Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » "... Łajdacka polityka" » Kto, kogo i w co… już wkręcił? – cz. 2.
Kto, kogo i w co… już wkręcił? – cz. 2. sobota, 18 Kwiecień 2015, godz. 13:36

EmailSzanowni Państwo.
Nie będę ukrywał, że takim zainteresowaniem, jakim cieszy się mój ostatni materiał, nie cieszył się żaden poprzedni. I nie świadczy o tym tylko ilość jego czytelników, ale też ilość informacji, jakie do mnie spływają /zaledwie jedna z ostatnich obok/ i za które wszystkim z Państwa bardzo dziękuję, bowiem każda z nich co raz bardziej przybliża nas Wszystkich do prawdy. Niestety, do prawdy brutalnej, bo o szkodliwych dla ogółu mieszkańców związkach… polityki z biznesem.

Szkoda jednak, że nie zdecydowała się dotychczas na kontakt ze mną żadna ze stron najbardziej zainteresowanych skutkami tego procederu, czyli sami inwestorzy, co pozwoliłoby na bardziej szczegółowe ustalenie rzeczywistych motywów działań ich oponentów. Ale potrafię też zrozumieć, że mogą tu stać na przeszkodzie ich plany, czy to inwestycyjne, czy ewentualnie procesowe, o których podczas wysłuchania przed połączonymi Komisjami mówił m.in. pełnomocnik pani Anny Frączek.

Ale nie będę też ukrywał, że wiedza w tym temacie już zgromadzona jest wręcz porażająca i powinna raczej znaleźć się w zainteresowaniu nie lokalnego /chociaż w odbiorze globalnego/ bloga, ale mediów ogólnopolskich i prokuratury, a w konsekwencji sądu…
Bo chociaż wiele spływających od Państwa informacji należy jeszcze zweryfikować /wszak mam też i tą świadomość, że przynajmniej niektóre te informacje mogą mieć swoje podłoże w Państwa rozgoryczeniu budowanym stosunkiem pracodawcy do pracownika/, to obraz, który rysuje się już tylko po szczegółowej analizie samej relacji z posiedzenia połączonych Komisji Inicjatyw Gospodarczych oraz Praworządności, nawet nie poddaje w wątpliwość, iż choćby już sam wniosek o uchylenie uchwały poprzedniej Rady Miejskiej był prawdopodobnie tylko efektem bądź to obopólnej zmowy bądź szantażu politycznego?
Jednak niezaprzeczalnie efektem działań, których nadrzędnym celem jest postawienie partykularnych interesów wąskiej grupy biznesmenów i polityków ponad dobrem ogółu mieszkańców.

Zresztą prawdopodobnie tym samy celom służy tworzenie tzw „izby gospodarczej” w kontrze do działającej już i to bardzo poprawnie Wadowickiej Grupy Biznesu?
Bo czemu ma tak naprawdę służyć ta… „izba gospodarcza”?
Z tego, co już udało mi się ustalić – powiem brutalne – trzymaniu „za pysk” każdej kolejnej próby rodzenia się w naszym mieście zdrowej konkurencji, przy utrzymaniu obecnej stagnacji gospodarczej i strukturalnej, dającej zyski konkretnej grupie osób z tytułu utrzymujących się wysokich cen, w zasadzie w Wadowicach najwyższych w regionie.

Nie bez znaczenia jest w tej sprawie rola włodarza gminy z jego prywatnymi „wycieczkami” pod adresem konkretnych przedsiębiorców, „wycieczkami” motywowanymi personalnymi niepowodzeniami „wycieczkowicza”, w jego nierównej walce jeszcze w okresie „rajcowania”.

Jednak jak zaznaczyłem wcześniej, „jądrem” całej tej sytuacji są nie dające się już ukryć związki na linii polityki i biznesu.
A czy zastanawialiście się kiedykolwiek, w jakim okresie związki te są tworzone?
Nie?
I wcale się nie dziwię…
Bo ja też wcześniej o tym nie myślałem…

Zwróciłem na nie dopiero uwagę po analizie przywołanej wyżej relacji z posiedzenia połączonych Komisji w dniu 20 marca br. oraz po informacjach spływających od Państwa…
I to one pozwalają mi na w pełni uzasadnione domniemanie, iż te związki mają swoje podłoże już w kampanii wyborczej!
Kampanii, która zawsze jest przez „kogoś” finansowana…

Czy inaczej było na naszym lokalnym „podwórku”?

Bo czy np. już tylko ta awantura „uchwałowa”, dotycząca terenów po Bumarze, świadome blokowanie budowy południowej obwodnicy miasta /a wcześniej realizacji BDI wedle rezerw i projektów w myśl Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego/, bardzo czytelne dzisiaj sfałszowanie wyników pewnego konkursu konsumenckiego, wciskanie lokalnym przedsiębiorcom szkodliwego dla nich udziału w rodzącej się „izbie gospodarczej” – nie budują nam bardzo jednoznacznego i wiarygodnego obrazu, z polityczną zemstą oraz obrazem politycznego „zadośćuczynienia” w tle?

I chociaż bo(ch)aterowie tego „z cienia jednego gabinetu” są mi już znani, zwłaszcza, że są wręcz codziennymi gośćmi tylko dwóch takowych gabinetów, które jedynie dla nich zawsze stoją otworem bez konieczności zapisywania się na kolejny termin, dzisiaj ich nazwisk jeszcze nie ujawnię.
I nie dlatego abym się bał, bo dowodów już mam tyle, że obronią postawione tu tezy przed każdym sądem, ale dlatego, że czekam na kolejne Państwa sygnały (te zapowiedziane również), które dopiero posegregowane i przypisane do konkretnych sprawców, pozwolą mi już imiennie przypisać poszczególne działania personalnie do kolejnych osób oraz na początek zainteresować tematem media ogólnopolskie /bo miejscową prokuraturę oceniam jako niewiarygodną i niekompetentną/

Tak więc wszystko w swoim czasie, krok po kroczku do celu…
Którego finalnie będzie działanie dla dobra miasta oraz jego mieszkańców, poprzez ujawnienie na sam początek układu obecnie bardzo skutecznie blokującego rozwój naszej przedsiębiorczości oraz infrastruktury drogowej, a docelowo zamiana tego stanu na całkowicie odwrotny, zależny wyłącznie od oczekiwań lokalnej społeczności, a nie od potrzeb tylko tej grupy trzymającej obecnie władzę zarówno w sferze politycznej jak i gospodarczej.

Plany dla terenow po Bumarze - do blogaBy nie być gołosłownym, pozwolę sobie pokazać Wam ten odręczny projekt, z którym „pracownik przy samorządzie” podzielił się ze mną, aby dać mi do zrozumienia, co tak naprawdę straciliśmy wszyscy na uchyleniu uchwały dotyczącej terenów po byłym Bumarze. I nie mam na myśli tylko tych 300., a docelowo 600. miejsc parkingowych, ale też zagospodarowanie terenu w sposób, który niewątpliwie stworzyłby podstawy do konkurencyjności cen, a w konsekwencji oszczędności w portfelach mieszkańców. I jak Państwo mogliście przeczytać w treści załączonego powyżej maila, nie jest prawdą wciskany Wam od dawna „kit”, że miałby tam być właśnie Kaufland, bowiem podobno nie doszło jeszcze do żadnych uzgodnień z żadną „sieciówką”, ale za to prawdą jest, że byłaby to galeria z prawdziwego zdarzenia, w której stoiska mieliby nasi lokalni, właśnie ci drobni handlowcy oraz producenci /i pewnie nawet nie tylko żywności?/, a przede wszystkim parking na dużą liczbę samochodów, do tego – co usłyszałem już od innego pracownika UM – podobno bezpłatny przez co najmniej pięć najbliższych lat.

Dlatego już dzisiaj w zasadzie nie mam żadnych wątpliwości, iż to wszystko tracimy, przynajmniej na jakiś czas, nie wiadomo na jak odległy, wyłącznie dzięki układowi lokalnej polityki z… biznesem.

Tak więc – jak wcześniej – i tu też ciąg dalszy nastąpi.

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT