Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Z kart historii » Już nie musimy pytać…
Już nie musimy pytać… poniedziałek, 28 Lipiec 2014, godz. 15:20

Już nie musimy pytać, czy polscy Bohaterowie są niewygodni dla politycznej propagandy…
Wszak…
Z uwagą obejrzałem wczoraj reklamowany od wielu dni przez TVN24 film Ewy Ewart „Zdobyć Miasto”… I nie umniejszając umiejętności samej Autorce stwierdzę, że… film nie posiada żadnego waloru historycznego, a wręcz polską historię tamtych lat fałszuje!
Bo to, co tak naprawdę pokazuje nie Ewa Ewart, ale brytyjski producent tego materiału, możemy zawrzeć w trzech zdaniach:
– „głupie polaczki” wywołały powstanie, z góry skazując prawie dwieście tysięcy warszawiaków na zagładę.
– tylko jeden odważny pilot RAF niósł pomoc powstańcom warszawskim z tym, iż z dwoma żyjącymi jeszcze członkami swojej załogi najbardziej z tego lotu zapamiętali to, jak szybko musieli… uciekać.
– już w piątym dniu powstania z winy hitlerowców zginęło 20 tysięcy warszawiaków.

I tak ten film odbiorą wszędzie na świecie…

Chociaż – poza nie dającym się podważyć faktem, że Powstanie Warszawskie zostało wywołane bezmyślnie, bez wcześniejszych ustaleń, uzgodnień i gwarancji jego powodzenia, a jedynie z przekonaniem o pomocy deklarowanej „na gębę” przez rząd brytyjski, czym rzeczywiście skazano te prawie dwieście tysięcy warszawiaków na pewną śmierć – prawda jest bardziej brutalna…

Bowiem tak naprawdę powstanie było tylko kontynuacją wcześniejszej zdrady Polski i Polaków – uzgodnionej w Teheranie i przez ponad rok trzymanej przed Polakami w tajemnicy – przez prezydenta USA, angielskiego premiera i sowieckiego dyktatora… Było ono więc tylko jednym z elementów „łańcucha”, z premedytacją zaplanowanej w porozumieniu ze Stalinem eksterminacji naszego Narodu!

A tu nagle ten film pokazuje nam – niczym w „różowych okularach” – jak to te „głupie polaczki” bezmyślnie wywołały w Warszawie powstanie i jak musiał im na pomoc lecieć jeden raz i tylko jeden pilot RAF…

Dlaczego tylko ten… jeden?

Ano, z jakże prostego a zarazem „ważnego” powodu…
Bo Churchill swoich pilotów nie wysyłał na pewną śmierć…
Od tego miał przecież Afrykanów i Polaków…

Jednak tego już z filmu nie dowie się żaden z jego odbiorców, bo… ten film tego już nie pokazuje!
Tak jak nie pokazuje polskich pilotów, którzy jak – przywołany już przeze mnie we wcześniejszym materiale – mjr pil. Antoni Tomiczek, czterokrotnie niosący pomoc powstańcom warszawskim!
I nie ukrywający zarówno tego, że przydział do eskadry specjalnej 1586, w której służył Polsce, był tak naprawdę wyrokiem śmierci tyle, że odroczonym w czasie oraz i tego, że za wszystkie te loty, tak jak i za zdezelowane angielskie samoloty, musieliśmy sobie sami zapłacić…
Naszym polskim złotem!
Nie wierzycie?
To może przeczytajcie sobie sami… TUTAJ.

I teraz odpowiedzcie na pytanie, czy w tym piątym dniu powstania te dwadzieścia tysięcy warszawiaków zamordowali tylko hitlerowcy?
Czy zrobili to wspólnie…
Z Amerykanami, Sowietami, Anglikami i obłąkanym rządzą władzy, a zarazem chodzącym „na pasku” Winstona Churchilla, rządem „polskim” w Londynie?

A wówczas już będziecie wiedzieli, dlaczego tak dobrze nadal ma się polityczna… propaganda!
Dzięki której możecie się dowiedzieć o „wspaniałym” pilocie RAF, który będąc nad Polską tylko jeden raz najbardziej z tej „… wycieczki do Warszawy” zapamiętał, jak szybko uciekał znad płonącej polskiej stolicy…

Ale nie dowiecie się o nieżyjącym już majorze Antonim Tomiczku, czterokrotnie dokonującym zrzutów dla powstańców warszawskich, a także niosącym znaczącą pomoc dla partyzantów w Gorcach oraz o tych jeszcze żyjących Bohaterach polskich skrzydeł na Zachodzie
Tyle, że…
Dla politycznej propagandy bardzo niewygodnych!

Czy dlatego, że np. to nie z książek do historii, ale z Książki Lotów mjr pil. Zygmunta Jaeschke, możemy się dowiedzieć o Paradzie Zwycięstwa polskich lotników nad Londynem (15.09.1945 – w rocznicę największego sukcesu Polaków w Bitwie o Anglię) i Birmingham (29.09.1945), – wykonanej przez 17 polskich dywizjonów, łącznie 204 maszyny – w Ich odpowiedzi na zdradę Polaków przez „wielkich” tego świata w Teheranie…
Gdzie brutalnie i w tajemnicy przed całym światem zostaliśmy po prostu po łajdacku sprzedani Stalinowi przez prezydenta USA – Franklina Delano Roosevelta oraz premiera Wielkiej Brytanii – Winstona Churchilla!
Przez tego samego Churchilla, któremu to właśnie przede wszystkim polscy lotnicy uratowali kraj i mieszkańców przed zagładą zaplanowaną przez Hitlera!

Dlatego uważam, iż należy tu powtórzyć to pytanie – czy możemy się dziwić, że polska młodzież nie ma szacunku ani do polskiej historii ani do ludzi, którzy historię naszej Ojczyzny tworzyli?

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT