Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Kilka słów o tym, jak „finezja”… motywuje!
Kilka słów o tym, jak „finezja”… motywuje! środa, 19 Listopad 2014, godz. 11:01

000000000000_Racjo, pocałuj mnie wJeszcze nie tak dawno w soczyste w swojej treści komentarze na mój temat obfitował w zasadzie tylko „dziwkarski” portal finansowany przez Filipiakową.
Dzisiaj, na obydwu wadowickich portalach, uaktywniła się anonimowa wataha „kłamczuszka” Klinowskiego i myśli, że „finezją”, do której ich poprzednicy z „dziwkarskiego” nigdy nie dorosną, jest wstanie mnie poruszyć, albo cokolwiek zmienić w tym co robię…
Nie dociera do nich, chociaż pisałem już wiele razy, iż nie tylko nie są wstanie nic zmienić, a jedynie może tyle, że jeszcze bardziej od swoich „konkurentów” radują moje serce…
Są na nie wręcz jak miód…
Jednak najzabawniejsza jest ta „piana” wylewająca się z ich lasujących się mózgów!

I te ich niespełnione marzenia…
Że np. Wyroba zamknie swojego bloga, bo… oni tak chcą!

Wiem…
Prawda o „kłamczuszku” Klinowskim boli jeszcze bardziej niż prawda o Filipiakowej!
Niestety, jedna i druga będzie bolała jeszcze bardzo długo!
Wszak kłamstwo, a już zwłaszcza to, w którym z takimi sukcesami specjalizuje się „kłamczuszek” Klinowski, to największe kurewstwo polityczne, jakim można się posłużyć, obnażając swoją małość i… tchórzostwo!

Bo tak naprawdę „kłamczuszek” Klinowski jest ogromnym tchórzem, który tylko po to od kilku tygodni zastąpił Kotarbę i rzecznikował razem z Płaszczycą i jedynie kłamstwami, wyłącznie Filipiakowej, aby nie stanąć w II turze wyborów twarzą w twarz z trzecim kontrkandydatem…
Wiedząc, że przerżnął debatę, którą tylko Płaszczyca „odtrąbił” jako sukces „kłamczuszka Klinowskiego”, kolejną również przerżnie…
Wiedział też, że od tej kolejnej debatowej porażki uratować może go tylko Filipiakowa, która nigdy do debaty… nie stanie!

0000000000000000000000000I okazuje się, że widzę to nie tylko ja…
Ludzie rozsądni również!
Ale nie to jest w tej chwili najważniejsze…

A to, że może miałbym to wszystko tam, gdzie tak naprawdę mam samego „kłamczuszka” Klinowskiego i faktycznie pisałbym wyłącznie „… o Krausie” Jego Muzeum czy zacnych Bohaterach II wojny światowej, zwłaszcza tych walczących w Bitwie o Anglię, a potem przez aliantów sprzedanych Stalinowi (podobnie jak sprzedane zostały idee oraz ludzie IWW przez „kłamczuszka” Klinowskiego), których miałem zaszczyt poznać i zaprzyjaźnić się z nimi…

Jednak, na to przyjdzie jeszcze czas…
Bo dzisiaj te właśnie komentarze anonimowych durni od „kłamczuszka” Klinowskiego utwierdzają mnie w przekonaniu, że to co robiłem dotychczas muszę robić jeszcze lepiej!
Obnażać skutecznie polityczne kurewstwo, cechujące się przede wszystkim łajdackim kłamstwem „kłamczuszka” Klinowskiego, dla którego – wraz z całą jego anonimową watahą głupców – wciąż aktualne jest zaproszenie…
Aby zebrali w sobie tyle odwagi, by przyjść i… w dupę mnie pocałować!
I tylko jeden warunek pozostaje – zaświadczenie od weterynarza, że pyszczki mają wolne od… wścieklizny!

Zaś całą resztę już kiedyś napisałem, ot m.in. TUTAJ, co prawda do zwolenników Filipiakowej, ale jakże i do tych „kłamczuszka” Klinowskiego pasujące, dlatego nie zamierzam się powtarzać…

 

 

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT