Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Kabaretowa… twórczość!
Kabaretowa… twórczość! niedziela, 3 Marzec 2013, godz. 10:44

Tylko dwa dni nie ma człowieka w sieci, a tu tyle kabaretowych wydarzeń…
Na sam początek sprawdzałem, czy aby nie zmieniła się data… Bo przecież prima aprilis zawsze był 01 kwietnia, a nie 28 lutego! No ale nie, ta data nie uległa zmianie…

Więc odnoszę wrażenie, że Filipiakowa pisząc do Benedykta XVI, nie bardzo wiedziała do kogo pisze? Bo dla mnie jest to chłop z krwi i kości! Papieżem zwany, bądź namiestnikiem Chrystusa na ziemi…
A dla Filipiakowej papieżyca, „wikariuszująca” Chrystusowi na ziemi, po jego „książęcej” abdykacji…
Toć to jaja jak… berety!
Szczególnie kiedy czytam, że Benedykt XVI „…uczyła” Filipiakową, czy że dla Filipiakowej „… na balkonie się pojawiła”!
Nadto zastanawia mnie, kto upoważnił Filipiakową, do występowania w imieniu wszystkich wadowiczan?
Wszak kiedy zmarł Jan Paweł II, nawet wieńca od tychże wadowiczan nie umiała złożyć pod Jego obeliskiem, tylko składali sobie sami od siebie, jeden Filipiakowa a drugi Rada Miejska. Wadowiczan mieli w miejscu, na który siedzą, bo potrzebne były tylko ich pieniądze!

Dlatego napisałem do Benedykta XVI, że jako wadowiczanin, nie uznaję tych podziękowań Filipiakowej i nie życzę sobie, aby papież uznawał je jako również moje! A, że nie obca mi jest zarówno nauka Kościoła jak i wiedza o Kościele, a także umiejętność pisania podziękowań, poinformowałem papieża, że gdybym uznał to za konieczne, sam się pofatyguję!
Poinformowałem też, iż podejrzewam, że doszło tym pismem Filipiakowej do podwójnego oszustwa… Bo to nie tylko bez upoważnienia mieszkańców, ale też herb, którym sygnowane zostało pismo, nie jest herbem mojego miasta, tylko jakimś nieudolnym pastiszem jego prastarego oryginału!
A co, niech chłop wie!

To tyle co do twórczości Filipiakowej, skierowanej do starszego pana, który widząc wokół siebie ten cały bajzel wolał zrezygnować, aby podejmując się jakiejkolwiek próby naprawy Kościoła i napiętnowania jego zbrodniarzy, nie skończyć jak… poprzednik Wojytyły.
Ale to nie jedyna jajcarska twórczość z 28 lutego…

Kolejną jest oświadczenie rzecznika Stanisława „hakera” Kotarby, skierowana do portalu wadowiceonline.pl.
Odnoszę wrażenie, że nadawca pomylił adresata!
Bo to nie wadowiceonline.pl ustaliło, że „kocicho” po nocach pisało wulgarne komentarze pod adresem pana Bolesława Kota z komputera, którego nr IP przydzielony został Kotarbie!
To Policja!
Ale jest z tego honorowe wyjście…
Pisząc Kotarba trzeba dopisać: z którego komputera – jak ustaliła Policja – około północy „kocicho” pisało obrzydliwe komentarze pod adresem starszego pana!
Formuła trochę przydługa, ale jakże rzetelna!

Niestety, dla mnie byłaby poniżająca!
No bo jeżeli ktoś około północy z mojej sypialni hakowałby mój komputer, to co robiłby w środku nocy z… moją żoną?
Dlatego dla mnie ta sytuacja mogłaby mieć tylko trzy wyjścia!

– Albo byłem autorem komentarza!
– Albo żona miałaby walizki za drzwiami!

– Albo zamiast drzwi wejściowych musiałbym do domu wstawić garażowe – żeby mi się rogi w drzwiach zmieściły!

Czyż nie?

Uzupełniono o godz. 20:40.
Z serca przepraszam pana Stanisława, że przeoczyłem!
Przecież może być chyba jeszcze czwarte wyjście?
Może faktycznie Kotarba spał w swojej sypialni i to nie on ten… „kocicho”?
Bo przecież mógł hakować komputer z numerem IP Kotarby, np. chłopczyk… od tuby?
Któremu Kotarba, być może w dowód wdzięczności? – robił na wadowickim rynku za guru, a na kalwaryjskiej ziemi tylko za… kierowcę!
Czy robił (za) coś jeszcze?
Nie będę wnikał!
Bowiem tajemnice małżeńskiej alkowy Kotarby… nie są w kręgu moich zainteresowań!

P.S. Źródło kabaretowej twórczości: portal www.wadowiceonline.pl.

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT