Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Tu i tam... » Jutro pożegnamy Jana Sobotę…
Jutro pożegnamy Jana Sobotę… niedziela, 16 Marzec 2014, godz. 21:49

Ponieważ w ostatnich dwóch tygodniach przeżyłem śmierć trzech osób mi bliskich, kiedy dowiedziałem się, że odszedł Jan Sobota ręce mi opadły… Czy nie będzie końca tego „marcowego żniwa Śmierci”? – pomyślałem.
Niestety, wszystko to złożyło się na niemoc, która mnie ogarnęła i spowodowała, iż pomimo najszczerszych chęci nie byłem wstanie napisać nic o odejściu na Wieczną Wartę tak wspaniałego człowieka jakim był Jan Sobota.

Ale przecież nie mogę przemilczeć tej tragedii zarówno dla najbliższej Jego Rodziny, jak i dla wszystkich pozostałych, zawsze bliskich Janowemu sercu…
Jutro Go pożegnamy w Jego ostatniej ziemskiej wędrówce…
Był nie tylko Człowiekiem szlachetnym, potrafiącym z determinacją podążać do wyznaczonego sobie celu. Był przede wszystkim Przyjacielem nas wszystkich… Począwszy od ludzi najstarszych, poprzez rówieśników, by na najmłodszym pokoleniu wadowiczan zakończyć… Z otwartym sercem dzielił się naszymi radościami oraz zmagał z problemami.
Chociaż był w Wadowicach z tej grupy społecznej, która zawsze miała „pod górkę”, trudno dzisiaj wyliczyć Jego osiągnięcia na niwie kultury, harcerstwa, w Towarzystwie Miłośników Ziemi Wadowickiej oraz na płaszczyźnie lokalnej przedsiębiorczości. Było ich bowiem wiele…
Jeszcze nie tak dawno, jakby wczoraj odwiedził moją Galerię. Podziwiał zwłaszcza zgromadzone w niej obrazy oraz zegary, którymi ogromnie się pasjonował. Dodam, że od zabytkowych zegarów był niekwestionowanym ekspertem, prawdopodobnie na kilka ościennych województw i często korzystałem z tej wiedzy…

Trudno jest w takiej chwili zebrać myśli, aby oddać słowami wielkość Zmarłego.
Jednak chyba najbardziej trafnie, w czterech zdaniach tę wielkość Jana Soboty oddał Zbyszek Jurczak, kiedy napisał, że: „… Janek był miłośnikiem książek, archiwaliów i kolekcjonerem starych map. Bibliofil i regionalista, który zawsze wspierał działalność TMZW i środowisk artystycznych. Był Przyjacielem na którego pomoc zawsze mogliśmy liczyć.
Odszedł wyjątkowy Wadowiczanin. Człowiek bliski sprawom drugiego człowieka.”.

Miał zaledwie 64 lata. Odszedł po krótkiej, jednak niezwykle ciężkiej chorobie.
Na zawsze pozostanie w naszej pamięci…

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT