoda mojego czasu),
– po drugie, większość opisanych czynów karalnych powinna być ścigana z urzędu, a ja nie biorę comiesięcznego pensum za prokuratora.
Zresztą, o co też zapytałem już na swoim blogu, już nie wiem, czy w Wadowicach to jeszcze… prokurator, czy już tylko „adwokat mafii”? Wadowickiej mafii samorządowej!
Dlatego moim zamiarem jest, aby w pełni potwierdzona materiałem dowodowym informacja o pozaprawnych działaniach władzy dotarła do mieszkańców, którzy mają też konstytucyjne, a więc (o czym już pisałem) takie, którego nikt ich pozbawić nie może – prawo do takich informacji!
I tu zakończę w odniesieniu do: „metody białoruskie”, „białoruski” heros podwórkowej propagandy, „białorusin””!
Szczególnie, ze chyba najbardziej porusza ten… „… heros”?!
Więc pozostał mi jeszcze chyba tylko… „analfabeta”?
A więc określenie jak najbardziej adekwatne do osoby burmistrza, który podjęcie przez mieszkańców (a zarazem swoich wyborców) inicjatywy referendalnej w sprawie jego odwołania, zgodnej przede wszystkim z Ustawą zasadniczą (Konstytucją RP) oraz tej o Samorządzie gminnym, uważa za zamach tych mieszkańców na swoją osobę, a członków grupy inicjatywnej za przestępców! Bo oznacza tylko, że ponieważ jest analfabetą nie przeczytał ustaw, które w jego pracy, opłacanej przez podatników, winny stać w pierwszej kolejności!
I pewnie właśnie ten analfabetyzm spowodował, że Burmistrz Kalwarii Zebrzydowskiej złożył w Sądzie akt oskarżenia przeciwko inicjatorom referendum, który natychmiast znalazł się w zainteresowaniu instytucji zajmujących się prawami człowieka, w tym Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
I może ten sam analfabetyzm spowodował, że do Burmistrza Kalwarii Zebrzydowskiej nie dociera, iż „SAMORZĄD” – TO MIESZKAŃCY, którym on powinien służyć w sposób, jaki określa to prawo!
Dlatego, w całości (z naciskiem na: w całości!) podtrzymuję swoje stanowisko zawarte w korespondencji z dnia 25 stycznia 2012 roku, uznając Państwa żądania za nieuprawnione, ograniczające debatę publiczną i wprowadzające zabronioną przez prawo cenzurę prewencyjną na informacje o pozaprawnych, a wręcz przestępczych pocznaniach lokalnych włodarzy, którzy zasiadając z wyboru wyborców na samorządowych stolcch, zaczynają traktować gminy niczym swoje prywatne folwarki uznając, że prawo, które obowiązywało, kiedy władzy nie mieli, zostało pod stołkiem na którym właśnie usiedli!
I tak jak poprzednią korespondencję, tę również przesyłam – do wykorzystania – pani Bożenie Dunat, dziennikarce Tygodnika „NIE”.
Z wyrazami szacunku pozostaje Edward „Vadowita” Wyroba.

By podsumować dodam tylko tyle, że – w mojej ocenie – pod pojęciem zmian ustrojowych zmieniła się nazwa sowieckiej republiki i ludzie, którzy do koryt przyrośli na okresy znacznie dłuższe od swoich poprzedników… No i… tamci tak nie kradli!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT