Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » Karinko… Jak ja tiebie lublu!
Karinko… Jak ja tiebie lublu! wtorek, 16 Październik 2012, godz. 08:58

Art. 23 Kodeksu cywilnego…
[Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności (…) swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, (…), pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.]

Art. 81. Prawa autorskiego…
[1.Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.

2.Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych,
2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.]

I…
Kiedy Heros propagandy podwórkowej błysnął swoją „inteligencją”, „walnął” u siebie fotografią, którą już kiedy wykonywał usłyszał ode mnie, że zrobię swoje, kiedy fotka ukaże się na jego portalu, ze spokojem odczekałem… Bowiem nawet przez chwilę nie wątpiłem, że uda mi się upiec… dwie pieczenie na jednym ogniu!
No i proszę, jaśnie małżonka naszego medialnego „strongmena” poczuła się równie bezkarnie jak on sam i fotografię jej ci jedynego wykorzystała sobie na fb…
Jeno, że na fotografii już nie… jej jedyny!

Dlatego jak wcześniej nie wątpiłem, że upiekę dwie pieczenie, tak dzisiaj nie wątpię, że Sąd bez żadnego problemu ustali datę wykonania tej fotografii z… protokołu sesji śmiesznej rady.
Że nie pełniłem podczas tej sesji żadnych obowiązków, które miałyby jakikolwiek związek z pełnioną przeze mnie funkcją…
Nawet ustalać nie trzeba!
Podobnie jak i faktu, że nigdy nie wyraziłem zgody na publikację tej fotografii, na której już samym gestem wyrażam swoją opinię o poczynaniach… twórcy!
No i tym sposobem postaram się Marcinkowi i jego „wspaniałej” Karince pokazać, ile kosztuje… „lewa strona palca”?
Mojego palca!
Karinko… Jak myślisz?
Bo ja, że wcale nie mało!
To ja…
Bo na ile „wyceni Cię” Jerzy Urban, dowiesz się zapewne bezpośrednio z Jego Kancelarii Prawnej!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT